The 50 Best Restaurants to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i wpływowych rankingów gastronomicznych na świecie, śledzony co roku przez szefów kuchni, restauratorów, media i podróżników. O kolejności decyduje ponad 1100 ekspertów z różnych regionów świata, którzy głosują na miejsca odwiedzone osobiście. Tym razem wiadomość jest szczególnie ciekawa z polskiej perspektywy: numer jeden nie leży w Tokio, Limie czy Nowym Jorku, ale w północnej Hiszpanii, do której z Warszawy można dolecieć w około 3,5 godziny. I nie jest to futurystyczna restauracja pełna ekranów, laboratoriów i efektownych konstrukcji na talerzach. Najlepszym adresem świata została niewielka baskijska restauracja w starym wiejskim domu, gdzie wszystko zaczyna się od drewna, żaru i ognia.
Najlepsza restauracja świata 2026 jest 3,5 godziny lotu z Warszawy
Asador Etxebarri w zestawieniu The 50 Best Restaurants pojawia się od wielu lat. W 2015 było o niej szczególnie głośno, bo zdobyła wyróżnienie Highest Climber za największy awans - wtedy z 34. wskoczyła na 13. miejsce, a w 2024 i 2025 plasowała się na miejscu drugim. W zeszłym roku uzyskała też tytuł najlepszej restauracji Europy. Wczoraj w końcu sięgnęła po laur pierwszeństwa, a tuż za nią znalazła się restauracja Gaggan z Bangkoku i Alchemist z Kopenhagi.
Z polskiej perspektywy jej położenie jest bardzo kuszące. Bezpośredni lot z warszawskiego Lotniska Chopina trwa obecnie 3 godz. 25 minut, a z Bilbao do samego Etxebarri jest już tylko 43 km.
I sama podróż, jeszcze zanim wkroczymy do środka restauracji, dobrze pokazuje część historii tego miejsca. Axpe leży w dolinie Atxondo u stóp masywu Anboto, z dala od wielkomiejskiego gwaru Bilbao i San Sebastián. Etxebarri mieści się w tradycyjnym baskijskim wiejskim domu, otoczona łąkami, a cała jej filozofia kręci wokół jednej z najbardziej pierwotnych metod gotowania.
Bittor Arginzoniz dorastał bez prądu i gazu. Dziś prowadzi najlepszą restaurację na świecie i gotuje tak, jak jego babcia
Bittor Arginzoniz ma prawie 66 lat, a swoją restaurację prowadzi od 1990 roku. W jego historii nie ma jednak momentów typowych dla wielkich szefów kuchni. Nie jest absolwentem żadnej słynnej szkoły gastronomicznej, nie szkolił się w kuchniach mistrzów, a zanim spełnił marzenie o własnej restauracji, pracował w różnych zawodach. W 1989 roku kupił około 200-letni budynek, w którym powstało Etxebarri. Chciał stworzyć własny baskijski asador, czyli tradycyjną restaurację, w której sercem kuchni jest grill opalany drewnem.
Arginzoniz wychował się około kilometra od miejsca, w którym dziś działa jego restauracja. W rodzinnym domu nie było ani elektryczności, ani gazu. Matka i babcie gotowały na otwartym palenisku, które jednocześnie ogrzewało dom. Technika, która dziś przyciąga do Axpe gości z całego świata, w tamtym czasie i w tej okolicy nie była kulinarną ekstrawagancją, tylko zwykłą codziennością.
Ale sposób swojej matki i babki Bittor wyniósł na zupełnie nowy poziom. Latam uczył się panować nad ogniem, tworzył narzędzia i systemy regulowanych rusztów, które można podnosić lub opuszczać nad żarem w zależności od produktu i wymaganej temperatury. Chciał z każdego składnika wydobyć to, co najlepsze i dzisiaj o tym, jak doskonale mu się to udało, dowiedział się cały świat.
Najlepsza restauracja świata gotuje prawie wszystko na ogniu i ma tylko jedną gwiazdkę Michelin
Asador Etxebarri dzieje się coś jeszcze - Bittor Arginzoniz przesuwa granicę tego, co uważamy za grill. Na jego ruszt trafiają nie tylko klasyki, ale także podukty, których w ogóle z tą metodą gotowania nie kojarzymy. Na ogniu przygotowuje się anchois, czerwone krewetki z Palamós, domowe chorizo, świeżą mozzarellę, wołowinę, ale także mleko wykorzystywane później do lodów podawanych z burakiem. Pojawiają się sezonowe produkty, takie jak młode węgorze czy strzykwy.
A talerze wydają się zaskakująco proste, jak na miejsce, które właśnie dostąpiło wielkiego zaszczytu. Krewetka może pojawić się na talerzu niemal sama, mozzarella z pomidorem, a wielki kawał wołowiny nie potrzebuje właściwie żadnych dodatków. Bohaterem tych dań jest produkt, odpowiedni żar, rodzaj drewna, temperatura... Tutaj grillowanie to prawdziwa sztuka.
Gwiazdki Michelin są ogromnym wyróżnieniem, ale tylko jedna dla obecnej najlepszej restauracji świata to dość skromy wynik. Skąd taka rozbieżność?
Michelin i The 50 Best Restaurants posługują się zupełnie innymi systemami. Gwiazdki przyznają anonimowi inspektorzy Michelin według zasad własnego przewodnika. The 50 Best jest natomiast efektem głosowania międzynarodowej Akademii, złożonej z ponad 1100 osób związanych z gastronomią. To dobrze pokazuje, że różnych gastronomicznych rankingów nie można ze sobą porównywać.
