Przyjęcia komunijne coraz częściej przypominają małe wesela. Organizowane w lokalach pociągają za sobą duże koszty, stają się też pretekstem do dość niezdrowych licytacji w gronie rodziców i pociech. Wiadomo, że rodzice robią wszystko, by ich dzieci zapamiętały ten dzień na długo. Nie oznacza to jednak, że komunia musi być jak wesele - przyjęcie można zorganizować w domu i nadać mu niezwykły charakter.
Iwona Węgrowska wspomina komunię córki: "Troszeczkę było na bogato"
Iwona Węgrowska komunię córki Lili ma już za sobą - jej pociecha do sakramentu przystępowała w ubiegłym roku. Z tej okazji mama zdecydowała się zorganizować dużą imprezę. Jak wspomina, zaprosiła około 100 osób, finalnie na przyjęciu pojawiło się 70 gości.
Wokalistka imprezę organizowała w jednej z restauracji w Piasecznie. Skala przyjęcia sprawiła, że można je było porównać do wesela.
"Troszeczkę było tak na bogato" - wyznała wprost Iwona. "Mieliśmy też kartę otwartą, więc goście, jak mieli ochotę na coś do picia, to mogli sobie zamówić. Oprócz tego były oczywiście dania serwowane, więc, umówmy się, że taki talerzyk też nie jest tani - około 350 zł" - mówiła gwiazda.
Córka piosenkarki w dniu komunii pokazała się w albie, później jednak przebierała się jeszcze trzykrotnie w różne sukienki. Iwona wspominała też, że zadbała o odpowiednią oprawę uroczystości. W restauracji postawiono ściankę, na tle której robiono pamiątkowe zdjęcia. Nasz gościni nie ukrywała, że takie przyjęcie komunijne było po części spełnieniem jej marzeń - sama bowiem miała skromniejszą komunię, organizowaną w domu.
Ile kosztuje komunia w restauracji?
Anna Siewiera, która zajmuje się organizacją eventów oraz wesel, zwróciła uwagę, że w dzisiejszych realiach organizacja przyjęcia komunijnego w restauracji faktycznie bywa bardzo kosztowna. Bo choć komunie są uroczystościami rodzinnymi, ich organizacja bywa porównywalna kosztowo do wesel. Cena "talerzyka" waha się średnio od 250 do 500 zł, co przy większych przyjęciach szybko przekłada się na kilka tysięcy złotych. Do tego dochodzą dodatkowe elementy, takie jak tort, którego koszt może wynosić od kilkuset złotych aż do nawet 2 tys. zł przy bardziej rozbudowanych realizacjach.

Jeśli doliczymy jeszcze koszty animatorów dla dzieci, fotografa i oprawę muzyczną, po dekoracje dopasowane do charakteru uroczystości, wyjdzie naprawdę duża kwota. Dlatego też coraz częściej rodziny decydują się na wspólne dzielenie kosztów fotografa czy prostsze rozwiązania muzyczne, takie jak playlisty. Całość powinna jednak pozostać elegancka i stonowana, bo wciąż mówimy o uroczystości o religijnym charakterze.
Ola Filipek poprosiła więc ekspertkę, by podpowiedziała, jak w ramach rozsądnego budżetu zorganizować komunię w domu, jednocześnie osiągając efekt "wow".
Ścianka do zdjęć w salonie
"Najczęściej jest tak, że dzieci pokazują sobie zdjęcia, jak wracają do szkoły, więc tak jak my na przykład robimy zazwyczaj duże, obszerne dekoracje, tak tutaj warto pomyśleć o jakimś jednym centralnym punkcie, gdzie ta dekoracja będzie wyglądać bardzo dobrze na zdjęciach" - mówiła Anna Siewiera.
Jej zdaniem w domowych warunkach świetnie sprawdzi się ścianka przygotowana specjalnie do zdjęć. W internecie jest mnóstwo porad i inspiracji, które pomogą w ustawieniu takiej dekoracji. Odpowiednie tło, kwiaty, balony czy napis wydrukowany w drukarni sprawią, że domowa impreza zamieni się w prawdziwe przyjęcie.
Ułatwieniem w organizowaniu komunii w domu może być też catering. Warto też, by na przyjęciu pojawiła się osoba, która pomoże w obsłudze gości - w przeciwnym razie może się okazać, że rodzice dziecka większość czasu będą musieli poświęcić na obsługę gości.
"To nie są wyścigi"
Na koniec rozmowy pojawiła się też refleksja dotycząca charakteru imprezy komunijnej. Iwona Węgrowska podkreśliła, że zorganizowała córce wystawną imprezę, bo takie akurat miała możliwości finansowe, nie zmienia to jednak faktu, że jej pociecha jest świadoma, że życie może wyglądać różnie i że pieniądze nie są dane raz na zawsze. Dodała, że dla niej najważniejsze są wartości i to, co było w centrum podczas dnia komunii, czyli przyjęcie sakramentu komunii.
A Ola Filipek podsumowała rozmowę, mówiąc: "Wiem, że oglądają nas na pewno dzieci z rodzicami w tym momencie. Kochani, pamiętajcie, to nie są wyścigi. Kto będzie miał lepszą imprezę, kto dostanie lepszy prezent. Tutaj chodzi o przyjęcie Pana Jezusa do swojego życia. I pamiętajcie, że to jest najważniejsze" - spuentowała.









