Christina Applegate od 2021 roku żyje ze stwardnieniem rozsianym i otwarcie mówi o tym, jak zmieniła się jej codzienność. Wiosną tego roku wycofała się z życia publicznego, by skupić się na zdrowiu. Według amerykańskich mediów spędziła w szpitalu niemal cztery miesiące, nie przekazała jednak żadnych szczegółów tego leczenia.
Christina Applegate wróciła na Instagram. Pierwsze nagranie po miesiącach w szpitalu
21 września na profilu Christiny Applegate pojawiło się krótkie wideo. Aktorka pokazała świeżo rozjaśnione włosy i podziękowała fryzjerowi Davidowi Stanwellowi, który - jak napisała - "rozjaśnił jej pochmurny dzień". Nie zabrakło też charakterystycznego dla niej dystansu. Applegate zażartowała z nowej zmiany na policzku, a na koniec przesłała pozdrowienia osobom obserwującym jej profil.
Pozornie zwyczajne nagranie w przypadku Applegate ma szczególne znaczenie. To pierwszy nowy materiał, w którym aktorka pokazała się obserwującym po długiej przerwie związanej z problemami zdrowotnymi. Do tej pory dzieliła się czasem z fanami różnymi spostrzeżeniami, wrzucała posty, ale na żadnym z nich nie było jej widać.
Jak się czuje Christina Applegate? Na kilka miesięcy zniknęła z mediów
Pierwsze informacje o hospitalizacji aktorki pojawiły się w kwietniu, gwiazda odniosła się do nich kilka dni później.
Podziękowała za otrzymane wiadomości i przyznała, że problemy zdrowotne są stałą częścią jej życia. Zapewniła wtedy., że z każdym dniem czuje się silniejsza, ale chce skoncentrować się na swoim zdrowiu. Obiecała też, że wróci i będzie miała więcej do powiedzenia.
Na początku sierpnia "Los Angeles Times" informował, że Applegate po długim pobycie w szpitalu wróciła do domu. Powód wielomiesięcznej hospitalizacji nie został publicznie podany.
W środę 23 września pokazała też swój pierwszy szkic i napisała, że znalazła nową pasję, która bardzo ją uspokaja.
Zobacz też: Pierce Brosnan z żoną i synem na najnowszych zdjęciach. Po 26 latach aktor podjął ważną decyzję
Christina Applegate i stwardnienie rozsiane. Diagnozę usłyszała w 2021 roku
W 2021 roku, podcza pracy nad finałowym sezonem hitowego serialu "Już nie żyjesz", Christina Applegate dowiedziała się, że ma stwardnienie rozsiane. Zdjęcia przerwano, ale po kilku miesiącach aktorka zdecydowała się wrócić na plan i dokończyć pracę.
W kolejnych latach nie ukrywała, jak mocno choroba zmieniła jej życie. Wywiady, takie jak ten w "Vanity Fair" z 2023 i drugi w "Los Angeles Times" z 2026, były nie tylko szczerą opowieścią o jej rzeczywistości po diagnozie, ale także ważnym gestem dla wszystkich, którzy mierzą się ze stwardnieniem rozsianym.
Mimo stanu zdrowia, nie zniknęła z życia publicznego. Wraz z Jamie-Lynn Sigler, która również żyje ze stwardnieniem rozsianym, prowadzi podcast "MeSsy". Obie aktorki rozmawiają w nim szczerze o zmianach w życiu i emocjach, które im towarzyszą.
Film opublikowany po miesiącach leczenia ucieszył fanów Christiny Applegate. W komentarzach piszą, jak bardzo cieszą się, że znów mogą ją zobaczyć, dają wyrazy wsparcia i dopingują.
Zobacz też: Harrison Ford i Calista Flockhart na Emmy. Są razem prawie ćwierć wieku







