Cindy Crawford to bez dwóch zdań wielka gwiazda lat 90. Była jedną z najlepiej zarabiających modelek na świecie i chodziła po wybiegach takich marek jak Versace, Chanel, Valentino czy Dolce & Gabbana. Jej idealne proporcje, słynny pieprzyk nad ustami oraz charakterystyczna pewność siebie zdobyły serca milionów fanów. Dziś, mimo że gwiazda ma już 59 lat, wciąż zachwyca urodą i doskonałą formą. W czym tkwi jej sekret?
Wstaje o 6:00 i od razu działa. Cindy Crawford nie traci poranków
Ikona lat 90. opublikowała niedawno na swoim Instagramie rolkę, w której pokazuje swoje pierwsze godziny po przebudzeniu. Jak sama napisała: "Uwielbiam swoją poranną rutynę - dzięki niej dobrze zaczynam dzień".

Cindy Crawford wstaje naprawdę wcześnie i od razu przechodzi do działania. Nie ma tu długiego "rozkręcania się" ani przewracania się z boku na bok. Wszystko ma swój rytm i jest zaplanowane niemal co do minuty.
Na początku skupia się na spokojnym wejściu w dzień. Włącza aplikację z tekstami biblijnymi i w tym czasie wykonuje szczotkowanie ciała na sucho, które ma pobudzić krążenie. To moment bez pośpiechu, bardziej dla głowy i wyciszenia niż dla samego wyglądu. Już na tym etapie widać, że chodzi nie tylko o pielęgnację, ale też o samopoczucie.
Pielęgnacja i zabiegi, które przynoszą efekty
Po tym spokojnym początku Cindy przechodzi do pielęgnacji twarzy. Pojawia się masaż kamieniem gua sha i dokładne oczyszczanie skóry. To moment, w którym skupia się już bardziej na wyglądzie, ale nadal robi wszystko bez pośpiechu.
W jej rutynie widać też nowoczesne zabiegi z wykorzystaniem światła. Sięga po urządzenia, które mają wspierać kondycję skóry i jej regenerację.
Kąpiel w jacuzzi i spacer boso
Około 7:00 Cindy Crawford sięga po shot z octu jabłkowego, a chwilę później wychodzi na zewnątrz i staje bosymi stopami na trawie. To tzw. grounding, czyli kontakt z naturą, który według wielu osób pomaga się wyciszyć i złapać równowagę.
Niedługo później, około 7:15, pojawia się chwila relaksu w jacuzzi. Po niej znowu wraca na moment na świeże powietrze, aby spacerować po trawie i podziwiać piękne widok na ocean.

7:45 - kawa, maile i powrót do codzienności
W pewnym momencie pojawia się też coś bardziej przyziemnego. Cindy Crawford robi kawę z dodatkiem kolagenu i szybko zagląda do maili. To moment, w którym jej poranek zaczyna przypominać coś bliższego codzienności.
Widać tu wyraźnie, że obok bardziej rozbudowanych rytuałów są też zwykłe nawyki, które zna większość z nas.
Około 8:00 - czas na ruch
Na końcu przychodzi moment na aktywność. Cindy Crawford ćwiczy u siebie w domu, w prywatnej siłowni. Zaczyna od rozciągania i lekkiej rozgrzewki, a dopiero później przechodzi do właściwego treningu. Około 8:30 pojawia się nawet krótka rozgrzewka na trampolinie. I właśnie tak zaczyna swój dzień.
Cała ta poranna rutyna zajmuje jej około 2,5 godziny i robi wrażenie, ale nie chodzi o to, żeby odwzorować ją w całości. Wiele z tych elementów można jednak spokojnie przenieść do własnego życia - nawet w prostszej, krótszej wersji. W końcu kto nie chciałby być w tak dobrej formie jak piękna Cindy Crawford?
Zobacz też:
Większość osób źle dobiera biżuterię. Ten test pokaże, czy pasuje ci złoto, czy srebro







