Rzeźniczakowie świętują czwartą rocznicę ślubu. Tak wyglądają ich poranki
Wizyta Anny Rubaj rozpoczęła się od miłej niespodzianki. Dziennikarka przekazała parze kwiaty i upominek od redakcji "halo tu polsat" z okazji czwartej rocznicy ślubu. Kuba i Paulina nie kryli zaskoczenia, a następnie zaprosili ekipę do wspólnego przygotowania śniadania.
Okazało się, że rodzinne poranki mają u nich dość stały rytm. Paulina zazwyczaj zajmuje się przygotowaniem posiłku, a Kuba w tym czasie robi herbatę i układa z córką puzzle. Później wszyscy siadają razem do stołu.
Jak przyznała Paulina, możliwość wspólnego spędzania poranków to jedna z największych zalet ich codzienności. Oboje mogą pracować przez internet, dlatego w większości dni nie muszą zaczynać dnia w pośpiechu i mijając się w drzwiach.
Na śniadanie przygotowali grzanki z dodatkami. Paulina zdradziła, że ostatnio szczególnie polubili taką formę posiłku. Podkreśliła też, że gotowanie ją odpręża, choć Kuba również potrafi odnaleźć się w kuchni.
Tak mieszkają Kuba i Paulina Rzeźniczakowie. Jasne wnętrza, kwiaty i dużo dodatków
Podczas wizyty Anny Rubaj widzowie "halo tu polsat" mogli zajrzeć również do domu Kuby i Pauliny Rzeźniczaków. Wnętrza przyciągają uwagę dużą ilością światła, przestrzenią i jasną kolorystyką. W kuchni dominują białe meble, a duże przeszklenia sprawiają, że pomieszczenie jest pełne naturalnego światła.

Nie brakuje też dekoracji - uwagę zwracają między innymi kwiaty w wazonach oraz ramki z rodzinnymi fotografiami.

Tuż obok kuchni znajduje się jadalnia z dużym, białym stołem, przy którym rodzina wspólnie spożywa posiłki. Całość dopełniają liczne dodatki, dzięki którym wnętrze nie sprawia wrażenia chłodnego czy minimalistycznego. Jest jasno, przytulnie i domowo.
W salonie również postawiono na jasne barwy. Centralne miejsce zajmuje biała kanapa, której towarzyszą dwa białe fotele. To przestrzeń urządzona z myślą o wspólnym odpoczynku i spędzaniu czasu z bliskimi.

"Nie sądziłem, że jeszcze mnie coś dobrego w życiu spotka". Kuba o małżeństwie
Podczas wizyty nie zabrakło pytań o to, jak zmieniło się ich życie od ślubu. Anna Rubaj zapytała między innymi, kto jest kapitanem rodzinnej drużyny. Kuba bez większego namysłu wskazał na siebie, ale szybko przyznał, że to żona wprowadziła do jego codzienności więcej porządku.
Jak opowiadał, wcześniej był znacznie bardziej chaotyczny. Kiedy zawodowo grał w piłkę, wiele spraw organizowało się wokół jego sportowych obowiązków. Po zakończeniu tego etapu życia musiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wtedy dużą rolę odegrała Paulina.
W pewnym momencie rozmowy padły też wyjątkowo osobiste słowa. Zapytany o obecny etap życia Kuba przyznał, że jest szczęśliwy.
"Nie sądziłem, że w pewnym momencie swojego życia jeszcze mnie coś dobrego spotka" - wyznał.
Paulina nie pozostała mu dłużna. Z jej wypowiedzi jasno wynikało, jak wiele znaczy dla niej mąż i jak dobrze czuje się w ich obecnym życiu.
Paulina Rzeźniczak o Kubie jako ojcu. "Nie mogłabym sobie lepszego wymarzyć"
Jednym z najbardziej wzruszających momentów wizyty była rozmowa o rodzicielstwie. Anna Rubaj zapytała Paulinę, jak zmienił się Kuba przez ostatnie lata i jak dziś odnajduje się w roli taty.
Jej odpowiedź nie pozostawiała wątpliwości.
"Kuba jako tata? Nie mogłabym sobie lepszego ojca dla Antosi wymarzyć" - powiedziała Paulina.
Podkreśliła, że każdego dnia obserwuje, jak mąż opiekuje się córką i jak silna więź ich łączy. Zwróciła uwagę, że dziewczynka jest bardzo zapatrzona w tatę, a Kuba chętnie angażuje się w codzienne obowiązki.
Paulina przyznała nawet z uśmiechem, że czasami zastanawia się, czy mąż nie jest lepszym tatą niż ona mamą. Było widać, że te słowa nie są dla niej jedynie żartem, ale wyrazem prawdziwego uznania.
Wizyta pokazała Rzeźniczaków w zwyczajnych, rodzinnych sytuacjach - przy śniadaniu, puzzlach i wspólnych zabawach. Cztery lata po ślubie oboje mówią o swoim związku z dużą czułością, a ich codzienność, jak sami przyznają - jest właśnie taka, jakiej chcieli.
Zobacz też:
Jej babcia była szamanką. Macademian Girl odkryła rodzinny sekret







