Nie cukier i mleko, a... grzyby i oliwa? Dietetyczka o potencjale kawy funkcjonalnej
Poranna "mała czarna" to dla wielu przede wszystkim źródło kofeiny i pretekst do chwili przerwy przed wyzwaniami nadchodzącego dnia. Coraz częściej w filiżankach lądują jednak składniki, które nie mają za wiele wspólnego z mlekiem czy cukrem; nie chodzi również o syropy czy lody, ale o przyprawy, tłuszcze, a nawet... grzyby witalne. Czym jest więc tak zwana kawa funkcjonalna i czy rzeczywiście powinna uchodzić za zdrowotny "eliksir"? W studiu "halo tu polsat" na te pytania odpowiadała doktorka nauk medycznych Justyna Jessa - dietetyczka kliniczna.

Termin "kawa funkcjonalna" robi w ostatnich miesiącach zawrotną karierę, choć sama koncepcja wzbogacania napojów o dodatkowe wartości odżywcze nie jest nowa. Jak wyjaśniała na antenie Justyna Jessa, pod tym pojęciem nie kryje się jeden konkretny produkt, lecz cała kategoria napojów, których bazą jest kawa, a "sercem" - rozmaite dodatki mające na celu wsparcie organizmu.
Czy kawa jest zdrowa?
Dietetyczka rozwiewa wątpliwościNa wstępie warto przyjrzeć się samej "bazie". Wokół picia kawy przez dziesiątki lat narosło bowiem wiele mitów, z których najpopularniejszym jest ten o jej rzekomej szkodliwości czy negatywnym wpływie na ciśnienie tętnicze. Gościni programu stanowczo stanęła w obronie tego napoju."Kawa jest z założenia napojem prozdrowotnym. Może wydłużać życie, zmniejszać ryzyko niektórych nowotworów czy cukrzycy typu drugiego", wyliczała dietetyczka.
Ekspertka zaznaczyła również, że choć nagłe wypicie kawy przez osobę, która jej nie spożywa, może chwilowo podnieść ciśnienie, to przy regularnym spożyciu efekt ten zazwyczaj nie występuje. Skoro więc podstawa jest zdrowa, ideą kawy funkcjonalnej jest spotęgowanie tego efektu poprzez synergię składników.
Grzyby... w filiżance? O potencjale adaptogenów i wsparciu dla mózgu
Największe emocje budzić może łączenie kawy z grzybami. Dietetyczka uspokajała jednak, że nie chodzi tu o popularne pieczarki, lecz o tak zwane grzyby adaptogenne. Do najpopularniejszych należą lakownica żółtawa (znana pod japońską nazwą "reishi"), trzęsak morszczynowaty (zwany "grzybem śnieżnym") oraz soplówka jeżowata.
Szczególną uwagę w rozmowie poświęcono tej ostatniej. Dostępna najczęściej w formie sproszkowanego ekstraktu soplówka jeżowata jest bowiem przedmiotem wielu badań naukowych.
"Ma bardzo dobre działanie neuroregeneracyjne, czyli może chronić nasz układ nerwowy. Badania sugerują, że może wspomagać regenerację nerwów w chorobach demencyjnych, a także poprawiać funkcje poznawcze", tłumaczyła drka Jessa.
Dlaczego warto łączyć je z kawą? Według specjalistki nie chodzi tu o chemiczną reakcję między kofeiną a grzybem, lecz o budowanie nawyku. Kawa jest codziennym rytuałem - dorzucenie do niej dodatkowych składników sprawia, że trudniej o takowym zapomnieć.
"Złote" espresso i... kreatyna. Co jeszcze dodać do kawy?
Innym sposobem na podkręcenie właściwości kawy jest inspirowanie się ajurwedą i sięgnięcie po kurkumę. Dietetyczka wskazywała, że w tym przypadku połączenie składników ma kluczowe znaczenie dla ich przyswajalności.
"Są badania wskazujące, że kofeina w połączeniu z kurkuminą potęguje swoje działanie przeciwzapalne", mówiła.
Aby jednak taki napój zadziałał, konieczne jest zachowanie odpowiedniej receptury. Kurkuma słabo wchłania się samodzielnie, ekspertka radziła więc, by do naparu dodać szczyptę pieprzu (który zwiększa przyswajalność kurkuminy) oraz odrobinę tłuszczu, na przykład oliwy. Taką kawę najlepiej zblendować, a nie tylko wymieszać łyżeczką - dzięki temu tłuszcz zemulguje się z płynem, tworząc kremową konsystencję, zamiast pływać na powierzchni w postaci "oczek".
Podczas rozmowy poruszono także temat kreatyny - suplementu kojarzonego głównie z bywalcami i bywalczyniami siłowni oraz budowaniem masy mięśniowej. Okazuje się jednak, że proszek ten może mieć zastosowanie znacznie szersze niż tylko sportowe.
"Kreatyna to nie tylko rozwiązanie dla mięśni, ale też dla naszego układu nerwowego. Może zmniejszać ryzyko depresji, a w przypadku farmakoterapii tej choroby, pomagać w osiąganiu lepszych efektów leczenia", wyjaśniała doktorka.
Dodanie miarki kreatyny do porannej kawy może być więc sposobem na wsparcie pracy mózgu, co czyni z niej kolejny popularny składnik w menu osób dbających o sprawność umysłową.
Zobacz też:






