Anthony Hopkins wydaje album. "Muzyka była moim pierwszym pragnieniem"
Nowa płyta Anthony'ego Hopkinsa będzie nosić tytuł "Life Is a Dream" i ukaże się 21 sierpnia 2026 roku. Album zawiera oryginalne utwory pisane przez Hopkinsa na przestrzeni ponad sześciu dekad.
Sam aktor w materiałach promujących wydawnictwo mówi wprost: "Muzyka była moim pierwszym pragnieniem, moim pierwszym życzeniem". Hopkins podkreśla też, że komponował przez całe życie, a niektóre melodie wracały do niego przez dziesięciolecia.
Muzykę tworzył już wcześniej, ale ten moment jest wyjątkowy
Anthony Hopkins grał na fortepianie od najmłodszych lat, szybko zaczął improwizować, a w szkole średniej pisał już muzykę do lokalnych przedstawień.
Jego kompozycje były też już wykonywane publicznie. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest walc "And The Waltz Goes On", który wykonał André Rieu ze swoją orkiestrą. Nagranie tego utworu od lat krąży w sieci i pokazuje Hopkinsa nie jako filmową legendę, lecz wzruszonego autora słuchającego własnej muzyki.
Dlatego "Life Is a Dream" nie jest debiutem kompozytorskim, ale pierwszym tak prestiżowym i osobistym projektem muzycznym Hopkinsa. Tym razem jego utwory nagrali muzycy Philharmonia Orchestra pod batutą Gustavo Dudamela, jednego z najbardziej rozpoznawalnych dyrygentów współczesnej sceny klasycznej.
Anthony Hopkins tworzy utwory inspirowane własnym życiem
Pierwszym singlem zapowiadającym album jest "Bracken Road" - utwór inspirowany wspomnieniami z pierwszych lat życia w Margam w południowej Walii. Według Decca Classics kompozycja przywołuje krajobraz ulic, łąk, pól i wzgórz otaczających rodzinny dom Hopkinsa w latach 40.
Melodia miała pojawić się już w 1963 roku, gdy Hopkins był młodym aktorem w Liverpool Playhouse. Jak podaje wytwórnia, powstała podczas porannych improwizacji przy pianinie za kulisami, jeszcze przed próbami.
To nadaje całej historii filmowy niemal wymiar. Ponad sześćdziesiąt lat później ta sama muzyka trafia na album nagrany z jedną z najważniejszych orkiestr świata.
Dwa Oscary, wielka kariera i marzenie, które wróciło po latach
Anthony Hopkins ma za sobą jedną z najbardziej imponujących karier w historii kina. Oscara dla najlepszego aktora zdobył za rolę Hannibala Lectera w "Milczeniu owiec", a później ponownie za występ w filmie "Ojciec".
Nowy album pokazuje jednak inną stronę artysty - bardziej intymną. Decca opisuje "Life Is a Dream" jako muzyczny pamiętnik.
To zupełnie wyjątkowa historia - dojrzały człowiek, po dekadach sukcesów na ekranie, wraca do pierwszej pasji, spełnia swoje wielkie marzenie i pokazuje, że talent nie ma daty ważności.
Zobacz też:
W Nowym Jorku, ale pod Londynem. Zendaya i Tom Holland zdradzają kulisy nowego Spider-mana
Doświadczenie kontra młodość. Cezary Pazura o pracy na planie filmu "100 dni: Misja Zeus"
"Jestem bardzo szczęśliwy". Rafał Brzozowski o życiowych zmianach i Krakowie, do którego lubi wracać







