Jamie Oliver to jeden z najbardziej rozpoznawalnych kucharzy na świecie, który od lat przekonuje, że gotowanie może być proste, smaczne i dostępne dla każdego. Popularność przyniosły mu autorskie programy kulinarne. Jamie słynie z zamiłowania do świeżych składników, domowej kuchni i nieskomplikowanych przepisów, które inspirują miliony widzów.
Brytyjski kucharz przez lata prowadził także restaurację Fifteen w Londynie i angażował się w działania promujące zdrowsze odżywianie najmłodszych. Jego książki i programy kulinarne cieszą się ogromną popularnością również w Polsce, gdzie widzowie chętnie sięgają po jego przepisy pełne prostych smaków i sezonowych produktów.
Kiedy wszystkie Polki kochały Jamiego Olivera
Zanim Kamila Ryciak przeszła do meritum, czyli do kuchni Jamiego Olivera, zauważyła, że był taki czas, kiedy wszystkie Polki były w nim "totalnie zakochane".
"Naprawdę?" - Jamie nie krył zaskoczenia. "Nie miałem o tym pojęcia, wow! No cóż, jestem tu, pięćdziesiątka na karku..." - wyznał, co Kamila skwitowała stwierdzeniem, iż Jamie nadal świetnie wygląda.
"Dzięki, staram się być w formie i dbać o zdrowie" - odparł kucharz. "Wiesz, na tym chyba polega życie, prawda? To podróż. Mentalna, fizyczna, emocjonalna. Ale jaka to była podróż..." - rozmarzył się nasz gość i zaczął wspominać czas, gdy jego kariera dopiero startowała, a on, jako "Nagi kucharz" zdobywał popularność.
"Miałem wtedy 25 lat, właściwie byłem jeszcze chłopakiem, a teraz, pięcioro dzieci później, 25 lat później po raz pierwszy przyjechałem do Polski. To naprawdę ogromna przyjemność. Chciałem tu przyjechać od wielu, wielu lat" - oświadczył. "Zwiedzanie Warszawy, jazda po mieście, architektura, ludzie. To wszystko robi wrażenie. No i już zdążyłem zjeść coś pysznego" - przyznał.
Kamila była ciekawa, co takiego zdążył już spróbować Jamie nad Wisłą.

Kaczka, kapusta i pierogi, czyli co dobrego jadł Jamie w Warszawie
"Zjadłem dziś świetną kaczkę, świetną kapustę i pierogi" - wyliczał. "Naprawdę dobre. I jeszcze świetną sałatkę, podobno nazwaną na cześć jakiejś włoskiej księżniczki. Coś w stylu sałatka >>mizeryjna<<. Pomyślałem, to genialne, muszę mieć mizerię w swoim menu" - opowiadał.
Wracając zaś do początków kariery, Oliver wspomniał też o latach, gdy miał trochę pod górkę.
"Myślę, że zawsze kochałem jedzenie, bo to była jedyna rzecz, której byłem dobry jako dziecko" - opowiadał. "W szkole sobie nie radziłem, ale w kuchni czułem wolność. Czułem, że mam coś do zaoferowania światu".
Grunt to iść za pasją
"Byłem jednym z tych słabszych uczniów, miałem dysleksję, problemy z pisaniem i czytaniem. A teraz jestem najpopularniejszym autorem książek kulinarnych na świecie" - zauważył, po czym dodał, że nie mówi tego, by się chwalić.
"Tylko żeby pokazać, że w Polsce i w Wielkiej Brytanii jest mnóstwo dzieci, które mają trudności w szkole. A liczy się to, co masz w głowie i w sercu. Pierwsze trzy książki nagrałem na dyktafon, po prostu je opowiadałem. To była niesamowita droga, nauczyłem się bardzo dużo, ale moje podejście w gruncie rzeczy się nie zmieniło" - mówił.
