Późne lato objawia się nam już w całej okazałości. Z nostalgią obserwujemy, że słońce chowa się za horyzont zdecydowanie szybciej, niż podczas wakacji. O poranku zarzucamy na siebie bluzę, bo temperatura wywołuje już gęsią skórkę. Pierwsze złote liście sypią sie z drzew, mamy więc początek prawdziwego babiego lata.
Owo babie lato bywa też u nas nazywane polską złotą jesienią i charakteryzuje się piękną, słoneczną pogodą ora feerią barw na drzewach i krzewach. Do pełni babiego lata mamy jeszcze trochę czasu, dziś zaś przyglądamy się samej nazwie. Co wspólnego z latem ma baba i dlaczego wczesną jesień nazywamy właśnie babim latem?
Babie lato - co to właściwie jest i kiedy występuje?
Jeśli spojrzeć na zjawisko z punktu widzenia biologii, babie lato oznacza przędną nić niektórych pająków, jaka unosi się w powietrzu w pogodne, jesienne dni. Powszechnie nazwa ta jest też używana na okres, w którym występuje to zjawisko - w naszej części Europy jest to druga połowa września.

Srebrne nitki babiego lata. To dzięki nim pająki mogą podróżować setki kilometrów
Pewnie wielu z was zdarzyło się obserwować owe nici przędne młodych pajączków obu płci. To właśnie na nich pająki wędrują niesione podmuchami wiatru na nieraz bardzo duże odległości (według biologów mogą one sięgać nawet kilkuset kilometrów!). Nie dość, że daleko, to lecą bardzo wysoko - nitki babiego lata zauważono na wysokości nawet 1,5 km nad ziemią. Pajączki podbijają nowe tereny nie tylko w okresie babiego lata, ale przez cały rok. Jednak teraz nitek pajęczyny unosi się w powietrzu najwięcej.
Skąd się wzięła nazwa babie lato?
Jeśli zaś mowa o nazwie - cóż wspólnego ma pajęcza przędza z... babą? A no całkiem sporo. Najprawdopodobniej srebrne nici pajęcze kojarzyły się ludziom z długimi, siwymi, srebrzystymi włosami dojrzałych kobiet, czyli, jak mówiono, "bab"
Autor bloga "Obcy język polski" o poprawnej polszczyźnie przywołuje najbardziej popularne wyjaśnienie określenia "babie lato":
Najczęściej porównuje się cienkie, białe nitki pajęczyny unoszone przez wiatr w pogodne jesienne dni do siwych, delikatnych włosów starszych kobiet w jesieni życia.
Jednocześnie powołuje się na publikację Antoniego Krasnowolskiego z 1905 roku zatytułowaną "Przenośnie mowy potocznej":
Zdaje się, że w nazwie »babiego lata« tkwi wspomnienie duchów albo bogiń pogańskich w rodzaju greckich Park i germańskich Norn, trzech sióstr staruszek, które przędły dla każdego człowieka »nić żywota« i w godzinie śmierci ją przecinały. Odgłosem tej wiary pogańskiej są stare baby, prządki, napotykane niekiedy w baśniach ludowych. Babie lato, tj. pajęczynę ukazującą się w powietrzu na początku jesieni, uważano więc za przędzę tych bab przędących. Podania ludowe o "przędzy Matki Boskiej" powstały później i nie zgadzają się z nazwą »babiego lata«. Zresztą być może, iż ta nazwa jest po prostu tłumaczeniem z niemieckiego »Alterweibersommer«
Siwe włosy czy nić życia? Są dwie teorie o pochodzeniu nazwy
Mamy tu więc dwa wyjaśnienia - pierwsze, sugerujące, że babie lato jest kojarzone z nitkami prządek, "starych bab", drugie zaś wskazujące, że nazwa w języku polskim jest wprost tłumaczeniem niemieckiego słowa oznaczającego ni mniej ni więcej jak lato starych kobiet.

Jak nazywa się babie lato w innych językach? "Indiańskie lato" to dopiero początek
Warto też dodać, że w różnych krajach późne lato z owymi charakterystycznymi nitkami pajęczej przędzy funkcjonuje pod różnymi nazwami.
Po niemiecku, jak już wspomnieliśmy, nazwa tej pory roku brzmi Altweibersommer, co można dosłownie przetłumaczyć jako "lato starych kobiet" lub "babie lato".
Angielskie babie lato to lato indiańskie, czyli "indian summer". Nazwa ta narodziła się w Ameryce Północnej pod koniec XVIII wieku, a jej pochodzenie nie jest do końca wyjaśnione. Najprawdopodobniej owo indiańskie lato wiązała się z terenami zamieszkiwanymi przez rdzennych Amerykanów, gdzie osadnicy obserwowali powrót ciepłej i suchej pogody późną jesienią.
Idąc dalej - hiszpańskie babie lato to el veranillo de San Martín, które oznacza "małe lato św. Marcina" albo bardziej swojsko - "latko św. Marcina".
W Szwajcarii z kolei spotyka się określenie Witwensommerli - "wdowie latko" lub "lato wdów", Francuzi zaś połączyli ten okres z dniami różnych świętych, mają więc kilka "latek". I tak l'été de la Saint-Michel to "lato św. Michała", przypadające na okolice 29 września, l'été de la Saint-Luc - "lato św. Łukasza", związane z 18 października, a l'été de la Saint-Martin - "lato św. Marcina", którego święto i wspomnienie przypada na 11 listopada (wtedy jednak nie jest już raczej babim latem w naszym rozumieniu tego słowa).







