"Cieszymy się, że jesteśmy razem". Lenka i Jan Kliment szykują się do ważnej rocznicy
Agnieszka Hyży spotkała się z Lenką Klimentovą i Janem Klimentem w Uniejowie, gdzie mieli dzisiaj zatańczyć. Przy okazji wydarzenia w Termach, dziennikarka "halo tu polsat" zapytała ich o ważny moment, do którego właśnie się przygotowują - już niedługo znana para tancerzy będzie obchodziła 10. rocznicę ślubu.
"Wy jesteście znani z tego, że bardzo lubicie być razem. W ogóle mam wrażenie, że wy jesteście ciągle razem. Nie jesteście zmęczeni jeszcze sobą? Nie macie czasami dość?", pytała nasza prowadząca.
"Czasami mamy dość, tak", odpowiedziała Lenka, ale Jan się nie zgodził:
"Właśnie nie mamy dość. [...] Ja powiem szczerze, my się tak cieszymy, że jesteśmy razem, że robimy dziesiątą naszą rocznicę ślubu".
"Jest fajna okazja do tego, żeby znowu tych wszystkich ludzi, z którymi się przyjaźnimy, albo spotkaliśmy właśnie po drodze w trakcie tych 10 lat, spotkać", mówiła Lenka Klimentova.
"Zebrać szczególnie naszą rodzinę. [...] Przyjedzie nawet mój tata do naszego nowego mieszkania w końcu. Przyjedzie po prostu duża rodzina, więc to jest takie naprawdę fajne", kontynuowała.

"Myślę, że mamy szczęście". Jan Kliment o sekrecie udanego małżeństwa
"Wiecie, to jest niesamowite, bo w dzisiejszych czasach, kiedy, niestety, sporo ludzi sobie mówi - nie idziemy już razem dalej i po prostu się rozstają, wy sobie chcecie powiedzieć, tak, chcemy dalej ze sobą być", mówiła Agnieszka Hyży. Nasza prowadząca była ciekawa w czym, zdaniem jej rozmówców, tkwi sekret tej udanej relacji.
"Myślę, że mamy szczęście. Szczęście było takie, żeśmy się spotkali. To jest najważniejsze. I to spotkanie, to życie nas nauczyło też razem być i myślę, że to jest dobry klucz na to, że my się uśmiechamy", odpowiedział Jan, a Lenka dodała, że dużo rozmawiają i zawsze starają się wspólnie rozwiązywać wszystkie problemy.
"Jesteśmy szczęśliwi też dlatego, że mamy ładną rodzinę, jesteśmy zdrowi i mamy ładną pracę, która jest naszą pasją", dopowiedział tancerz.
"Mój najgorszy moment". Jan Kliment szczerze o chwili, która skłoniła go do życiowej zmiany
Agnieszka Hyży nawiązała do słów Janka o zdrowiu, bo, jak zauważyła, tancerz ostatnio zrzucił kilka kilogramów. "Jest cię troszkę mniej. Zacząłeś dbać o siebie i zacząłeś mówić, że aktywność jest ważna, że trzeba dbać o siebie i się badać. Co się wydarzyło, że postanowiłeś zmienić swoje życie? Jakaś czerwona lampka, żółta lampka się zaświeciła?", pytała nasza prowadząca.
"Myślę, że to był mój najgorszy moment, gdzie ja po prostu miałem największą wagę, powiem to - 87,5 kg. Ja w życiu takiej wagi nie miałem. To było bardzo dużo", przyznał Jan Kliment i dodał, że zaczynał źle się czuć w takiej formie.
"Zrobiłem zdjęcie przed lustrem i mówię sobie - nie chcę tak wyglądać. W życiu. I to zdjęcie mam do teraz w telefonie", zdradził
Metamorfoza Janka nie ograniczyła się do zadbania o sylwetkę - chociaż zrzucił w sumie 10 kilogramów. Tancerz zrobił także komplet badań, aby mieć pewność, że jest zdrowy.
"Ludzie piszą o nas różne rzeczy". Lenka Klimentova w szczerze o swoim zawodzie
Agnieszka Hyży pytała Lenkę, czy martwiła się, widząc, jak Janek przybiera na wadze.
"Ja ci powiem szczerze, jesteśmy tancerzami. My jesteśmy oceniani. Mamy taką pracę, nie chodzi tylko o tancerza, ale w ogóle o artystów. Jesteśmy non stop wydawani takiemu ocenianiu. Ludzie piszą o nas różne rzeczy", odpowiedziała i dodała:
"Myślę, że to było, tak jak mówisz, taka czerwona lampka do tego. [...] Tu chodzi też o zdrowie, o sprawność. [...] Ja go zawsze będę kochać, ale po prostu niech będzie zdrowy".
Na koniec Agnieszka Hyży zapytała małżeństwo tancerzy, czego, oprócz zdrowia, im życzyć z okazji 10. rocznicy ślubu: "Macie jakieś takie wasze marzenie?".
"Marzenie? Jak najdłużej tańczyć z moją żoną", odpowiedział Jan Kliment.







