Ciągłe poprawianie protezy, obawa, że przesunie się podczas rozmowy albo śmiechu, problemy z gryzieniem. 62-letnia pani Dorota przez lata mierzyła się z takim dyskomfortem. Wreszcie zdecydowała się na inne rozwiązanie - stałą odbudowę zębów opartą na implantach. - To będzie nowy etap w życiu - mówiła jej córka po zabiegu.

Całkowita proteza zębowa ma umożliwiać normalne funkcjonowanie, jednak w praktyce dla części osób oznacza szereg codziennych ograniczeń. Trzeba ją regularnie wyjmować i dokładnie czyścić, a podczas jedzenia czy rozmowy kontrolować, czy pozostaje na swoim miejscu. Dochodzi do tego możliwość dostawania się resztek jedzenia pod protezę, a niekiedy również uczucie suchości i dyskomfort w jamie ustnej.
Pani Dorota znała te problemy bardzo dobrze. W jej szczęce pozostał już tylko jeden własny ząb, a proteza zamiast dawać poczucie swobody, stale przypominała o swoim istnieniu.
- Ze sztuczną szczęką żyje się o wiele gorzej, bo zawsze mam gdzieś z tyłu głowy: "Czy zęby siedzą na miejscu, czy nie wypadną, czy się nie poluzują?" - mówi.
Taki problem nie kończy się jednak na kwestiach praktycznych. Stan uzębienia może wpływać także na to, jak czujemy się w kontaktach z innymi. Pani Dorota przyznawała, że proteza odbierała jej pewność siebie, sprawiała, że czuła się starzej i mniej atrakcyjnie. A właśnie po przejściu na emeryturę chciała korzystać z życia, poznawać ludzi i cieszyć się czasem z rodziną.
Jak tłumaczy dr Barbara Sobczak, lekarz dentysta i implantolog, noszenie protez staje się przeżytkiem. Ludzie nie są w stanie się do nich przyzwyczaić nawet, jak noszą je 10, 20 czy 30 lat. Tymczasem u zdecydowanej większości pacjentów można wykonać stałą odbudowę protetyczną opartą na implantach.
W przypadku pani Doroty po usunięciu ostatniego zęba, do szczęki wprowadzono sześć implantów, do których następnie przykręcono most bez sztucznych dziąseł, wykonany z wykorzystaniem druku 3D. Pozycje implantów dokładnie odpowiadały zaplanowanym wcześniej pozycjom zębów.
Pacjentka nie wymagała również augmentacji, czyli uzupełnienia tkanek. Dzięki temu zabieg można było przeprowadzić sprawnie, bez konieczności zakładania szwów. Cała procedura odbyła się w ciągu jednego dnia.
Proteza ruchoma wymaga kontroli, by się nie przesuwała, oraz odpowiedniej higieny. Po posiłkach mogą gromadzić się pod nią resztki jedzenia, trzeba ją czyścić, a na noc - zgodnie z zaleceniami - wyjmować. Dr Sobczak zwraca uwagę, że część pacjentów z powodu wstydu tego nie robi. Tymczasem długotrwałe pozostawianie protezy w jamie ustnej może niekorzystnie oddziaływać na śluzówkę i dziąsła, powodować podrażnienia, stany zapalne oraz infekcje. Dodatkowo u pani Doroty z czasem kość zanikła, dziąsła się zmniejszyły, przez co wcześniej idealnie dopasowana proteza zaczęła się ruszać i powodować coraz większy dyskomfort.
Przy stałej odbudowie na implantach funkcjonujemy inaczej. Most pozostaje na swoim miejscu, w dodatku jest dopasowany do dziąseł pacjenta z komputerową precyzją, dzięki czemu nie dostają się tam resztki jedzenia. O zęby nadal trzeba oczywiście dbać, jednak nie wyjmujemy ich do czyszczenia jak tradycyjnej protezy. Podstawą pozostaje codzienna higiena szczoteczką i pastą do zębów.
Sam wiek nie jest przeciwwskazaniem do wykonania zabiegu. Wręcz przeciwnie, problemy z protezą mogą sprawiać, że zaczynamy omijać twardsze czy trudniejsze do pogryzienia produkty i podporządkowywać jadłospis możliwościom uzębienia. Tymczasem sposób odżywiania silversa ma znaczenie dla jego ogólnego zdrowia, dlatego wykonanie trzecich zębów może być idealnym rozwiązaniem. O możliwości przeprowadzenia zabiegu decydują zatem nie wiek, a przede wszystkim indywidualne warunki zdrowotne i anatomiczne pacjenta.
Pani Dorota zdecydowała się na odbudowę zębów na implantach właśnie po to, by odzyskać codzienną wygodę. - Chciałabym poprawić komfort życia, dlatego zdecydowałam się na zabieg - mówiła przed metamorfozą.
Dziś może swobodniej jeść, rozmawiać i uśmiechać się bez ciągłego myślenia o protezie. Jej historia udowadnia, że utrata własnych zębów nie zawsze musi oznaczać pogodzenie się z ruchomą protezą na resztę życia.