Czym właściwie jest metabolizm?
Ekspertka wyjaśniła prosto, rozwiewając przy okazji mity na ten temat.
"Metabolizm to anabolizm i katabolizm - wszystkie procesy, które prowadzą do budowy i przebudowy naszego organizmu" - podsumowała.
Dodała, że metabolizm nie ma nic wspólnego z perystaltyką jelit ani wypróżnianiem, podkreśliła też, że metabolizm jest fundamentem funkcjonowania organizmu, a nie "płomieniem", który można rozpalić różnymi specyfikami, np. chili czy cytryną.
Mity na temat metabolizmu - czy naprawdę zwalnia po "40"?
Często mówi się, że po "40" metabolizm zwalnia i w dojrzałym wieku tycie staje się bardziej naturalne. Okazuje się, że stwierdzenie to jest mitem.
"Nie, to nieprawda. Wiecie, kiedy metabolizm zwalnia? Po 70, 75 roku życia. Tak, 65 plus dopiero zwalnia - i to też nie jest 10-15%. To jest kilka procent, i później z wiekiem coraz więcej. Więc nieprawda" - podkreślała dr Ihnatowicz.
Co się więc zmienia? A no nasza codzienność. Po trzydziestce i czterdziestce zwykle mniej się ruszamy - mniej spontanicznych spacerów, mniej biegania "za autobusem", więcej samochodu i siedzenia. A to właśnie ta spontaniczna aktywność "robi robotę", to dzięki niej udaje się nam utrzymać formę i linię.
"My najczęściej przy 40, 30, 50 mamy mniej ruchu takiego spontanicznego. To się nazywa NEAT, czyli spontaniczna aktywność fizyczna. Zwróćcie uwagę - jak się idzie do szkoły, jak się jest na studiach: ktoś biegnie do autobusu, idzie z kolegami, wychodzi na imprezy. Tego ruchu jest sporo. A później? Najczęściej siedzimy, jedziemy samochodem, jedziemy do sklepu i nie ma tego ruchu" - mówiła gościni.

Czy ruch podkręca metabolizm?
Kolejną często powtarzaną tezą jest ta dotycząca wpływu ruchu na metabolizm. I w tym przypadku możemy mówić o faktach - ruch faktycznie ma wpływ na metabolizm. Jak zauważyła ekspertka, nie trzeba przy tym wcale biegać maratonów. Wystarczy… chodzić.
"Każdy ruch będzie nam przyspieszał metabolizm. I nie trzeba dążyć - choć warto - do 10-12 tysięcy kroków dziennie. Ale jeśli ktoś ma teraz średnią 2 tysiące i zrobi 4 tysiące, to już ma bardzo dużo korzyści. Badania pokazują, że minimum 6 tysięcy na dobę to jest fajny start" - podkreśliła ekspertka.
Warto więc każdego dnia wyjść z domu i przespacerować się, nie tylko do sklepu po bułki. Taki regularny ruch to prosta, a naprawdę skuteczna metoda na podkręcenie metabolizmu.
Woda - ważna w metabolizmie, ale nie magiczna
Wiele mitów na temat przyspieszenia metabolizmu i jego usprawnienia obejmuje też wodę. Ekspertka zwróciła uwagę, że pijemy ją dla zdrowia, nawadniania, dobrego trawienia, ale nie dla "podkręcania metabolizmu".
"Woda jest kluczem, ale nie magicznym. Oczywiście pośrednio wpływa na perystaltykę, wchłanianie. Odwodniony organizm działa gorzej. Ale to nie jest tak, że wypijesz 2-3 litry i metabolizm nagle przyspieszy. Nie" - podsumowała dr Ihnatowicz.
Wniosek jest prosty - pijemy, bo taka jest potrzeba - ale nie liczmy, że samo picie wpłynie na odchudzanie.
