Przemiana Macademian Girl. Wszystko zaczęło się od podróży do Panamy
Tamara González-Perea przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego świata mody. Jako Macademian Girl przyciągała uwagę barwnymi stylizacjami, pojawiała się na branżowych wydarzeniach i regularnie gościła w telewizji. Dziś jej życie wygląda zupełnie inaczej. Jak przyznała w rozmowie z prowadzącymi "halo tu polsat", wiele zmieniła w niej podróż do Panamy, którą odbyła w 2022 roku.
To miejsce miało dla niej szczególne znaczenie. Jej ojciec pochodził z Panamy, ale zmarł, gdy Tamara była mała. Nie zdążyła więc zbudować z nim wspomnień. Dopiero jako dorosła kobieta poczuła, że chce poznać tę część swojej historii i rodzinne korzenie.
"Mój tata stamtąd pochodził. Zmarł, kiedy byłam mała, i z tego powodu tak naprawdę nie miałam wspomnień z nim, dopiero jak dorosłam, dojrzałam do tego, żeby odbyć tę podróż, pojechać i poznać tę część siebie, poznać tę część mojej rodziny" - opowiadała w "halo tu polsat".
Podczas pobytu w Panamie dowiedziała się więcej o swojej rodzinie ze strony ojca. Szczególnie poruszyła ją historia prababci, która - jak usłyszała - była szamanką i pracowała z roślinami oraz ludźmi.
"I jak tam byłam, to śmiali się ze mnie, że zachowuje się jak moja prababcia Matsima. Że, mówię jak ona, nawet poganiam ludzi w dżungli tak jak ona. I chciałam wiedzieć jaka była jej historia. Dowiedziałam się, że była szamanką, że pracowała z roślinami, z ludźmi" - zdradziła Tamara.
To doświadczenie pomogło Tamarze inaczej spojrzeć na własne zainteresowania. Zaczęła dostrzegać ich rodzinne korzenie i poczuła większą odwagę, by rozwijać się w kierunku, który wcześniej ją fascynował.
Z 15. piętra w centrum Warszawy do domu przy Puszczy Białej
Jedną z największych zmian jest jej codzienne otoczenie. Tamara przez niemal dziesięć lat mieszkała na 15. piętrze w samym centrum Warszawy. Dziś zamiast miejskiego krajobrazu z okien widzi Puszczę Białą i obserwuje zmieniające się pory roku.
"Najbardziej cenię sobie to, że mogę w ogóle zacząć dzień od zatrzymania. Najpierw witam się z kotami, bo mam ich aż dziewięć. Potem poranna herbata i widok z kuchni na Puszczę Białą" - zdradziła.
Jej poranki trudno porównać z tymi, które pamiętają osoby kojarzące ją z warszawskiego świata mody. Nie ma już pośpiechu związanego z kolejnymi wydarzeniami i obowiązkami w centrum miasta. Jest za to ogród, zwierzęta i możliwość spędzania czasu blisko przyrody.
Nie oznacza to jednak, że Tamara całkowicie zrezygnowała z aktywności zawodowej. Wręcz przeciwnie. Jak opowiedziała, jej dni wypełniają obowiązki związane z domem, ogrodem i kotami, ale również spotkania z kobietami, sesje oraz warsztaty.
Czym dziś zajmuje się Macademian Girl?
Tamara González-Perea rozwija obecnie działalność związaną z rozwojem osobistym i pracą z kobietami. Jednym z obszarów, którymi się zajmuje, są ustawienia systemowe. Jak sama wyjaśniła, polegają one na rozpoznawaniu schematów, które w jej ocenie - mogą wpływać na nasze życie uczuciowe, zawodowe i finansowe.
"Moją rolą jako prowadzącej ustawienia jest rozpoznawanie i wychodzenie z ukrytych schematów, które blokują nasze szczęście w miłości, w pracy, w rozwoju zawodowym, rozwoju finansowym" - mówiła w programie.
Podkreślała, że wiele z tych mechanizmów może pozostawać nieuświadomionych. Właśnie w ich rozpoznawaniu i pracy nad nimi pomaga uczestniczkom swoich spotkań.
W jej obecnym życiu spotykają się więc dwa światy, które przez lata wydawały się odległe. Z jednej strony zainteresowanie naturą i ziemią, związane z rodzinnymi tradycjami od strony mamy, z drugiej - duchowość i praca z ludźmi, które odkrywała, poznając historię rodziny ojca.
Czy Tamara González-Perea tęskni za show-biznesem?
Ida Nowakowska zapytała ją również, czy zdarza jej się tęsknić za dawnym życiem, pokazami mody, ściankami i atmosferą warszawskich wydarzeń. Odpowiedź była dość jednoznaczna.
"Za pokazami i za ściankami nieszczególnie tęsknię" - przyznała Tamara.
Jest jednak coś, czego jej naprawdę brakuje. Nie chodzi o błysk fleszy, ale o samą pracę w telewizji i spotkania z ludźmi. Jak wyjaśniła, bliskie jest jej prowadzenie programu śniadaniowego, ponieważ wymaga uważności, ciekawości świata i umiejętności słuchania rozmówców.
"Uwielbiam tę uważność na człowieka, który przychodzi do studia. Bo trzeba słuchać, być obecnym, interesować się światem" - wyznała.
Tamara nie odcina się więc całkowicie od swojej przeszłości. Macademian Girl pozostaje częścią jej historii, ale dziś nie chce już żyć w rytmie pokazów, wydarzeń i nieustannej obecności w centrum uwagi. Zamiast tego wybrała codzienność bliżej natury, pracę z kobietami i dom, w którym każdego ranka czeka na nią dziewięć kotów.
Zobacz też:
Jacek Bończyk o wyjątkowej relacji ze swoim psem. Ich rozmowy trafiły do książki
Violetta Villas została sama na scenie. Małgorzata Potocka ujawnia kulisy







