"Życie to rodzaj filmu". Maciek Musiałowski o kulisach nowej produkcji i reżyserowaniu własnej codzienności
Kort tenisowy to zazwyczaj arena sportowej rywalizacji - nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by od czasu do czasu zamienił się w przestrzeń do rozmowy o... sztuce i życiowych priorytetach. W przypadku Maksa Behra i Macieja Musiałowskiego nieoczywista sceneria posłużyła za tło dyskusji o premierze obrazu "Chcę więcej" w reżyserii Damiana Matyasika, stając się jednocześnie pretekstem do opowieści o "filmowym życiu" poza planem i poszukiwaniu balansu między splendorem branżowych premier a... nauką orania pola.

Wielka moda, ekranowe emocje i istotny przekaz
Czwartkowa premiera "Chcę więcej" przyciągnęła uwagę mediów nie tylko ze względu na tematykę i obsadę produkcji, ale i - co nikogo dziwić nie powinno - dzięki spektakularnym kreacjom odtwórców i odtwórczyń filmowych ról. Maciej Musiałowski na czerwonym dywanie zaprezentował się w eleganckim, czarnym zestawie z głębokim dekoltem i szerokim pasem, zaprojektowanym przez Gosię Baczyńską. Decyzja o wyborze stroju zapadła niemal w ostatniej chwili, co było podyktowane świadomością modowych wyborów jego filmowej partnerki (Julia wybrała ostatecznie zjawiskową, welurową kreację w odcieniu królewskiego błękitu). Aktor przyznał zaś, że współpraca z zaprzyjaźnioną kreatorką mody daje mu poczucie bezpieczeństwa w kluczowych momentach kariery.
"Do Gośki zadzwoniłem cztery dni przed premierą, bo nagle zdałem sobie sprawę z tego, że Julka pójdzie zapewne »na całość«", mówił.
W najnowszym filmie Maciejowi towarzyszy jednak nie tylko Julia, ale także między innymi Sebastian Dela, Paweł Monsiel, Kacper Olszewski, Piotr Stramowski, Jan Frycz oraz Piotr Cyrwus. Relacja, którą stworzyli główni bohaterowie, wykracza zaś poza standardowe ramy gatunku.
"To romans, w którym relacja między mną a Julią jest bardzo piękna, wrażliwa i momentami pikantna", zaznaczył aktor, dodając, że dla obojga było to ciekawe wyzwanie aktorskie, gdyż - mimo wieloletniej znajomości - pierwszy raz mierzyli się z podobną historią.
Film Damiana Matyasika opowiada o historii Marcina, który pod wpływem życiowych wyzwań wkracza w nie do końca bezpieczne zakamarki cyfrowego świata, gdzie początkowa chęć zysku ewoluuje w grę o wysoką stawkę, wystawiając na próbę jego relację z Hanną. "Chcę więcej" wykracza jednak poza ramy emocjonującego dramatu, stanowiąc przede wszystkim głos w dyskusji na temat współczesnych zagrożeń - fabuła dotyka problematyki bezpieczeństwa w sieci, co czyni pozycję wyjątkowo istotną społecznie. Musiałowski podkreślał, że to "mądre i ważne kino", które warto zobaczyć nie tylko dla walorów artystycznych, ale i edukacyjnych.
Scenariusz pisany przez codzienność, czyli "filmowe życie" w praktyce
Poza blaskiem fleszy i premierowym zgiełkiem, Maciek pielęgnuje swą prywatną przestrzeń, która - jak sam przyznaje - również przypomina filmowy scenariusz. Nie jest to jedynie metaforą - Musiałowski jest bowiem właścicielem osiemnastowiecznego pałacu w Domanicach na Dolnym Śląsku. W historycznych murach i otaczającym je parku stworzył swój azyl, balansując między artystyczną ekspresją a momentami wyciszenia. Z pasją oddaje się tam między innymi... ogrodnictwu, traktując je jako formę medytacji i uziemienia.
"W sezonie letnim sadzę kwiaty w ogrodzie, w tym roku będzie ich dużo więcej, bo przygotowywałem się przez całą zimę. Uczyłem się też orać pole", opowiadał.
Życie pozostaje dla niego ciągłą narracją, w której każdy jest głównym bohaterem własnej historii. Pytany o to, jak wygląda jego "filmowość", odpowiadał zaś z wdzięcznością za ludzi, którzy go otaczają.
"Jestem naprawdę szczęśliwy, że tak się toczą moje losy [...]. Myślę, że jest to jakiś rodzaj filmu i każdy człowiek przeżywa ten o samym sobie", dodał.
Plany na nadchodzące miesiące aktor ma równie ambitne, co zróżnicowane. Zapowiada intensywny rozwój zarówno na polu teatralnym, filmowym, muzycznym... ale także fizycznym.
"Zapowiadam Państwu, że zrobię sobie sześciopak w tym roku", zadeklarował na koniec.
Rozmowę Maksa Behra z Maćkiem Musiałowski, podobnie jak wszystkie odcinki "halo tu polsat", zobaczyć można na platformie Polsat Box Go.
Zobacz też:






