Kasia Cichopek i Maciek Kurzajewski odpoczywają w Seulu
Kasia Cichopek i Maciek Kurzajewski ładują akumulatory na wakacyjnym wyjeździe. Para gwiazd "halo tu polsat" tym razem wybrała się do Korei. Seul przypadł im do gustu - miasto oferuje mnóstwo atrakcji dla turystów i wspaniałą kuchnię. Ale to nie koniec - nasi prowadzący postanowili też u źródła sprawdzić, na czym polega fenomen koreańskiej pielęgnacji skóry. W tym celu wybrali się do klinik K-Beauty, a Kasia podzieliła się wrażeniami.
"Korea to stolica świata jeśli chodzi o skin care" - pisze Kasia Cichopek na swoim Instagramie. "Koreańskie gwiazdy nie stawiają na filtry, tylko na regularność, dobrze dobrane zabiegi i konsekwencję. Będąc w Seulu, musieliśmy sprawdzić, o co chodzi z tą całą wiralową gorączką na zabiegi. Nie powiem kto z nas cieszył się jak dziecko, ale zdradzę, że oboje wyszliśmy zadowoleni (i błyszczący)" - dodaje.

Następnie gwiazda opisuje zabieg, któremu się poddała:
"Zrobiłam zabieg, o którym marzyłam od dawna. Zaczęło się od dokładnej analizy skóry - nie na oko, tylko na sprzęcie, który pokazuje to, czego lustro nigdy ci nie powie. Nawilżenie, elastyczność, przebarwienia, głębokość zmarszczek - czarno na białym, bez litości. Na tej podstawie dobrano zabieg dosłownie pode mnie. Żadnego uniwersalnego szablonu, indywidualne podejście od pierwszej minuty. Efekt? Skóra, która oddycha i jest głęboko nawilżona. I lista kosmetyków skrojona pod moje potrzeby" - wyjaśnia Kasia, podsumowując:
"Teraz rozumiem, dlaczego koreańskie gwiazdy wyglądają tak, jak wyglądają. To nie magia, to metoda i chyba trochę dyscypliny, z którą u mnie różnie bywa".
Trudno się dziwić satysfakcji gwiazdy. Koreańska pielęgnacja od lat fascynuje kobiety na całym świecie. Co ważne, nie chodzi wyłącznie o drogie zabiegi wykonywane w renomowanych klinikach. Podstawą koreańskiego podejścia jest przede wszystkim profilaktyka, systematyczność i pielęgnacja dopasowana do potrzeb skóry.
Czym jest koreańska pielęgnacja?
Koreańska pielęgnacja (K-Beauty) to filozofia dbania o skórę, której celem nie jest maskowanie niedoskonałości makijażem, lecz poprawa kondycji cery.
Zamiast szukać szybkich efektów, Koreanki stawiają na codzienną, konsekwentną pielęgnację oraz zapobieganie problemom skórnym.
Jej najważniejsze założenia to:
- dokładne, ale delikatne oczyszczanie skóry,
- intensywne nawilżanie,
- odbudowa bariery hydrolipidowej,
- ochrona przeciwsłoneczna przez cały rok,
- dobór kosmetyków do indywidualnych potrzeb skóry.
W Korei dużą popularnością cieszą się również nowoczesne urządzenia analizujące stan skóry. Dzięki nim można ocenić poziom nawilżenia, elastyczność, przebarwienia czy zmarszczki i dobrać pielęgnację bardziej precyzyjnie - z takich właśnie skorzystała Kasia.

Dlaczego koreańska pielęgnacja stała się tak popularna?
Fenomen K-Beauty wynika z kilku powodów. Przede wszystkim koreańskie marki bardzo szybko wdrażają innowacyjne składniki i technologie. To właśnie z Korei spopularyzowano m.in. kosmetyki z fermentowanymi składnikami, wąkrotą azjatycką (Centella asiatica), śluzem ślimaka, ceramidami, peptydami czy ekstraktami roślinnymi.
Drugim powodem jest podejście do pielęgnacji. Zamiast agresywnych kuracji stawia się tu na łagodne działanie i regularność, dzięki czemu skóra ma wyglądać zdrowo, promiennie i naturalnie.
Czy w K-Beauty trzeba stosować uciążliwe 10 kroków?
Jeden z największych mitów dotyczących koreańskiej pielęgnacji jest związany z długością jej trwania. Kiedyś głośno było o tzw. 10-etapowej rutynie, dziś jednak nawet Koreanki coraz częściej ją upraszczają. Najważniejsze jest dopasowanie liczby kosmetyków do potrzeb skóry.
Najczęściej wystarczy kilka preparatów:
- delikatny preparat oczyszczający,
- tonik lub esencja,
- serum,
- krem nawilżający,
- krem z filtrem SPF na dzień.
Czy można stosować koreańską pielęgnację w Polsce?
Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba lecieć do Seulu, by korzystać z koreańskich metod pielęgnacji skóry. W Polsce dostępnych jest coraz więcej koreańskich kosmetyków - zarówno w drogeriach, jak i sklepach internetowych. Coraz więcej gabinetów medycyny estetycznej i kosmetologii oferuje także zabiegi inspirowane koreańskimi zasadami pielęgnacyjnymi.
Niektóre kliniki wykonują również komputerową analizę skóry, podobną do tej, z której skorzystała Kasia Cichopek. Dzięki temu łatwiej dobrać odpowiednią pielęgnację domową i ewentualne zabiegi.
Czy koreańska pielęgnacja jest droga?
Pielęgnacja w stylu koreańskim niekoniecznie musi być bardzo droga. Jednym z powodów popularności K-Beauty jest bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Wiele dobrze ocenianych kosmetyków kosztuje od około 40 do 120 zł, choć dostępne są również bardziej luksusowe serie.
Tak naprawdę największym wydatkiem mogą być profesjonalne zabiegi wykonywane w klinikach kosmetologicznych, jednak sama codzienna pielęgnacja nie musi znacząco obciążać domowego budżetu.
Co istotne, eksperci podkreślają, że ważniejsza od ceny jest systematyczność i odpowiedni dobór produktów.
Koreańska pielęgnacja po "40" czy "50"? Czy to ma sens?
Jeśli macie cerę dojrzałą, spokojnie możecie korzystać z tego rodzaju rutyny. Wiele zasad koreańskiej pielęgnacji bardzo dobrze odpowiada potrzebom skóry w tym okresie życia. Wiemy, że po 40. roku życia skóra zwykle traci część kolagenu, staje się bardziej sucha i mniej elastyczna. Dlatego szczególnie korzystne mogą być kosmetyki zawierające peptydy, ceramidy, kwas hialuronowy, niacynamid, antyoksydanty, a także składniki łagodzące, takie jak wąkrota azjatycka.
Warto jednak pamiętać, że pielęgnacja powinna być dostosowana do indywidualnych potrzeb skóry, a nie do wieku metrykalnego. O ile więc u niektórych z nas priorytetem będzie nawilżenie, u innych redukcja przebarwień czy poprawa jędrności.
Najważniejsza jest konsekwencja
Jak zauważyła Kasia Cichopek, fundamentem koreańskiej filozofii pielęgnacji jest regularność. Zamiast liczyć na spektakularny efekt po jednym zabiegu, stawia się na codzienne dbanie o skórę i stopniowe wzmacnianie jej kondycji. Efektem ma być zdrowa, dobrze nawilżona i naturalnie promienna cera - niezależnie od wieku.








