Szczyt sezonu w Chorwacji. Co warto przywieźć do Polski z wakacji?
Przełom lipca i sierpnia to szczyt sezonu. Jedni właśnie wracają, drudzi zaczynają się pakować, a dane potwierdzają, że Chorwacja nie traci popularności (w 1. poł. 2026 roku odnotowała 29,5 mln noclegów, czyli podobnie jak w zeszłym roku).
A skoro wakacje to i pamiątki - w tej kategorii piękny kraj ma wyjątkowo sporo do zaoferowania. I nie chodzi tu o magnesy czy figurki, tylko wysokiej jakości produkty, które w Polsce trudno dostać, a które zachwycają turystów z całego świata.
To, co przywozimy z wakacji zmienia się, podobnie jak samo podróżowanie. Coraz częściej chcemy przywozić rzeczy, które da się wykorzystać i naprawdę przedłuża wspomnienie wyjazdu. Ten trend dobrze widać także w prognozach turystycznych na 2026 rok: podróżni chętnie wybierają zwłaszcza produkty kuchenne, bo pozwalają wracać do smaku odwiedzonego miejsca jeszcze długo po powrocie.
Chorwacka oliwa, sól, trufle, ser czy lawenda idealnie wpisują się w ten kierunek - to nie są przypadkowe pamiątki. Jak znaleźć te, za które naprawdę warto zapłacić?

Co kupić w Chorwacji? Zanim wybierzesz, sprawdź etykietę
Żeby mieć pewność, że kupujemy cenny, wysokiej jakości produkt na chorwackich produktach warto szukać przede wszystkim oznaczeń ZOI i ZOZP.
- ZOI, czyli "Zaštićena oznaka izvornosti", odpowiada unijnej chronionej nazwie pochodzenia PDO.
- ZOZP, czyli "Zaštićena oznaka zemljopisnog podrijetla", odpowiada chronionemu oznaczeniu geograficznemu PGI.
Chorwackie ministerstwo rolnictwa podkreśla, że znak jakości umieszczony przy nazwie produktu pomaga rozpoznać autentyczny, kontrolowany produkt o lokalnym pochodzeniu.
W praktyce oznacza to prostą zasadę: nie wystarczy ładne opakowanie z motywem lawendy, oliwek albo chorwackiej flagi. Warto sprawdzić, czy produkt ma nazwę producenta, miejsce pochodzenia, skład, rocznik zbioru albo oznaczenie jakości. Pomocne będą też chorwackie słowa:
- "sastojci" - skład,
- "zemlja podrijetla" - kraj pochodzenia,
- "proizvedeno u Hrvatskoj" - wyprodukowano w Chorwacji,
- "ručni rad" - ręczna robota,
- "ručno brana" - ręcznie zbierana.
Słynna Oliwa z Istrii. Dlaczego warto ją kupić w Chorwacji?
Oliwa to jeden z najlepszych chorwackich zakupów, jeżeli wiemy czego szukać.
W Polsce bez problemu kupimy oliwę włoską, hiszpańską czy grecką. Popularne marki extra virgin są szeroko dostępne, a ceny litrowych butelek potrafią zaczynać się od kilkudziesięciu złotych. Oliwa chorwacka, zwłaszcza istryjska, jest u nas bardziej niszowa.
Najcenniejsze jest to, że będąc na miejscu mamy dostęp do olejów z lokalnych odmian oliwek, większy wybór producentów i możliwość zakupienia oliwy prawie dokładnie tam, gdzie powstała.
Co ważne, nazwa "Istra" dla oliwy extra virgin jest zarejestrowana w Unii Europejskiej jako ZOI, czyli chroniona nazwa pochodzenia. Chorwackie ministerstwo rolnictwa podaje, że musi być ona uzyskana bezpośrednio z owocu oliwki, z określonych odmian, wyłącznie metodami mechanicznymi, a obszar produkcji jest ograniczony do części chorwackiej i słoweńskiej Istrii.
Czego szukać na etykiecie oliwy:
- "Ekstra djevičansko maslinovo ulje": oliwa extra virgin,
- "Istra" oraz "ZOI" albo "Zaštićena oznaka izvornosti",
- "Berba": rok zbioru,
- "Sorta": odmiana oliwek, np. buža, istarska bjelica, leccino, pendolino,
- "Hladni postupak" albo "hladna prerada": przerób w niskiej temperaturze,
- nazwa producenta, a najlepiej konkretna olejarnia, gospodarstwo lub OPG.
Trufle z Istrii. Luksusowa pamiątka z wakacji w Chorwacji
Trufle to drugi produkt, którym można się w Chorwacji zachwycić. W Poslce trufle z Istrii są już dostępne, ale również bardzo niszowo, a ceny robią swoje (np. Tartufata Zigante kosztuje nawet 52 zł na 80 g, a mielona biała trufla nawet 99 zł za 40 g).
W samej Istrii trugle nie są tylko luksusem, ale częścią lokalnej kuchni - w Livade odbywają się nawet Zigante Truffle Days, które przyciągają gości z całego świata.
Z wakacji nie przywozimy samych trufli, tylko produkty truflowe, dlatego na zakupach trzeba zachować czujność, żeby przypadkiem nie kupić czegoś, co z trufli ma tylko aromat - przy zakupie past, oliw, soli i sosów najważniejszy jest skład.
Czego szukać na etykiecie produktów truflowych:
- "tartuf": trufla,
- "bijeli tartuf": biała trufla,
- "crni tartuf": czarna trufla,
- "svježi tartuf": świeża trufla,
- "sastojci": skład,
- nazwy łacińskie: Tuber magnatum Pico przy białej trufli i Tuber aestivum Vitt. przy czarnej letniej trufli,
- procent trufli w składzie, np. 50% tartufa.
To bardzo ważne, bo istryjski biały trufel nie jest jeszcze produktem zarejestrowanym jako ZOI. Według wykazu chorwackiego ministerstwa jest w procedurze rejestracji, dlatego na produktach truflowych nie szukamy oznaczenia ZOI, tylko konkretu: gatunku, procentu trufli i uczciwego składu. Jeśli widzimy głównie "aroma", to raczej aromatyzowana pamiątka niż prawdziwy truflowy rarytas.
Jak powstaje sól z Ninu? Te produkty warto kupić w Chorwacji
Nie jest tak spektakularna jak oliwa czy trufle, ale za to bardzo praktyczna: sól zajmuje mało miejsca i można jej używać na długo po powrocie z wakacji.
Sól morską oczywiście bez problemu w Polsce kupimy, ale ta z Ninu czy Pagu nie jest już na wyciągnięcie ręki. W Chorwacji mamy dostęp do całego wachlarza produktów w bardziej przystępnych cenach.
Ta sól nie soli inaczej, ale jest wyjątkowa. Pochodzi z konkretnej adriatyckiej saliny, powstaje przez naturalne odparowywanie wody morskiej pod wpływem słońca i wiatru, a najbardziej ceniony kwiat soli zbiera się ręcznie z powierzchni solanki.
Czego szukać na etykiecie soli:
- "morska sol": sól morska,
- "cvijet soli": kwiat soli,
- "Ninski cvijet soli": kwiat soli z Ninu,
- "Solana Nin": konkretna salina w Ninie,
- "ručno brana" albo "ručno ubrana": ręcznie zbierana,
- "nerafinirana": nierafinowana,
- przy soli z Pagu: "Paška sol" oraz "ZOI".
Co to jest Paški sir? Chorwacki lokalny produkt, którego trzeba spróbować
Paški sir, czyli ser z wyspy Pag, to produkt, który w Polsce rzadko się pojawia, a w sklepach internetowych potrafi kosztować ponad 60 zł za 300 g kawałek. W Chorwacji niestety tańszy nie będzie, ale w tym przypadku warto sobie pozwolić.
