"Marzyliśmy o tym, aby nagrać utwór z królem". Zenek Martyniuk i Łobuzy zdradzają kulisy powstania wielkiego hitu
Lato powoli dobiega końca, ale hit tegorocznych wakacji - "Mandacik" wciąż rozgrzewa parkiety i internet. Specjalnie dla widzów "halo tu polsat" Zenek Martyniuk oraz Bogumił Romanowski i Filip Pacholczyk z zespołu Łobuzy opowiedzieli o powstaniu piosenki, kulisach współpracy i zabawnych "tekstach na podryw", które stały się inspiracją do przebojów disco polo.

Dziś studio "halo tu polsat" rozbrzmiało dźwiękami disco polo. Utwór, z przymrużeniem oka opowiadający o miłosnym "wykroczeniu", szybko stał się letnim hitem i pretekstem do rozmowy o dawnych i współczesnych tekstach na "podryw". Muzycy nie tylko zaśpiewali na żywo "Mandacik", ale też podzielili się osobistymi historiami, pokazując, że język flirtu i relacji międzyludzkich zmienia się, ale wciąż potrafi bawić i inspirować.
Recepta na przebój disco polo, czyli jak powstał wielki hit "Mandacik"
"Mandacik" to ogromny przebój tegorocznych wakacji. Utwór porwał do tańca nie tylko fanów Zenka Martyniuka i zespołu Łobuzy, ale także wielu sceptyków disco polo, udowadniając, że lekka, letnia muzyka potrafi łączyć pokolenia i wprowadzać w dobry nastrój.
Specjalnie dla widzów "halo tu polsat" Zenek Martyniuk opowiedział w naszym studiu, jak doszło do współpracy z zespołem Łobuzy:
"Ja i chłopaki spotkaliśmy się kilka miesięcy temu w Radomiu. To był taki zalążek"
Z kolei Boogie i Fifon zdradzili, że pomysł na refren piosenki narodził się dość nietypowo. Jeden z nich otrzymał mandat, co stało się inspiracją do stworzenia tekstu. Artyści przyznali także, że od dawna marzyli o wspólnej piosence z Zenkiem Martyniukiem.
"Zespół nasz obchodzi dziesięciolecie w tym roku i marzyliśmy tak naprawdę od zawsze, żeby nagrać numer z królem. To marzenie każdego w zasadzie. Ale nie mieliśmy tego takiego >>one-linera<<. No i ten mandat trochę zainspirował nas do tego. Wpadł mi ten tekścik refrenu do głowy, ale nie wiedziałem za bardzo, jak można to przekuć na piosenkę", powiedział Boogie.
"Teksty na podryw" w disco polo, czyli jak Zenek oczarował Danusię
Prowadzący byli ciekawi, jakie treści gwarantują udany przebój. Artyści zdradzili, że receptą na wpadający w ucho utwór o "podrywaniu" są satyryczne, czasem wręcz "cringowe" teksty.
"Niestety te teksty w zasadzie zostały wyczerpane w dużej mierze. Pamiętam jak pisaliśmy pierwsze piosenki właśnie z takim satyrycznym sznytem. [...] Im bardziej >>mrozi<<, tym lepiej", powiedział Filip Pacholczyk "Fifon".
W dalszej części rozmowy prowadzący "halo tu polsat" zapytali Zenka, jakie są jego sposoby na zaloty. Okazuje się, że król disco polo preferuje oczarowywanie kobiety za pomocą śpiewu i gry na gitarze. Tak właśnie udało mu się zainteresować swoją żonę, Danusię:
"Ja zawsze miałem ze sobą gitarę i jak to się mówi, najłatwiej i najszybciej można poderwać dziewczynę na gitarę śpiewając piosenki", powiedział artysta.

Zenek zdradził również, że czerpie inspiracje do tekstów prosto z życia. Niedawno jeden z jego kolegów opowiedział mu zabawną anegdotę o swoim ojcu, który był mistrzem podrywu:
"Ostatnio nawet z kolegą rozmawiałem, bo mówiłem, że będę w programie tutaj na temat "podrywu". I on mi powiedział: >> mój tata kiedyś, a było to 49 lat temu, moją mamę poderwał na tekst - Słuchaj, jak wyjdziesz za mnie, będziesz jadła w grudniu truskawki<<. To było 49 lat temu, więc to było coś. Teraz można je jeść przez cały rok", powiedział Martyniuk.
Na koniec, specjalnie dla widzów "halo tu polsat" Zenek i zespół Łobuzy zaśpiewali premierowo w telewizji swój słynny "Mandacik".
Zobacz też: