Wielkanoc w Chinach
Jak mówią Polacy mieszkający w Chinach, Wielkanoc ma tam przede wszystkim wymiar prywatny i rodzinny. Katolicy celebrują ją zgodnie ze swoją tradycją, choć święto nie funkcjonuje szeroko w chińskiej kulturze.
"Katolicy obchodzą Wielkanoc, ale jeżeli chodzi o chińskie społeczeństwo, no to na pewno nie - nie ma żadnego dnia wolnego" - mówią bohaterowie reportażu Agnieszki Kołodziejskiej, autorki cyklu "Polacy za granicą".
To sprawia, że święta są bardziej kameralne, skupione na domu i najbliższych.
Polacy zwracają też uwagę, że w Chinach wyraźniej widoczne jest Boże Narodzenie, które przyjęło się ta, w wersji komercyjnej. Wielkanoc pozostaje więc spokojnym, osobistym czasem, przeżywanym bez pośpiechu.
Tajlandia - sałatka jarzynowa, ale bez selera
W Tajlandii zachodnie święta są znane, choć - jak mówią Polacy mieszkający na miejscu - funkcjonują głównie w uproszczonej, bardziej uniwersalnej formie. Dlatego Polacy celebrują Wielkanoc przede wszystkim w domach, dbając o polski klimat przy stole.
"Polacy, którzy tutaj mieszkają, oczywiście świętują indywidualnie w domach. My na przykład robimy oczywiście nasze polskie tradycyjne potrawy" - mówią rozmówcy Agnieszki Kołodziejskiej.
Czasem jednak świętowanie wymaga pewnych kompromisów - nie wszystkie produkty, które mamy w Polsce, są dostępne od ręki. Niektóre bywają bardzo drogie.
"Sałatkę jarzynową można łatwo zrobić, ale tylko w wersji bez selera" - mówią nasi rozmówcy.
Bo choć seler jest dostępny, bywa kosztownym rarytasem.
"Za kilogram selera trzeba zapłacić tysiąc batów, czyli ponad sto złotych, sto dwadzieścia złotych" - przeliczają.
Mauritius - własne rytuały i nowe doświadczenia
Na Mauritiusie Wielkanoc ma zupełnie inny przebieg niż w Polsce, choć katolicy stanowią tam znaczną część społeczeństwa. Świąteczne zwyczaje są inne, co dla wielu Polaków staje się ciekawym doświadczeniem.
"Tu świętuje się kompletnie inaczej niż w Polsce" - mówią Polacy, z którymi rozmawiała Agnieszka Kołodziejska.
Na Mauritiusie nie ma typowej święconki ani znanych rytuałów, dlatego czasem trzeba stworzyć je samemu.
"Przyszłam do kościoła z koszyczkiem i sama sobie poświęciłam w kościele" - opowiada Agnieszce Polka mieszkająca na wyspie.
Jak mówią Polacy mieszkający na Mauritiusie, to przykład na to, że tradycję można pielęgnować nawet wtedy, gdy forma wygląda inaczej niż w ojczyźnie.
Cypr: Wielkanoc jako najważniejsze święto
Na Cyprze Wielkanoc zajmuje wyjątkowe miejsce i - jak podkreślają Polacy - jest tu świętem absolutnie centralnym.
Celebrowanie świąt zaczyna się o północy. Wierni przychodzą do kościoła z charakterystycznymi świecami.
"Idziemy ze specjalnymi świeczkami, które nazywają się lambada."
Kluczowym momentem jest przekazanie ognia.
"Zostaje nam przyniesiony ogień z Ziemi Świętej i ten ogień ze świeczki do świeczki odpalamy sobie i tak zaczyna się cała liturgia" - opowiada bohaterka reportażu.
Jak mówią Polacy mieszkający na Cyprze, Wielkanoc na wyspie ma szczególny charakter.
"Święta Wielkiej Nocy są obchodzone bardziej uroczyście niż święta Bożego Narodzenia" - wyjaśniają.
Jedna tradycja, wiele odsłon
Choć Wielkanoc w różnych zakątkach świata wygląda inaczej, Polacy za granicą pokazują, że sens świąt nie zależy od miejsca. Czasem wystarczy domowy stół, świeca, koszyczek albo symboliczny gest, by poczuć świąteczną atmosferę - nawet tysiące kilometrów od Polski.
Zobacz też:
Najzdrowsze na wielkanocnym stole. Tych potraw w święta nie musisz sobie odmawiać







