Nowa Miss Supranational Katrina Llegado zachwycona Polską. "Czuję się jak w domu"
Katrina Llegado długo będzie wspominać ten wieczór. Kiedy na scenie padło jej imię i usłyszała, że to właśnie Filipiny zdobyły koronę Miss Supranational 2026, emocje wzięły górę.
"Kiedy usłyszałam swoje imię, kiedy powiedziano, że wygrały Filipiny, bardzo się wzruszyłam" - mówiła dziś w rozmowie z Maćkiem Rockiem w "halo tu polsat".
Jak sama mówiła, droga do tego momentu była dla niej wyjątkową podróżą. Teraz Katrina chce nie tylko cieszyć się zwycięstwem, ale także wykorzystać swoją nową rolę, aby inspirować inne kobiety.
Mama była na miejscu. "To przepiękny prezent"
Podczas finału Katrina mogła liczyć na wyjątkowe wsparcie. Jej rodzina przyleciała z Filipin do Polski, aby kibicować jej i trzymać za nią kciuki z widowni konkursu.
Jak zdradziła nasz gościni, zwycięstwo było szczególnie wzruszające dla mamy: "To dla mojej mamy przepiękny prezent i mam nadzieję, że też dla mojej ojczyzny" - powiedziała Miss Supranational.
Filipinka przyznała, że emocje po wygranej jeszcze jej nie opuściły.
"Trudno mi opisać w tym momencie, co to za emocje. Cały czas jeszcze mnie trzymają" - mówiła z uśmiechem.
Katrina Llegado pokochała Polskę. Najbardziej smakowały jej pierogi
Choć dla Katriny była to pierwsza wizyta w Polsce, nasz kraj szybko zdobył jej serce. Miss Supranational spędziła tu kilka tygodni i miała okazję zobaczyć między innymi Kraków. Z tego czasu szczególnie zapamiętała spacer po mieście i polską kuchnię.
"Bardzo mi się Polska podoba" - mówiła. "Po raz pierwszy zresztą tu jestem. Miałyśmy dzień wolny w Krakowie i miałam okazję, żeby pozwiedzać. Bardzo mi się podobało, smakowało mi jedzenie. Spróbowałam pierogów, są przepyszne" - opowiadała.
Okazuje się, że Filipinka znalazła też wyjątkowe podobieństwo między Polską a swoim rodzinnym krajem.
"Krynica przypomina mi Baguio, to miasto w mojej ojczyźnie. Tam też jest pięknie, jest piękna natura. Polska przypomina mi taką ojczyznę z dala od ojczyzny - powiedziała.
"Jestem z dala od ojczyzny, ale czuję się jak w domu"
Maciej Rock zapytał Katrinę, co chciałaby zabrać ze sobą z Polski na Filipiny. Oprócz wspomnień i być może kilku polskich smaków Miss Supranational zabierze przede wszystkim wdzięczność za ludzi, których tutaj spotkała.
"Bardzo podobają mi się Polacy. Bardzo podoba mi się to wspaniałe wsparcie, które otrzymuję. Co prawda jestem z dala od ojczyzny, ale czuję się jak w domu" - przyznała.
Naturalność nowej Miss sprawiła, że rozmowa z Maćkiem Rockiem miała wyjątkowo ciepły charakter. Nowa Miss Supranational nie sprawiała wrażenia odległej królowej piękności, a raczej osoby, która naprawdę cieszy się każdą chwilą tej niezwykłej przygody.
Rok z koroną pełen planów
A teraz przed Katriną Llegado intensywny rok. Miss Supranational chce wykorzystać swoją pozycję, aby pomagać i wspierać ważne dla niej inicjatywy. Jednym z celów jest działalność na rzecz organizacji pomagających osobom cierpiącym na trąd. Filipinka chce także rozwijać własną markę kosmetyczną.
"Mam swoją firmę, mam markę kosmetyczną i chciałabym ją pokazać nie tylko w Polsce, ale w innych państwach, które będę odwiedzać" - zdradziła.
Grunt to być sobą
Na koniec rozmowy Katrina podzieliła się radą dla dziewczyn, które marzą o konkursach piękności. Według niej najważniejsze jest nie tylko to, jak wygląda korona, ale jaka osoba ją nosi.
"Nawet jak człowiek zostaje wybrany królową piękności, trzeba pokazać, że nadal jesteśmy ludźmi. Trzeba pokazać, kim jesteśmy i wtedy będziemy wyjątkowi" - powiedziała.
A czy wróci do Polski? Wszystko wskazuje na to, że tak. Filipinka sama przyznała, że bardzo chętnie jeszcze odwiedzi nasz kraj.
Bardzo chciałabym wrócić. A może zatrzymam się tutaj w Polsce jakiś czas?" - zastanawiała się Katrina.
"To jest nawet jeszcze lepszy pomysł" - dodał z uśmiechem Maciek Rock.









