Przez pół roku zbierali butelki. Automat nie poradził sobie z ich liczbą
Alien i Majtis pojawili się w studiu "halo tu polsat", by opowiedzieć o swoich muzycznych planach. Okazało się jednak, że poza nową płytą i koncertami mają na koncie również nietypową inicjatywę.
Muzycy postanowili przetestować system kaucyjny i przez ponad pół roku zbierali butelki. Przeznaczyli na ten cel osobne pomieszczenie obok studia, do którego trafiało każde kolejne opakowanie. Z czasem kolekcja zrobiła się tak duża, że samo jej opróżnienie stało się sporym przedsięwzięciem.
Jak opowiedzieli w programie, automat do zwrotu opakowań w pewnym momencie się zablokował. Trzeba było szukać kolejnego urządzenia, a muzycy żartowali, że ilość zgromadzonych butelek przerosła możliwości systemu.
Ostatecznie udało się jednak doprowadzić akcję do końca. Zebrana kwota przekroczyła 3,5 tys. zł. Na tym nie koniec, bo ktoś postanowił dołożyć drugie tyle.
"Plus ktoś też dołożył od siebie tę samą kwotę" - zdradzili Alien i Majtis.
W sumie na cel charytatywny przeznaczono więc około 7 tys. zł. Muzycy nie ukrywali, że to nie ostatnia taka inicjatywa. Mają już kolejne pomysły na pomaganie.
Alien i Majtis wydali nową płytę. "Jesteśmy na niej w stu procentach my"
Wizyta w "halo tu polsat" była również okazją do zaprezentowania nowego albumu. Płyta nosi tytuł "Pomiędzy" i jak wyjaśnili artyści - nawiązuje do momentu, w którym obecnie się znajdują.
Jeszcze niedawno grali na ulicy i zabiegali o uwagę każdego słuchacza. Dziś mają za sobą pierwsze sukcesy i coraz lepiej poznają muzyczną branżę od środka. Właśnie ten etap chcieli uchwycić na nowym krążku.
"Jesteśmy na niej w stu procentach my. To, co chcieliśmy przekazać, czyli emocje, które są dobre, ale są też negatywne" - opowiadali.
Nie zabrakło również osobistych tematów. Na albumie znalazły się utwory "Mamo" i "Brat". Muzycy podkreślili, że więzi rodzinne są dla nich bardzo ważne, a o bliskich mówią nie tylko w wywiadach, ale także w swoich piosenkach. Wspomnieli też o dedykacji dla rodziców podczas występu w "Must Be The Music".
Jeden z nich skoczył ze spadochronem. "Życzyłem sobie przeżycia"
W rozmowie pojawił się także temat urodzinowego prezentu, który dostarczył muzykom zupełnie innych emocji niż występy na scenie. Chodziło o skok ze spadochronem. Jak się okazało, ostatecznie zdecydowali się na niego obaj.
Jeden z artystów przyznał, że tuż przed wyskoczeniem z samolotu nie brakowało stresu. Emocje były tak duże, że wykrzyczał słowa, których nie mógł później powtórzyć na antenie.
Zapytany, czego życzył sobie w tamtej chwili, odpowiedział z rozbrajającą szczerością:
"Życia. Przeżycia".
Ruszają w trasę koncertową. Zagrają w kilku polskich miastach
Alien i Majtis nie zamierzają zwalniać tempa. Podczas wizyty zapowiedzieli kolejne koncerty. Na trasie znalazły się między innymi Warszawa, Toruń, Kraków, Katowice i Gdańsk. Ostatni występ zaplanowali na 12 grudnia.
Muzycy wykorzystali też okazję, by zwrócić się do osób, które zastanawiają się nad udziałem w kolejnej edycji "Must Be The Music". Ich rada była prosta: nie warto czekać.
"Jeżeli ktoś się zastanawia, to niech się nie zastanawia, tylko to robi, bo naprawdę ten program spełnia marzenia i daje ogromne możliwości" - przekonywali.
Zobacz też:
Polak zarobił tysiące na oddawaniu butelek. Filip Chajzer ujawnił szczegóły
Maria Sadowska pokazała swój niezwykły dom. Ma 125 lat i przebył 300 km







