Od Lady Gagi po Zbigniewa Wodeckiego. Urszula Milewska i Rafał Brzozowski o swoich przemianach
Dla Urszuli Milewskiej udział w programie okazał się czymś znacznie większym niż kolejnym scenicznym doświadczeniem. Wokalistka i aktorka musicalowa, związana między innymi z Teatrem Muzycznym Roma, zachwyciła jurorów między innymi jako Lady Gaga, zwyciężając dzięki wykonaniu utworu "Abracadabra"; wcieliła się również w Janis Joplin, Kate Bush, Shakirę czy Dodę. Występy pozwoliły jej zaprezentować możliwości szerszej publiczności, ale - jak przyznała podczas rozmowy - równie ważne okazały się nawiązane znajomości.
"Niech to się nie kończy. Cieszę się, że chociaż tutaj możemy się na chwilę zobaczyć, bo tak tęsknię za tymi ludźmi" - mówiła, podkreślając, że uczestników i uczestniczki połączyły wyjątkowo bliskie relacje.
Milewska nie kryła również radości z zainteresowania, jakie wzbudziły jej występy. Szczególne podziękowania skierowała do mieszkańców i mieszkanek powiatu dzierżoniowskiego oraz gminy Łagiewniki, którzy regularnie gromadzili się przed telewizorami, by wspólnie jej kibicować. Jak zaznaczyła, wspierali ją od dawna, a podczas programu nie opuścili ani jednego jej występu.
Nieco inne doświadczenia z programu wyniósł Rafał Brzozowski. Wokalista, od lat obecny na polskiej scenie muzycznej i telewizyjnej, tym razem musiał wyjść poza dobrze znany sobie repertuar oraz sposób występowania. Wśród jego metamorfoz znaleźli się między innymi George Michael, Mieczysław Fogg, Pink, Katarzyna Nosowska czy Pitbull. Szczególne emocje wzbudziło jednak wcielenie w Zbigniewa Wodeckiego. Wykonanie piosenki "Opowiadaj mi tak" przyniosło Brzozowskiemu zwycięstwo w odcinku i poruszyło Justynę Steczkowską, która znała osobiście zmarłego artystę.
Sam finalista przyznał, że największym odkryciem była dla niego nie tyle możliwość zmiany wyglądu czy głosu, ile odnalezienie zupełnie nowych umiejętności.
"Odkryłem w sobie talent aktorski, o którym nie wiedziałem, że go mam. I jeszcze go użyję" - zapowiedział, nie zdradzając jednak szczegółów przyszłych przedsięwzięć.
"Zrobiłam rzeczy, które wydawały mi się niemożliwe". Marcin Maciejczak i Maria Sadowska przed finałem
Dla Marcina Maciejczaka, najmłodszego uczestnika tej edycji, program stał się okazją do sprawdzenia możliwości w repertuarze dalekim od jego codziennej twórczości. Jednym z najbardziej komentowanych występów była interpretacja eurowizyjnej "Gai" Justyny Steczkowskiej, zaprezentowana w oryginalnym kostiumie artystki. Maciejczak zmierzył się również z utworami Céline Dion, Harry'ego Stylesa, Damiano Davida czy Sylwii Grzeszczak.
Podczas wizyty w "halo tu polsat" przyznał, że sam był zaskoczony własnymi możliwościami. Zdradził też, że finałowy występ będzie miał znaczenie wykraczające poza samą rywalizację.
"Zaczynam projekt związany z twórczością artysty, w którego się dzisiaj wcielę. Jest to dla mnie bardzo symboliczny występ" - wyjaśnił.
Nie ujawnił przy tym, o jakiego wykonawcę chodzi. Podkreślił natomiast, że udział w programie pozwolił mu poszerzyć artystyczne horyzonty, a zakończenie wspólnej przygody budzi w nim silne emocje.
O potrzebie zmiany opowiadała również Maria Sadowska. Artystka, mająca za sobą wieloletnią karierę muzyczną i reżyserską, przyznała, że zdecydowała się na udział w programie w momencie, gdy szukała nowych wyzwań. Choć występowała wcześniej w najróżniejszych rolach, przygotowywanie kolejnych metamorfoz okazało się jednym z najtrudniejszych zadań wykonawczych w jej karierze.
W minionych odcinkach Sadowska wcielała się między innymi w Madonnę, Liroya, Beatę Kozidrak i Ewę Demarczyk. W odcinku rodzinnym pojawiła się natomiast na scenie wspólnie z córką Lilianną i synem Iwem, wykonując przebój Majki Jeżowskiej.
"Zrobiłam rzeczy, które wydawały mi się absolutnie niemożliwe" - przyznała, podkreślając, że program dodał jej pewności siebie i pozwolił uwierzyć we własne możliwości.
Wokalistka zapowiedziała również kolejne przedsięwzięcia muzyczne, w tym album koncertowy i płytę z nowym materiałem. Jak zaznaczyła, kończąca się edycja oznacza dla niej nie tylko zamknięcie ważnego etapu, lecz także początek następnego.
Kto z finałowej czwórki sięgnie po zwycięstwo w 23. edycji "Twoja Twarz Brzmi Znajomo"? Rozstrzygnięcie już dziś o 19:55 na antenie Polsatu.