Paški sir ma bardzo konkretną tożsamość: jest związany z wyspą Pag, owczym mlekiem i lokalnymi warunkami. Producenci opisują go niemalże poetycko: jako ser z mleka owiec pasących się na wietrznych, ziołowych pastwiskach Pagu, gdzie morska sól niesiona przez wiatr osiada na roślinności, wpływając na charakter mleka i sera.
Co ważne, Paški sir jest wpisany do unijnego rejestru jako ZOI. Chorwackie ministerstwo podaje, że produkt ma zatwierdzony plan kontroli i specyfikację.
Czego szukać na etykiecie sera:
- "Paški sir": dokładnie ta nazwa,
- "ZOI" albo "Zaštićena oznaka izvornosti",
- "ovčje mlijeko": mleko owcze,
- "otok Pag": wyspa Pag,
- "zrenje": dojrzewanie, np. 3 lub 6 miesięcy,
- "vakuumirano": próżniowo pakowane.
Mała porada praktyczna: jeśli chcesz zabrać ser do Polski, najlepiej kupić go na końcu wyjazdu i wybrać opakowanie próżniowe.
Lawenda z Hvaru. Czy warto ją przywozić z wakacji?
Z lawendą jest inaczej, bo w Polsce mamy do niej powszechny dostęp. Jednak słynna lawenda z Hvaru to coś więcej niż zwykły susz - to część lokalnej tradycji uznawana też za jedną z najbardziej charakterystycznych pamiątek z Chorwacji.
Z tego powodu szczególnie trzeba uważać, bo nie każda saszetka z napisem "Croatia" pochodzi z Hvaru. W wykazie chorwackiego ministerstwa "Ulje hvarske levande" jest produktem w procedurze rejestracji ZOI, więc nie znajdziemy oznaczenia na opakowaniu.
Czego szukać na etykiecie lawendy:
- "hvarska lavanda" albo "lavanda s Hvara": lawenda z Hvaru,
- "sušena lavanda": suszona lawenda,
- "eterično ulje lavande": olejek eteryczny lawendowy,
- "100% prirodno": 100 proc. naturalne,
- "Lavandula": nazwa botaniczna,
- nazwa lokalnego producenta, gospodarstwa albo OPG.
Przy lawendzie nie szukamy najniższej ceny. Szukamy prostego składu, pochodzenia i producenta. Jeśli na etykiecie jest tylko dekoracyjny napis "lavender souvenir", a nie ma informacji o składzie i pochodzeniu, lepiej szukać dalej.
Pamiątka z Chorwacji - Licitar, czyli czerwone pierniki
Licitar, czyli charakterystyczne czerwone serce z północnej Chorwacji, jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych tradycyjnych pamiątek.
Tradycja wytwarzania tych pierników została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO w 2010 roku. Ten produkt nie konkuruje ceną, ale wartością symboliczną. Może być ozdobą, drobiazgiem dla bliskiej osoby albo alternatywą dla zwykłych turystycznych bibelotów.
Licitary po upieczeniu i wysuszeniu tradycyjnie maluje się jadalnymi kolorami, a potem ozdabia lukrem, ornamentami, obrazkami czy małymi lusterkami. Najpopularniejszy kształt to serce, dlatego intensywna czerwień stała się znakiem rozpoznawczym tej chorwackiej pamiątki. Dawniej takie serca wręczano także jako symbol uczuć, więc kolor tylko wzmacniał ich znaczenie.
Czego szukać przy zakupie licitara:
- "licitar",
- "licitarsko srce": licitarowe serce,
- "ručni rad": ręczna robota,
- "tradicijski obrt": tradycyjne rzemiosło,
- "medičar": rzemieślnik związany z wyrobem pierników, miodem i świecami,
- "proizvedeno u Hrvatskoj": wyprodukowano w Chorwacji.
Jeśli kupujemy licitar, warto omijać masowe dekoracje bez informacji o producencie. Najlepiej szukać rzemiosła, a nie plastikowej imitacji tradycji. Wtedy czerwone serce naprawdę jest pamiątką z Chorwacji, a nie tylko kolejnym wakacyjnym gadżetem.







