Piotr Gumulec schudł 15 kilogramów. Sam nie pamięta, kiedy ostatnio tyle ważył
Występ w "Tańcu z gwiazdami" wymaga od uczestników nie tylko nauki kolejnych choreografii, ale również dużej wytrzymałości fizycznej. Piotr Gumulec przekonał się o tym na własnej skórze. Jak przyznał w rozmowie z prowadzącymi "halo tu polsat", dzięki treningom udało mu się zrzucić około 15 kilogramów.
Kiedy prowadzący zapytali Piotra, kiedy ostatnio ważył tak mało, Julia Suryś natychmiast wtrąciła żart, że było to w podstawówce. Uczestnik programu doprecyzował później, że podobną wagę mógł mieć około 8-10 lat temu.
Efekty są dla niego odczuwalne. Piotr przyznał, że czuje się znakomicie i chciałby utrzymać nową formę także po zakończeniu programu. Nie ukrywa jednak, że może to być trudne, zwłaszcza kiedy wróci do intensywnych tras kabaretowych.
"Zwłaszcza w trasach jest ciężko. Wróci się w kierat kabaretowy i jednak kawa, hot dog jest najpopularniejszym obiadem wśród kabareciarzy i innych ludzi" - żartował.
Tym razem nie zamierza jednak wracać do dawnych przyzwyczajeń. Z przymrużeniem oka przyznał, że nie chciałby za kilka miesięcy ponownie pojawić się w studiu w znacznie gorszej formie.
Julia Suryś zauważyła u niego coś więcej niż zmianę wyglądu
Metamorfoza Piotra nie ogranicza się jednak do utraty kilogramów. Julia Suryś, która trenuje z nim do kolejnych występów, zwróciła uwagę na zmianę w jego zachowaniu. Jak przyznała, na początku uczestnik programu miał w sobie sporo obaw i stresował się sytuacjami, na które nie zawsze miał wpływ.
"Oczywiście Piotr przeszedł taką wielką przemianę wizualną, którą wszyscy zauważyliśmy, ale ja też zauważyłam, że jego podejście się zmieniło do życia" - opowiadała tancerka.
Porównała ich charaktery. Sama, jak mówiła, przez lata pracy i podróży nauczyła się szybko reagować na zmieniające się okoliczności. Piotr miał natomiast początkowo tendencję do przejmowania się rzeczami, których nie mógł kontrolować.
Z czasem zaczął jednak podchodzić do kolejnych wyzwań z większym dystansem. Julia zauważyła, że coraz częściej szuka rozwiązań, zamiast skupiać się na trudnościach. Doceniła też momenty, w których sam potrafi pochwalić ich wspólną pracę.
"Potrafi się sam pochwalić, powiedzieć: >>Kurde, Suryś, zrobiliśmy to, jestem z siebie dumny, jestem z nas dumny". I to jest taka przemiana, którą zauważyłam" - mówiła.
Sam Piotr również przyznał, że udział w programie wymagał od niego przełamywania własnych barier. Nie wszystkie nowe doświadczenia przychodziły mu łatwo, a część z nich budziła obawy.
"Ten program przyniósł mi tak dużo nowych rzeczy, dużo takich wyzwań, których się bałem też, nie ukrywam. Ale starałem się te wszystkie lęki przełamywać" - wyznał w "halo tu polsat".
"Nie obchodzi mnie to, robimy". Tak wyglądają ich treningi
Wspólna praca Julii i Piotra ma też mniej poważną stronę. Prowadzący "halo tu polsat" zapytali tancerkę, jak mobilizuje partnera, kiedy przychodzi gorszy dzień i nie ma ochoty na kolejne godziny ćwiczeń.
Julia nie ukrywała, że nie daje mu zbyt wiele czasu na wymówki. Piotr opowiedział, jak wygląda to w praktyce. Kiedy informuje ją, że jest niewyspany, słyszy odpowiedź, która nie pozostawia dużego pola do dyskusji.
"Piotr, nie obchodzi mnie to, robimy, mamy jeszcze cztery godziny tanga, jeszcze mamy tego walca, jeszcze nie umiesz tego, proszę, hop, hop, hop, zapraszam do pracy" - relacjonował z rozbawieniem.
Tancerka przyznała, że daje mu czas na krótką przerwę, ale później trening musi ruszyć dalej. Taki system najwyraźniej odpowiada Piotrowi, który sam przyznał, że potrzebuje zewnętrznej motywacji.
"Jestem leniwy z natury i sam z siebie ciężko mi jest wykrzesać różne rzeczy. Podoba mi się ten dryl" - wyznał.
Nie zabrakło też wzajemnych docinków. Piotr z rozbawieniem przyznał, że Julia potrafi mu dogryzać, ale wcale mu to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Zapytany, czy dobrze czuje się w jej towarzystwie, nie szczędził partnerce komplementów.
"Słuchajcie, ona ciśnie po mnie po prostu, jak tylko idzie. Tak sobie dałem wejść na głowę. Ja mam 40 lat. (...) Wyglądam na bardzo zadowolonego, ponieważ cenię inteligencję, poczucie humoru i błyskotliwość, a tutaj mamy to w pełnej klasie" - mówił Gumulec.
Piotr Gumulec odkrył się na TikToku. Pomogła mu Julia Suryś
"Taniec z gwiazdami" przyniósł Piotrowi również nowe doświadczenia poza salą treningową. Jednym z nich okazał się TikTok. Jak przyznał, wcześniej był to dla niego zupełnie obcy świat, a nagrywanie krótkich filmików wiązało się z przełamywaniem własnych obaw.
"Wszedłem w to dzięki Julii" - mówił.
Dużą rolę odegrało też ich wspólne poczucie humoru. Julia podkreśliła, że właśnie naturalne sytuacje z sali treningowej często sprawdzają się lepiej niż filmiki przygotowywane według internetowych trendów.
W dalszej części rozmowy Piotr przyznał, że odkrył w Julii talent komediowy. Nie szczędził jej komplementów, podkreślając, że wspólne nagrywanie i żartowanie sprawia mu dużą przyjemność.
Wygląda więc na to, że udział w programie przyniósł Piotrowi znacznie więcej niż taneczne umiejętności. Nowa forma, większy dystans do siebie i odwaga w próbowaniu rzeczy, które wcześniej wydawały mu się obce - to zmiany, które dostrzega również jego taneczna partnerka.
Zobacz też:
Jej babcia była szamanką. Macademian Girl odkryła rodzinny sekret