Stres i sen: niedoceniane, a kluczowe
Kolejny mit związany z metabolizmem mówi, że na jego spowolnienie i tycie wpływa stres i wysoki poziom kortyzolu. Rzeczywistość jest jednak nieco inna - kortyzol sam z siebie nie powoduje tycia. Problem tkwi w naszych reakcjach. Jak to się dzieje? Bardzo prosto - gdy stres rośnie, częściej sięgamy po jedzenie, mamy większy apetyt, jemy impulsywnie i więcej, gorzej śpimy.
"Wysoki kortyzol bezpośrednio nie powoduje tycia - chyba że ktoś ma chorobę nadnerczy" - wyjaśniała dr Ihnatowicz. "Ale jak jesteśmy zestresowani, najczęściej więcej jemy. Mamy wzmożony apetyt. To powoduje spowolnienie metabolizmu. Do tego mniej śpimy - a badania pokazują, że mniej snu równa się więcej zjedzonych kalorii kolejnego dnia: 200, 300, nawet 400. To znowu spowalnia metabolizm".
Czy ostre przyprawy, cytryna i ananas przyspieszają metabolizm?
W obiegowych opiniach pojawiają się często informacje - jak się okazuje nieprawdziwe - mówiące, że ostre przyprawy, takie jak chili czy imbir przyspieszają metabolizm. Zalety takie przypisuje się tez wodzie z cytryną. Rzeczywistość jest jednak inna.
Ekspertka wyjaśniła że chili, imbir, cytryna, ananas zawierający bromelainę - to wszystko zdrowe dodatki, ale nie spalacze tłuszczu. Mogą wspierać trawienie, układ odpornościowy i smak potraw, ale nie "podkręcają metabolizmu.
"To są fajne substancje - kapsaicyna, gingerole, witamina C - świetne dla zdrowia, ale nie przyspieszają metabolizmu. Pieprz "pali od środka", ale jelita, nie metabolizm" - skwitowała ekspertka.
"Podobnie bromelaina z ananasa - to enzym wspierający trawienie, ale nie spalanie kalorii. Internet swoje, nauka swoje" - podkreśliła.
A co naprawdę może pomóc? Białko
Prawdą jest natomiast, że produkty zawierające dużo białka faktycznie mogą podkręcić metabolizm.
"Białko zwiększa termogenezę poposiłkową - organizm zużywa trochę więcej energii, by je strawić" - wyjaśniała dr Ihnatowicz.
I choć nie są to zmiany rewolucyjne, dużo białka w codziennej diecie robi różnicę. Dlatego warto stawiać na:
- twaróg,
- jogurty, skyr,
- strączki,
- chude mięso, ryby, tofu.
Białko jest też sycące, więc pomaga jeść mniej - a tu zaczyna się główny mechanizm odchudzania.
Małe posiłki co 3 godziny przyspieszają metabolizm? Kolejny mit
"Możesz jeść 2, 3 albo 10 razy dziennie - liczy się bilans kalorii" - wyjaśniała ekspertka, rozprawiając się z kolejnym mitem, który mówi, że częstotliwość posiłków ma wpływ na metabolizm.
Wniosek jest prosty jeżeli jesteś w deficycie - chudniesz. Jeżeli zjadasz za dużo - tyjesz. To matematyka, żadna nie magia.
Podsumowanie: co działa na metabolizm, a co nie?
Podsumowując - na metabolizm działają:
- deficyt kaloryczny,
- ruch (szczególnie chodzenie),
- dobry sen,
- białko w diecie,
- nawodnienie jako wsparcie,
Na metabolizm nie mają wpływu:
- ostre przyprawy, pieprz, chili, imbir,
- cytryna w wodzie,
- ananas i "spalacze" z internetu,
- jedzenie co 3 godziny,
- wiek po "40".
Zobacz też:
Łyżeczka z rana robi różnicę. Babciny sposób wraca do łask - dla zdrowych jelit i lekkiego brzucha
Nopal z Meksyku coraz popularniejszy. Redukuje wzdęcia i wspiera trawienie







