Dariusz Pachut, podróżnik, sportowiec i były partner Dody, nie tylko przemierza świat, ale też dzieli się swoimi doświadczeniami i pasją z innymi. W rozmowie z prowadzącymi "halo tu polsat" zdradził, jak dziś podróżuje i na co zwraca uwagę, planując dalekie wyprawy w dobie zmieniających się regulacji.
"Podróżowanie to mój sposób na życie"
Pasja do podróży stała się dla Dariusza Pachuta sposobem na życie, a nie tylko wakacyjną odskocznią. Już od młodości marzył o eksploracji świata, choć wtedy ograniczały go środki finansowe.
"Dawno, dawno temu, bo już nie jestem taki młody, zawsze marzyłem o tym, żeby podróżować, no ale nie było możliwości finansowych przede wszystkim. Ja jestem z Podhala, taki nizinny, krzywy góral, to mogłem tylko sobie wyskoczyć na rowerze na Słowację. I tak naprawdę to było moje podróżowanie - okoliczne góry, Beskidy, Gorce. A później, jak zacząłem już pracować, zacząłem organizować wyjazdy, ale tak je organizowałem, żeby te koszty mi się zwracały i żebym już mógł trochę zwiedzać ten świat", powiedział Pachut.
W dalszej części rozmowy Dariusz podkreślił, że jego sposób podróżowania to idealne połączenie aktywności i relaksu. Rano sport, po południu wyciszenie i wieczorem elegancka kolacja:
"Rano przeważnie do godziny 13:00-14:00 mamy jakieś sporty mniej lub bardziej ekstremalne - czyli quady, rafting, surfing. Ale potem się wyciszamy, czyli jest basen, a wieczorem ładnie się ubieramy i idziemy na kolację".
Bezpieczeństwo i planowanie podróży w trudnych czasach
W dobie konfliktów na świecie Dariusz podkreśla, że podróżowanie wymaga rozwagi i korzystania ze sprawdzonych źródeł informacji.
"Ogólnie, aktualnie podróżowanie jest bezpieczne, tylko musimy to świadomie robić. Jeżeli jest w danym rejonie konflikt, to nie jedziemy na wycieczkę do Dubaju z pociechami, bo musimy się liczyć z tym, że może coś się wydarzyć, albo bilety będą kosztować 80 tysięcy złotych. Trzeba korzystać ze sprawdzonych źródeł, rządowych stron, sprawdzać szczepienia i paszporty", radził Pachut.
Podróże z maluchami? Absolutnie możliwe
Dariusz podróżuje też z rodziną i uważa, że można od najmłodszych lat rozwijać pasję do podróżowania.
"Kiedyś polecieliśmy z rodziną do Bułgarii i moja Nadia w wieku nauczyła się raczkować na basenie. To były takie bliskie loty. Podróże z dziećmi absolutnie nie są straszne. (...) Mój syn Oliwier [...] ma założenie ma takie, że będzie podróżował jak tata", zdradził Pachut.
Plany na przyszłość
Dariusz już planuje kolejne dalekie wyjazdy: Japonia, Hawaje, Meksyk czy Belize, a swoje doświadczenia chce dzielić z innymi, pokazując, że podróżowanie może być dostępne, atrakcyjne i bezpieczne.
Zobacz też:
Już nie Zakopane. To tutaj Polacy ruszą na Wielkanoc







