"Przybiegłbym do niej nawet z końca świata". Byli razem 14 lat i żyli osobno. Historia Bellucci i Cassela wciąż porusza
Choć nie wpisuje się w klasyczny stereotyp hollywoodzkiego przystojniaka, Vincent Cassel zbudował światową karierę dzięki talentowi, charyzmie i wyrazistej osobowości. Wszystko to sprawia, że aktor bywa wymieniany jednym tchem jako jeden z najbardziej atrakcyjnych gwiazdorów Hollywood. Tę "metkę" potwierdzają jego związki - intensywne, z pięknymi, wyjątkowymi kobietami. Były mąż Moniki Bellucci od lat wzbudza zainteresowanie swym życiem uczuciowym.

To była jego pierwsza, wielka miłość. Poznali się na planie filmu
Poznali się w okolicach "trzydziestki". Dwa lata młodszy od Moniki Bellucci Vincent Cassel miał wtedy 29 lat. Był 1996 rok, ona miała już na koncie jeden zakończony oficjalnie związek - mając 25 lat wyszła za mąż za włoskiego fotografa Claudia Carlosa Bassę. Ta relacja nie przetrwała jednak zbyt długo i para wkrótce się rozwiodła.
Cassel i Bellucci poznali się na planie filmu "Apartament", w którym grali parę. Dla Moniki była to pierwsza duża kreacja w filmie - do tamtej pory była znana głównie jako modelka. Na Vincencie zrobiła duże wrażenie, ale - jak wspominał później w wywiadach - starał się tego nie okazywać: "Monica była moją pierwszą wielką miłością" - mówił w rozmowie z "Guardianem". - "Ale jako młody chłopak wbiłem sobie do głowy, że nigdy nie będę romansował z koleżanką z planu" - opowiadał.
Jednak chemia zadziałała i wkrótce aktorzy byli już razem. Pobrali się trzy lata później - w 1999 roku. Ślub i wesele miały kameralny charakter, aktorzy zorganizowali niewielką imprezę w Monako. Inspirowali się zarówno prywatnie, jak i na planie - zagrali razem w 10 filmach, najgłośniejszy był obraz Gaspara Noé z 2002 roku "Nieodwracalne". Ale choć byli bardzo zżyci, a media i fani postrzegali ich jako nierozłącznych, tak naprawdę dawali sobie dużo wolności i swobody.
Nietypowy związek Włoszki i Francuza
W jednym z wywiadów Bellucii opowiadała o tym, że ona i jej partner zachowali niezależność: "Żyjemy z Vincentem w dwóch różnych światach. Ja nie znam jego przyjaciół, on nie zna moich. Nie widujemy tych samych ludzi, nie żyjemy tym samym życiem. Raz na jakiś czas przychodzę z mojej rzeczywistości, a on ze swojej i wtedy się spotykamy. Ale jesteśmy zupełnie różnymi gatunkami. Oboje bardzo niezależni, dlatego tylko taki układ może się u nas sprawdzić" - mówiła.
Mieli osobnych znajomych i chodzili swoimi drogami. Co więcej, przez dużą część roku mieszkali osobno. Bellucci w Wielkiej Brytanii albo rodzinnych Włoszech, Cassel we Francji albo ukochanej Brazylii, która fascynowała go od lat. Aktorka nie zakładała przy tym, że jej mąż nie będzie się z nikim spotykał: "Oczekiwanie, że mąż będzie mi wierny, jeśli nie ma mnie przez, powiedzmy, dwa miesiące - przecież to byłoby śmieszne!" - mówiła, a jej słowa odbiły się szerokim echem w mediach. Pisano o wolnym związku pary i zadawano pytania, czy taka relacja przetrwa.
Rozstanie po 14 latach
Małżeństwo trwało 14 lat. W 2006 roku, czyli 7 lat po ślubie, Cassel i Bellucci po raz ostatni wystąpili w jednej produkcji. Później ich drogi zawodowe zaczęły się rozjeżdżać. Od 2010 roku praktycznie trudno ich było spotkać razem na oficjalnych imprezach. Owszem, jako rodzice dwójki dzieci nadal trwali w małżeństwie, ale zdjęcia ich razem, trzymających się czule za ręce na czerwonym dywanie, przeszły do historii.
W 2013 roku na łamach magazynu "Grazia" Monica Bellucci niejako potwierdziła przypuszczenia o kryzysie w jej małżeństwie. Choć może trudno mówić o kryzysie - oboje zawsze zapewniali, że byli razem na odrębnych niż inni zasadach. Może zatem nie był to nawet kryzysem ale zapowiedź końca pewnego etapu.
"Małżeństwo, no cóż. Nigdy nie wiemy, ile będzie trwać. Dziś wszystko jest w porządku, ale za rok, kto wie?" - mówiła Bellucci. Nie minęło pół roku od tego wywiadu, gdy gwiazda potwierdziła, że jej związek dobiega końca.
"Przybiegłbym do niej nawet z końca świata"
Jednak do ostatniego momentu aktorka utrzymywała, że jej relacja z Vincentem pozostaje dobra: "To ja podjęłam tę decyzję o rozwodzie. Ale to, że z kimś się rozstajesz, nie musi oznaczać, że już tej osoby nie kochasz. Czasem ludzie się rozstają, bo po prostu nie mogą już ze sobą być" - mówiła w wywiadzie dla "Madame Figaro".
Vincet również mówił o Monice w samych superlatywach. Do końca zachowali do siebie szacunek: "Nigdy nie skrzywdziłbym Moniki" - powiedział Cassel w rozmowie z "Journal of France". - "Bardzo ją lubię i bardzo szanuję. Gdyby kiedykolwiek mnie potrzebowała, przybiegłbym do niej nawet z końca świata".
Nowy rozdział
Od ich rozwodu minęło sporo czasu, zanim Cassel postanowił związać się z kimś na nowo. W 2018 roku aktor ożenił się 21-letnią francuską modelką, Tiną Kunakey. Wcześniej byli ze sobą dwa lata. Para doczekała się córki, ale ich związek przetrwał tylko 5 lat. Rozstali się w 2023 roku.

Wkrótce potem Cassel zaczął się pokazywać z u boku brazylijskiej modelki, Narah Baptisty. Było to pół roku po rozstaniu z Tiną. 57-letni wówczas aktor ponownie stał się obiektem zainteresowania mediów, które z zapałem opisywały jego relację z młodszą o 29 lat pięknością. Ich wspólne wyjścia, wakacje, wyjazdy i wystąpienia na czerwonych dywanach, są ulubionym tematem dla prasy.
Wielu kibicuje 59-letniemu dziś gwiazdorowi, który mimo upływu lat nadal pozostaje aktywny, pełen wigoru i życiowego zapału. Cassell, który w listopadzie skończy 60 lat, w styczniu 2025 roku został ponownie tatą - Baptista urodziła bowiem ich syna.

Każda z jego miłości była piękna i niepowtarzalna, każda wzbudzała też niemałe emocje wśród fanów i wielbicieli jego talentu. Wielu wciąż wspomina, jak ikoniczną parą byli Vincent i Monica, jednocześnie z zainteresowaniem przyglądając się temu, jak dziś wygląda życie dojrzałego aktora.
Z perspektywy czasu widać, że ich relacja była czymś więcej niż medialnym romansem. To była historia dwojga ludzi, którzy przez lata próbowali pogodzić miłość, wolność i własne ambicje. I choć finał przyszedł naturalnie, bez dramatów, zainteresowanie tą opowieścią nie słabnie do dziś.
Zobacz też:






