Palma "po kosztach". Czym zastąpi gotowe kompozycje?
Podstawą udanego, budżetowego projektu jest diametralna zmiana perspektywy; to, co pozornie wydaje się uciążliwym chwastem lub bezużyteczną gałązką, w odpowiednim, kreatywnym zestawieniu zyskuje wysoce dekoracyjny charakter. Anna Rządca podpowiadała, by fundament kompozycji oprzeć na naturalnych elementach, dostępnych w niemal każdym przydomowym ogrodzie. Przydatne okażą się klasyczne bazie (a więc kwiatostany wierzby, rzadziej leszczyny czy brzozy), gałązki żywotnika, stanowiące świetną alternatywę dla bywającego niekiedy trudno dostępnym bukszpanu, oraz wszelkie zasuszone, polne trawy. Taka selekcja zebranych materiałów pozwala na skomponowanie bazy, której ostateczny koszt wynosi niemal nic.
Aby tchnąć w tę surową, zielono-brązową formę nieco radosnej energii, wcale nie trzeba inwestować jednak w specjalistyczne, syntetyczne farby. Dekoratorka proponuje zastosowanie całkowicie naturalnego barwnika, który z dużym prawdopodobieństwem skrywa się w kuchennej szufladzie z przyprawami. Wystarczy wsypać opakowania kurkumy do litra gorącej wody, a następnie zanurzyć w tak przygotowanym roztworze zebrane wcześniej trawy. Po wyciągnięciu i osuszeniu rośliny zyskują niezwykle intensywny, żółty odcień, doskonale ożywiający całą konstrukcję. W podobny sposób, operując innymi domowymi metodami, można uzyskać chociażby intrygujące fiolety, doskonale dopełniające kolorystykę naturalnych, różowawych bazi, które czasami udaje się spotkać w naturze.
Szybko i bez zbędnego zachodu. Kwiaty z papieru i recykling wstążek
Kluczowym elementem każdej tego typu ozdoby są barwne akcenty kwiatowe. Zamiast sięgać po gotowe, plastikowe zamienniki, można je z łatwością przygotować samodzielnie, wykorzystując do tego celu biały papier do pieczenia. Proces ten - będący przy okazji doskonałą formą kreatywnej, angażującej rozrywki - okazuje się niezwykle intuicyjny i absolutnie nie wymaga szczególnych zdolności manualnych. Należy precyzyjnie wyciąć z papieru niewielkie koła, mocno je pognieść w celu nadania im organicznej, lekko nieregularnej faktury, a następnie nałożyć na siebie trzy takie warstwy. Całość wystarczy u dołu delikatnie związać cienkim drucikiem, rozłożyć uformowane w ten sposób płatki i wkleić w sam ich środek - najlepiej za pomocą precyzyjnego pistoletu z gorącym klejem - drobną bazię.
Ostatni etap pracy wymaga jedynie starannego ułożenia wszystkich przygotowanych elementów w spójną całość i estetycznego wykończenia uchwytu. Ufarbowane trawy, zielone gałązki oraz papierowe kwiaty łączy się w zwarty bukiet, który naturalnie domaga się bardzo solidnego wiązania. W tej roli znakomicie sprawdzą się gromadzone latami w szufladach, kolorowe wstążki po dawnych prezentach; zasada jest tu prosta - im ich więcej, tym lepiej. Kaskada różnorodnych, swobodnie zwisających ku dołowi tasiemek dodaje kompozycji pożądanej lekkości i dynamiki. Sam dół konstrukcji, stanowiący rękojeść, warto dodatkowo owinąć skrawkami niepotrzebnego materiału; zabieg ten nie tylko skutecznie ukryje techniczne wiązania, ale też zapewni całej formie ostateczny szlif.







