Zwycięzca 5. edycji "Farmy" w "halo tu polsat"
Już na początku zwycięzca nie ukrywał ogromnej radości z wygranej. Jak mówił, najbardziej zapamiętał moment ogłoszenia wyników.
"Nigdy w życiu nie byłem z siebie tak dumny" - mówił w studiu. Zdradził też, że najbardziej czekał na pierwszą literę swojego imienia podczas ogłaszania werdyktu. "Jak słyszałem >>Aksel<<, no to już było po prostu…".
W trakcie rozmowy prowadzący zwrócili uwagę na ciekawy rodzinny detal - wszystkie imiona w rodzinie rozpoczynają się na literę "A". Aksel przyznał, że rodzice rzeczywiście świadomie dobierali imiona właśnie w taki sposób.
"Myślałem, że odpadnę po dwóch tygodniach"
Choć dziś może cieszyć się zwycięstwem, Aksel przyznał, że początki w programie były dla niego bardzo trudne. Uczestnik sportów walki trafił do świata, którego wcześniej kompletnie nie znał.
"Nic totalnie nie wiedziałem. Nawet nie wiedziałem, jak się odpala traktor" - opowiadał szczerze.
Największym wyzwaniem okazały się codzienne obowiązki na farmie - sprzątanie, gotowanie i ciężka fizyczna praca. Jak przyznał, początkowo był przekonany, że szybko odpadnie.
"Mówię >>odpadnę za dwa tygodnie<<. Ale jednak dotrwałem do końca" - wspominał.
Zwycięzca zdradził również, że szczególnie trudne były pierwsze dwa tygodnie programu. Nie potrafił odnaleźć się w nowej rzeczywistości i - jak sam przyznał - często wchodził w konflikty z innymi uczestnikami.
"Skłóciłem się z każdym. Wszyscy mi mówią, że na początku drażniłem wszystkich, ale jak się rozkręciło, to już byłem dobry chłopak" - mówił z uśmiechem.

Rodzina nie kryła wzruszenia
Ogromne emocje towarzyszyły także rodzinie zwycięzcy. Szczególnie poruszający był moment, gdy Aksel zapytał ojca, czy jest z niego dumny. Ten nie krył wzruszenia także w studiu "halo tu polsat".
"Dumny jestem z niego. Co mam powiedzieć?" - mówił wyraźnie poruszony.
Mama Aksela podkreślała natomiast, że zawsze była dumna z syna, ale program sprawił, że dziś czuje jeszcze większą radość.
"Byłam dumna i jestem jeszcze dumniejsza" - przyznała.
O przemianie brata opowiedziała również siostra zwycięzcy. Jak zauważyła, udział w programie bardzo wpłynął na jego charakter.
"Był taki wariat, a zmienił się na spokojnego" - mówiła Aysel. Dodała też, że jej zdaniem brat wydoroślał podczas programu.
Konflikty na farmie i pojednanie po programie
W rozmowie pojawił się również temat napięć między uczestnikami. Prowadzący przypomnieli, że w programie między Akslem a Henrykiem często "iskrzyło". Zwycięzca zdradził jednak, że po zakończeniu show udało im się dojść do porozumienia.
"Pogodziliśmy się" - zapewnił. Jak tłumaczył, Henryk przyznał mu później, że na farmie zachowywał się inaczej niż na co dzień.
"Po prostu grał. Tam każdy grał" - stwierdził Aksel, dodając jednak, że jego rywal momentami "przesadzał", co sam później przyznał.
Internauci także go pokochali
Wygrana w programie nie była jedynym sukcesem Aksela. Otrzymał również Złoty Kłos - nagrodę dla najpopularniejszego uczestnika wśród internautów. W studiu nie krył wdzięczności wobec widzów.
"Chciałbym podziękować wszystkim, którzy na mnie głosowali. Cieszę się, że zgarnąłem wszystko, co się dało" - mówił.
Co dalej po "Farmie"? "Chciałbym iść w telewizję"
Aksel nie ukrywa, że udział w programie otworzył mu nowe możliwości i rozbudził kolejne marzenia. Jak zdradził, chciałby dalej rozwijać się w mediach i spróbować swoich sił przed kamerą.
"Chciałbym dalej po prostu iść w telewizję. Chciałbym gdzieś występować. A może być jakimś aktorem? Może zagrać w jakimś fajnym filmie" - mówił.
W jego talent mocno wierzy również siostra.
"Przyszłość brata widzę właśnie jako aktora" - przyznała Aysel.
Na pytanie, czy drugi raz zdecydowałby się na udział w "Farmie", zwycięzca odpowiedział szczerze, że mimo trudnych momentów prawdopodobnie podjąłby to wyzwanie ponownie.
"Chyba bym poszedł" - stwierdził z uśmiechem.