Menu za 300 euro i posiłki tylko w porze lunchu. Jak zarezerwować stolik w Asador Extebarri?
Chociaż piękna historia tej wyjątkowej restauracji może skłaniać do spontanicznych wyjazdów, to taka wizyta raczej się nie uda.
W Asador Extebarri stolik trzeba zarezerwować, ale nie robi się tego tak po prostu. Klient wysyła najpierw zapytanie, a restauracja potwierdza dopiero wtedy, gdy ma dostępne miejsce. Na stronie internetowej czytamy uprzejme wyjaśnienie, że zainteresowanie jest tak duże, że nie są w stanie wszystkich ugościć.
W najlepszej restauracji świata menu kosztuje obecnie 300 euro za osobę (z podatkiem, ale bez napojów), a posiłki serwowane są tylko w porze lunchu, czyli od 12:00-13:00 od środy do niedzieli.
Etxebarri informuje, że nie oferuje menu wegetariańskiego ani wegańskiego. Goście mogą wybrać menu degustacyjne (około 14 dań) lub dania à la carte, przy czym zamówienie dotyczy całego stolika. The 50 opisywało degustację jako około 14 dań.
The 50 Best Restaurants 2026: jak powstaje ranking? Decyduje ponad 1100 ekspertów
Ranking powstał w 2002 roku jako projekt brytyjskiego magazynu "Restaurant". Z czasem z panelu 150 ekspertów rozrósł się do międzynarodowej Akademii liczącej ponad 1100 osób. W 2026 roku marka zmieniła nazwę z The World's 50 Best Restaurants na krótsze The 50 Best Restaurants. Za organizację i publikację zestawienia odpowiada William Reed.
Świat podzielono na 28 regionów, a w Akademii znaleźli się szefowie kuchni i restauratorzy, dziennikarze i krytycy kulinarni oraz doświadczeni podróżnicy i smakosze, a przynajmniej jedna czwarta jego członków zmienia się każdego roku. Pracownicy organizatora oraz sponsorzy nie mogą głosować. Wyniki i proces głosowania podlegają niezależnej kontroli Deloitte.
Nie istnieje przy tym jedna oficjalna karta punktowa, na której zaznacza się jakość obsługi, wystrój, długość menu czy cenę. Organizator wprost deklaruje, że restauracja nie musi spełniać konkretnego zestawu kryteriów ani posiadać innych nagród kulinarnych. Nie może również zgłosić się sama ani zapłacić za miejsce na liście. To doświadczenia i osobiste wybory głosujących mają zdecydować, które restauracje znajdą się najwyżej.
Etxebarri jest więc numerem jeden w jednym z najbardziej rozpoznawalnych międzynarodowych rankingów gastronomicznych. Jakie jeszcze restauracje zdobyły w tym roku szczególne uznanie?
TOP 10 najlepszych restauracji świata 2026. Od baskijskiej doliny po Bangkok, Kopenhagę i Hongkong
Tegoroczna pierwsza dziesiątka jest bardzo różnorodna. Drugie miejsce zajmuje Gaggan w Bangkoku, trzecie kopenhaski Alchemist, a czwarte Quintonil w Meksyku. W TOP 10 znalazły się również dwa lokale z Hongkongu, Kjolle z Limy, Kadeau z Kopenhagi, madrycki DiverXO i paryska Plénitude. Kadeau awansowała aż o 33 miejsca i otrzymała tegoroczną nagrodę Highest Climber.
1. Asador Etxebarri - Atxondo, Hiszpania
2. Gaggan - Bangkok, Tajlandia
3. Alchemist - Kopenhaga, Dania
4. Quintonil - Meksyk, Meksyk
5. Wing - Hongkong
6. The Chairman - Hongkong
7. Kjolle - Lima, Peru
8. Kadeau - Kopenhaga, Dania
9. DiverXO - Madryt, Hiszpania
10. Plénitude - Paryż, Francja.
Europa wróciła więc w tym roku na sam szczyt rankingu, ale sama lista pozostaje mocno międzynarodowa.
Zwyciężyła, a teraz zniknie z rankingu. Asador Etxebarri przechodzi do Best of the Best
Jest w tej historii jeszcze jeden przewrotny szczegół. Zdobycie pierwszego miejsca oznacza, że Asador Etxebarri nie będzie już mogła walczyć o zwycięstwo w następnych edycjach. Ta zasada obowiązuje w rankingu od 2019 roku. Restauracje, które znalazły się na pierwszym miejscu, przechodzą do grupy Best of the Best, czyli istnej hali sław wśród lokali gastronomicznych.
Bittor Arginzoniz potrzebował więc ponad 10 lat swojego pierwszego wielkiego skoku w rankingu i ponad trzech dekad pracy przy ogniu, by dojść do miejsca, z którego wyżej sięgnąć się już nie da. A najciekawsze jest to, gdzie ta droga naprawdę się zaczęła.
Nie w prestiżowej szkole, nie w słynnej restauracji i nie przy projekcie stworzonym z myślą o zdobywaniu gwiazdek. Zaczęła się w domu bez prądu i gazu, przy palenisku rozpalanym dlatego, że trzeba było ugotować obiad i ogrzać rodzinę. Dziś z Warszawy do Bilbao leci się 3 godz. 25 minut, a potem droga prowadzi jeszcze przez około 43 kilometry baskijskiej zieleni. Na jej końcu stoi restauracja, w której ten sam żywioł stał się językiem kuchni wyniesionej właśnie na pierwsze miejsce świata.
Zobacz też: Ogłoszono listę 50 najlepszych hoteli świata. Do nr 1 w Europie dolecisz z Warszawy w 2,5 godziny







