Przez lata była przede wszystkim dla innych. Opiekowała się synem z niepełnosprawnością, wspierała męża i chorych teściów, a o sobie często zapominała. Dziś 69-letnia pani Mirosława mówi wprost: nadszedł czas, żeby zawalczyć także o siebie. Z powodu zaawansowanej paradontozy musiała pożegnać się z zębami. Ale dzięki implantom odzyskała nie tylko uśmiech, ale również pewność siebie. "Od razu jestem 20 lat młodsza!" - mówiła z zachwytem, oglądając efekt metamorfozy.

Pani Mirka mieszka w Rotmance nieopodal Gdańska. Jest na emeryturze i na co dzień opiekuje się synem Jackiem, który wymaga szczególnej troski. Muzyka pomaga jej organizować wspólny czas i zapewniać mu codzienne zajęcia. Po śmierci męża, który odszedł dwa i pół roku temu na skutek udaru, jej życie nie stało się łatwiejsze.
O tym, jak wiele obowiązków przez lata brała na siebie, opowiada jej krewna Urszula. "Ciocia Mirka to taka samarytanka, wszystko dla innych, dla siebie - nic" - mówi. Pani Mirosława pracowała, zajmowała się synem i mężem, oboje z niepełnosprawnością, a także chorymi teściami. Mimo tego zawsze pozostawała pogodna.
Sama przyznaje, że po śmierci męża zaczęła inaczej patrzeć na własne potrzeby. "Mogę więcej czasu poświęcić sobie, staram się stopniowo zmieniać swoje nastawienie. Ja też muszę czuć się lepiej, czuć się wypoczęta, po to, żeby mieć energię" - mówi.
Jedną z rzeczy, o które pani Mirka postanowiła w końcu zadbać, było uzębienie. Problemy narastały od dłuższego czasu i coraz bardziej wpływały na jej codzienne życie. "Czułam potrzebę, żeby się zająć swoim uzębieniem, które zaczęło się bardzo psuć" - wspomina.
Zdecydowała się na kompleksową odbudowę zębów za pomocą implantów. Zależało jej, by leczenie przeprowadzić możliwie sprawnie. Opieka nad synem sprawia bowiem, że każda wizyta i konieczność zorganizowania dla Jacka opieki stanowią dla niej dodatkowe wyzwanie.
Podczas konsultacji dr Barbara Sobczak, lekarz dentysta, implantolog i właścicielka renomowanych klinik, wyjaśniła pacjentce, że przyczyną problemów była zaawansowana choroba przyzębia, czyli paradontoza. Tomografia komputerowa wykazała rozległy zanik kości i stany zapalne. W tej sytuacji konieczne było usunięcie wszystkich zębów.
Plan leczenia zakładał wprowadzenie implantów, które miały stać się podstawą stałego mostu - "Trzecich Zębów" - jak to określają Pacjenci, bez sztucznych dziąseł. Zabieg nie należał jednak do łatwych. Kość pani Mirosławy była bardzo miękka, dlatego wszczepienie implantów przez szablon chirurgiczny wymagało szczególnej ostrożności.
"Bardzo delikatnie usuwamy zęby, bardzo delikatnie wprowadzamy implanty. Zabieg jest trudny" - tłumaczyła dr Sobczak. Mimo skomplikowanej sytuacji wszystko przebiegło sprawnie i zakończyło się sukcesem.
Dla pani Mirki był to nie tylko zabieg stomatologiczny, ale także początek ważnej zmiany. Nowe uzębienie miało przywrócić jej komfort, poprawić estetykę uśmiechu i pomóc odzyskać pewność siebie.
Najbardziej emocjonującym momentem była chwila, gdy pani Mirosława zobaczyła efekt metamorfozy. Okazało się, że drobniejsze zęby znacznie lepiej współgrały z jej delikatnymi rysami. Zmiana była zaskakująca.
"Od razu jestem 20 lat młodsza!" - powiedziała z uśmiechem. Dla kobiety, która przez lata stawiała potrzeby bliskich ponad własnymi, ta chwila miała szczególne znaczenie. Dziś może spojrzeć na siebie nie tylko jak na opiekunkę, matkę i wdowę, ale również jak na kobietę, która wreszcie zrobiła coś dla siebie.
Historia pani Mirki jest ważną lekcją. Jak mówi dr Barbara Sobczak, problemy z przyzębiem mogą dotyczyć nawet 70 proc. Polaków. Znaczenie mogą mieć predyspozycje genetyczne.
"Skrajne postacie paradontozy, które posuwają się bardzo szybko, nie są kwestią higieny, zanik kości postępuje samoistnie" - wyjaśnia specjalistka. Dlatego tak ważna jest szybka diagnoza i odpowiednie leczenie.
Nie powinniśmy czekać, aż zęby zaczną się wyraźnie ruszać albo ich utrata stanie się nieunikniona. Regularne kontrole stomatologiczne pozwalają wcześniej zauważyć niepokojące zmiany. W przypadku zaawansowanej choroby konieczna może być konsultacja ze specjalistą, który oceni możliwości dalszego leczenia, w tym leczenia implantologicznego.
Pani Mirka po swojej metamorfozie nie kryje emocji. Przez lata troszczyła się o wszystkich wokół. Teraz zatroszczyła się o siebie i znów może się szeroko uśmiechać.