Kasia Moś zdradziła, jak się czuje w ciąży. Opowiedziała też o planach porodowych
Kasia Moś obecnie przygotowuje się do najważniejszej roli w życiu - do bycia mamą. Dziś w ''halo tu polsat'' artystka zdradziła, jak czuje się w ciąży. Okazuje się, że błogosławiony stan bardzo jej służy. Piosenkarka wygląda i czuje się wspaniale.
''Ja się czuję bardzo dobrze - przez całą ciążę czuję się fantastycznie. W czasie pierwszego trymestru (już kiedyś u was to mówiłam) byłam może bardziej nerwowa. Dwa dni temu miałam lekkie załamanie emocjonalne i wydaje mi się, że to było też związane jednak z hormonami, więc popłakałam sobie prawie cały dzień, ale to było bardzo oczyszczające, polecam każdemu'', wyznała Moś.

Wiadomo również, gdzie Kasia planuje rodzić - rozwiązanie będzie miało miejsce w szpitalu. Jeśli chodzi o rodzaj porodu, to artystka na razie bierze pod uwagę różne opcje. Całkiem jednak możliwe, że z powodów zdrowotnych, poród zostanie przeprowadzony przez cesarskie cięcie.
''Ja mam problemy z tętnicami, więc niewykluczone, że będę zmuszona do tego, aby to było cesarskie cięcie, ale tak naprawdę, jeszcze mam chwilę na zastanowienie''.
Piosenkarka opowiedziała także o odczuciach dotyczących porodu. Okazuje się, że ma pewne obawy - ''Myślę o porodzie, oczywiście, że myślę i nie będę ukrywać, że boję się porodu''.
Kasia Moś planuje poród rodzinny. Na pewno będzie z nią parter i... rodzice?
Podczas rozmowy z prowadzącymi i położną Kasia Moś zdradziła, że planuje poród w towarzystwie partnera. Dzięki temu będzie czuła się komfortowo i bezpiecznie. Piosenkarka rozważa także zaproszenie na porodówkę rodziców.
''Łukasz będzie na pewno ze mną, ja sobie zresztą nie wyobrażam innej opcji. I gdyby nie to, że pewnie mój ojciec i mama zemdleliby natychmiast, to może też chciałabym ich mieć tam ze sobą. [...] Na pewno będziemy razem, dlatego że jesteśmy bardzo szczęśliwi i chcemy ten moment przeżyć razem. Poza tym będę się czuła, bezpieczniej i tak bardziej po domowemu wtedy'', wyznała artystka.
Prowadzący zapytali również Kasię, czy wybrała już z parterem imię dla dziecka. Okazuje się, że na razie synek jest nazywany pieszczotliwym przezwiskiem.
''Imię jeszcze nie jest wybrane, dlatego, że zdecydowanie więcej jest ładnych imion żeńskich niż męskich. Jest bardzo krótka lista, na razie mogę zdradzić, że mówimy do niego Fryndzel'', powiedziała Moś.

Zobacz też:
''Idźcie w to, bo jest cudownie'' Agnieszka Wesołowska namawia do podwójnego macierzyństwa
Kasia Moś jest już w piątym miesiącu ciąży. Mówi o ważnej roli ojca w jej życiu
Karolina Gilon planuje rodzinny poród - w towarzystwie partnera i... kamery







