Zendaya od lat uchodzi za jedną z najlepiej ubranych i najchętniej obserwowanych gwiazd młodego pokolenia. Aktorka, wokalistka i producentka słynie nie tylko z ról w głośnych produkcjach, ale też z bardzo świadomego podejścia do wizerunku. Na czerwonych dywanach potrafi zmieniać się nie do poznania - raz stawia na hollywoodzki glamour, innym razem na bardziej minimalistyczne, nowoczesne stylizacje.

Podobnie jest z włosami. Zendaya regularnie eksperymentuje z ich długością, kolorem i fakturą: nosiła już długie fale, eleganckie upięcia, boby, fryzury inspirowane retro, a także znacznie krótsze cięcia. Każda taka zmiana szybko trafia na modowe portale i media społecznościowe, bo jej wybory bardzo często stają się inspiracją dla kolejnych fryzjerskich trendów. Teraz uwagę przyciąga jej krótkie pixie - odważne, ale jednocześnie bardzo eleganckie, a przy tym uniwersalne.

Jeszcze niedawno mogliśmy ją oglądać w burzy włosów - na zdjęciach robionych podczas wakacji aktorka paradowała w rozpuszczonych, sięgających ramion włosach, które tworzyły spektakularną fryzurę. Tymczasem kilka dni temu internet obiegły nowe fotki gwiazdy - tym razem oczom fanów 30-latka ukazała się w stylizacji, która przypomniała nam słynne uczesanie Hally Berry z lat 90., czyli bardzo krótkie cięcie, tak zwane "pixie cut".
Zendaya na Emmy w krótkich włosach. Pixie znowu przyciąga uwagę
Na czerwonym dywanie w Los Angeles Zendaya zaprezentowała efektownie wystylizowaną wersję nowej fryzury. Włosy były uczesane gładko, ale dzięki kosmetykom uzyskały bardziej graficzny wygląd. Jak widać, pixie niejedno ma imię, fryzura ta świetnie sprawdza się w wersji naturalnej, jak i bardziej glamour.
Fryzjer gwiazdy mocno skrócił boki i włosy nad karkiem, na górze czupryna jest nieco dłuższa, dzięki czemu tworzy ciekawą teksturę. Uczesanie to przywodzi na myśl kultowe już dziś ciecia z lat 90. - pamiętacie może, jak aktorki, modelki (a w ślad za nimi również my) fundowały sobie takie cięcie? Jedną z najmocniej kojarzonych z pixie gwiazd byłą oczywiście Halle Berry.

Komu pasuje pixie? Nie tylko kobietom o regularnych rysach
Zarówno Zendaya, jak i Halle Berry, mają dość drobne, delikatne twarze. Pixie okalające regularne rysy wygląda genialnie. nie znaczy to jednak wcale, że cięcie tego typu jest zarezerwowane dla jednego typu urody. Trzeba jednak poprosić fryzjera, by wziął pod uwagę nasz wygląd, a nie powtarzał cięcia 1:1.
Jeśli więc chciałabyś ściąć włosy "na Zendayę", a masz okrąglejszą twarz - warto zostawić więcej długości i objętości na górze, a boki skrócić. To "wyciągnie" buzię i ją wysmukli.
Twarz nieco bardziej podłużna polubi się z pixie, jeśli fryzjer nie przesadzi z wysokością fryzury. Przy wyciągniętej buzi warto też zostawić bardziej miękką grzywkę.
Panie z wyraźnie zaznaczoną szczęką lub twarzą przypominającą kształtem kwadrat, mogą prosić fryzjera o miękkie, nieregularne pasma zamiast bardzo geometrycznej linii. Z kolei osoby o drobnych rysach (jak Zendaya) mogą sobie zafundować nawet bardzo krótkie pixie - ta fryzura może pięknie eksponować delikatną buzię.
Warto pamiętać, że przy mocniejszych rysach kluczowe jest pozostawienie odpowiedniej długości przy czole i skroniach.
Zobacz też: Ten wieczorny nawyk może szkodzić włosom. Fryzjerzy ostrzegają
Pixie przy cienkich, grubych i kręconych włosach. Co działa najlepiej?
Pixie może dobrze wyglądać przy bardzo różnych typach włosów, ale kluczowe jest odpowiednie dopasowanie cięcia. Przy cienkich pasmach krótsza fryzura często daje wrażenie większej objętości, zwłaszcza jeśli na czubku głowy zostawi się nieco więcej długości. Przy włosach grubych i gęstych fryzjer powinien natomiast umiejętnie zdjąć ciężar i wycieniować pasma, żeby fryzura nie układała się zbyt masywnie.
Falowane i kręcone włosy również świetnie odnajdują się w pixie i wcale nie trzeba ich codziennie prostować. Przykładem może być wcześniejsza, bardziej miękka i teksturowana wersja fryzury Zendayi, w której naturalny ruch włosów był częścią efektu. To ważne, bo pixie nie musi oznaczać idealnie gładkiej, wymagającej stylizacji - dobrze dobrane cięcie może wręcz wykorzystać naturalną strukturę włosów.
Jak stylizować włosy w pixie cut?
Pixie można stylizować na wiele sposobów, mimo że włosy są krótkie. Na co dzień wystarczy niewielka ilość lekkiego kremu, pasty albo pianki, która podkreśli teksturę i uniesie włosy u nasady. Jeśli zależy nam na bardziej eleganckim efekcie, pasma można wygładzić i zaczesać blisko głowy, a na wieczór dodać im objętości lub lekko je potargać. Przy falowanych i kręconych włosach najlepiej wykorzystać ich naturalny skręt zamiast go prostować - wtedy pixie wygląda bardziej miękko i swobodnie. Warto tylko uważać z ciężkimi woskami i olejkami, bo przy krótkiej fryzurze łatwo przeciążyć włosy.
Jedna rzecz, o której warto pamiętać przed wizytą u fryzjera
Na sam koniec praktyczny tip: nie idźcie do salonu z komunikatem "chcę pixie", ale pokażcie zdjęcie i powiedzcie konkretnie, czego oczekujecie od fryzury - na przykład czy chcecie móc układać ją bez szczotki, a może zachować lok lub falę, a może zakryć czoło lub też mieć możliwość zaczepienia włosów za ucho. A może zażyczycie sobie maksymalnie krótkiego, graficznego efektu? Bo fryzura Zendayi może być inspiracją, ale dobre pixie powinno być skrojone pod konkretną twarz, włosy i codzienny sposób stylizacji.