Jego zdaniem gotowanie nie powinno być obowiązkiem, ale codzienną przyjemnością i sposobem na lepsze życie. Jamie podkreślił, że współczesny styl życia sprawił, że coraz rzadziej uczymy się gotować od rodziny i coraz trudniej znaleźć czas na przygotowywanie świeżych posiłków. Dlatego on sam dziś stawia na proste rozwiązania, nowe technologie i przepisy, które pomagają zabieganym ludziom jeść smacznie, zdrowo i bez zbędnego komplikowania kuchni.
"Dla mnie ważne jest też podróżowanie po świecie i poznawanie jedzenia. Każdy posiłek może połączyć rodzinę i przyjaciół. To jest bardzo brytyjskie i bardzo polskie" - zauważył Jamie.
Jamie Oliver o polskiej kuchni: "Jadłem świetne pierogi robione przez Polaków"
Przy okazji pierwszej wizyty w Polsce Jamiego, Kamila zapytała naszego gościa o polską kuchnię. Jakie potrawy lubi najbardziej i czy coś jest jeszcze w stanie go zaskoczyć? Okazuje się, że tak...
Przede wszystkim pierogi - Oliver podkreślił, że kocha pierogi, a jeśli chodzi o farsz, przepada za smakiem grzybów, ziemniaków, twarożku i szczypiorku.
"Ale lubię też te z kapustą, ziemniakami i boczkiem" - mówił. "Jadłem świetne pierogi robione przez Polaków. Sam próbowałem robić. Nie wyszło idealnie, ale się starałem" - wyznał.
Kamila była też ciekawa, które z mięsnych dań najbardziej smakują Oliverowi. Ten nie miał żadnych wątpliwości:
"Kiełbasa" - odparł. "Miałem szczęście otwierać masarnię z jednym Szkotem, jednym Anglikiem i jednym Polakiem. Robiliśmy kiełbasy z każdego z tych krajów, wszystkie były świetne, ale polskie kiełbasy były niesamowite. To była prawdziwa, rzemieślnicza masarnia. A z tych kiełbasy robiliśmy nasze sekretne hot dogi" - wspomina Jamie.
Polska kiełbasa hitem piłkarzy Manchesteru City
Co więcej, okazuje się, że polskie kiełbasy stały się hitem cateringu dla klubu piłkarskiego.
"I potem przejęliśmy cały catering dla Manchesteru City. Manchester City przeszedł od najgorszych kiełbasek na świecie, serio, nie chcecie wiedzieć, do jednych z najlepszych" - podkreślił Jamie.
"Bo polskich" - zawyrokowała Kamila.
"Tak, zbudowaliśmy własną wędzarnię, mieliśmy świetne świnie" - opowiadał podekscytowany Jamie. "Także jestem wielkim fanem kiełbasy".
Jamie Oliver zaskoczony smakiem... makaronu z truskawkami
Na koniec Kamila Ryciak zapytała Olivera o jego ulubiony polski przysmak na słodko. Okazało się, że Jamie "wpadł", gdy spróbował potrawy, o której swego czasu głośno było na całym świecie za sprawą Igi Świątek. Polska tenisistka wyznała, że uwielbia makaron z truskawkami, a jej wyznanie wprawiło wielu (szczególnie Włochów, dla których jedzenie makaronu na słodko to profanacja) w konsternację.
Jamie wyznał, że wcześniej nie słyszał o takim połączeniu.
"To będzie kontrowersyjne, bo dowiedziałem się o tym dopiero dziś. Na początku ten pomysł mi się nie podobał, ale trzy Polki mnie przekonały" - mówił. "Nie mogę uwierzyć, że to powiem... Makaron z truskawkami i śmietaną - uwielbiam to!" - wyznał.
"Nie chciałem, ale teraz kocham. Spróbowałem i to jest naprawdę dobre! Bardzo nostalgiczne. Trochę mi przypomina mlecznego szejka, w każdym razie przepyszne. I zrobię to w ten weekend z moimi dziećmi, zobaczymy co się stanie" - zapowiedział.








