Dla milionów widzów na całym świecie na zawsze pozostanie nieustraszonym Indianą Jonesem i charyzmatycznym Hanem Solo z "Gwiezdnych wojen". Harrison Ford, który w lipcu tego roku świętował 84. urodziny, wciąż imponuje dobrą formą, a 4 listopada fotoreporterzy ponownie uchwycili go podczas jednej z jego ulubionych aktywności.
Harrison Ford na najnowszych zdjęciach. 84-letni aktor ma imponującą formę
Ubrany w strój kolarski aktor najpierw zatrzymał się przy food trucku serwującym tacos, by kupić coś do jedzenia, a następnie wsiadł na rower i ruszył na przejażdżkę wzdłuż kalifornijskiego wybrzeża. To nie pierwsze takie fotografie w ostatnich miesiącach. Wiadomo, że Harrison Ford regularnie wybiera się na rowerowe wyprawy, a swoją pasję traktuje znacznie poważniej niż tylko jako sposób na spędzanie wolnego czasu.

Harrison Ford ma 84 lata i wciąż trenuje. "Muszę na siebie uważać"
Od premiery pierwszego filmu o Indianie Jonesie minęło już 45 lat, a Harrison Ford, który przez dekady wcielał się w bohaterów kina akcji, nadal dba o kondycję. Jednak dzisiaj jego cel bardzo się zmienił.
W rozmowie przytoczonej przez magazyn "Men's Health" aktor wyjaśnił, że obecnie najważniejszym celem jego treningów jest zapobieganie kontuzjom.
"Wierzę przede wszystkim w treningi, które pomagają unikać urazów. Stary ze mnie piernik i muszę na siebie uważać", stwierdził z charakterystycznym dla siebie humorem.
Ford ćwiczy po okiem trenera, który zaleca mu ćwiczenia wzmacniające całe ciało, poprawiające stabilność i pomagające zachować sprawność. Używa hantli i piłek lekarskich, gra także w tenisa, ale przede wszystkim dużo czasu spędza na rowerze.
Dziś aktywność fizyczna ma przede wszystkim pomagać mu w codziennym życiu i pozwalać na dalsze realizowanie pasji. Dawniej było zupełnie inaczej.
Tak Harrison Ford trenował do roli Indiany Jonesa. Ćwiczenia zaczynał o 5.30 rano
Harrison Ford był aktywny przez całe życie, a szczególnie intensywnie przygotowywał się do drugiej części przygód Indiany Jonesa - filmu "Indiana Jones i Świątynia Zagłady" z 1984 roku.
Aktor wiedział, że czekają go sceny wymagające doskonałej formy fizycznej, a kamera niejednokrotnie wyeksponuje jego sylwetkę. Postanowił więc intensywnie trenować. Pomagał mu Jake Steinfeld, jeden z najbardziej rozpoznawalnych hollywoodzkich trenerów tamtych czasów.
Steinfeld wspominał po latach w rozmowie z "Men's Health", że Ford ćwiczył nawet sześć razy w tygodniu. Ich treningi zaczynały się o 5.30 rano i trwały około 30 minut. Obejmowały między innymi pompki, ćwiczenia brzucha, podciąganie oraz serie z niewielkim obciążeniem i dużą liczbą powtórzeń.
Co ciekawe, aktor nie potrzebował do tego skomplikowanych urządzeń. Trener wykorzystywał również tak proste przedmioty codziennego użytku, a podczas zagranicznych zdjęć obaj znajdowali sposoby, by nie przerywać ustalonej rutyny.
Dzisiaj Ford nie zabiega już o sylwetkę filmowego herosa, ale z regularnego ruchu nie zrezygnował. Zmienił jedynie cel, dla którego ćwiczy.
Harrison Ford coraz częściej wybiera rower zamiast samolotu
Poza aktorstwem jedną z największych życiowych pasji Harrisona Forda od lat jest lotnictwo. Gwiazdor posiada uprawnienia pilota i przez dziesięciolecia chętnie spędzał wolny czas za sterami samolotów. Ostatnio jednak coraz częściej zamienia kokpit na siodełko roweru.
W maju 2026 roku, w rozmowie z magazynem "People", przyznał, że choć nadal zdarza mu się latać, wyraźnie ograniczył tę aktywność.
"Kiedyś spędzałem mnóstwo czasu, latając samolotem. Teraz spędzam mnóstwo czasu na rowerze", opowiadał.
Ford podkreślał, że jazdę na dwóch kółkach lubił od dawna, lecz w ostatnich trzech-czterech latach szczególnie zainteresowało go kolarstwo górskie. Wcześniej wybierał przede wszystkim rowery szosowe. Dziś z przyjemnością przemierza trasy w górach Santa Monica, gdzie może połączyć wysiłek z podziwianiem przyrody.
"Naprawdę lubię przebywać na świeżym powietrzu, blisko natury, na rowerze", mówił.
Po całej nocy na planie Harrison Ford przejechał 50 kilometrów
O tym, jak poważnie Harrison Ford traktuje swoją rowerową pasję, przekonał się kilka lat temu Mads Mikkelsen. Duński aktor, który wystąpił u jego boku w filmie "Indiana Jones i artefakt przeznaczenia", opowiedział historię, która zaskakuje.
Podczas jednego z pierwszych dni zdjęciowych ekipa pracowała przez całą noc. Kiedy o piątej rano zakończono pracę, wszyscy byli wyczerpani i marzyli jedynie o odpoczynku. Ford miał jednak zupełnie inne plany. Zamiast udać się do łóżka, wsiadł na rower górski i wybrał się na 50-kilometrową przejażdżkę.
Mikkelsen wspominał tę sytuację w wywiadzie dla "The Hollywood Reporter" w 2022 roku. Przyznał, że był zdumiony fizyczną wytrzymałością starszego kolegi. Co szczególnie imponujące, podczas tamtych zdjęć Harrison Ford zbliżał się już do osiemdziesiątki. Dziś, kilka lat później, nadal wybiera się na podobne wyprawy.
Najnowsze fotografie znad kalifornijskiego wybrzeża pokazują, że zamiłowanie do ruchu wcale nie osłabło. Choć sam aktor podchodzi do swojego wieku z dużym dystansem, na rezygnację z tego, co sprawia mu przyjemność, najwyraźniej jeszcze się nie zanosi.
Zobacz też: 79-letni Arnold Schwarzenegger codziennie jeździ na siłownię. "Nie zastanawiam się"







