Zgrany duet na parkiecie. O tanecznym debiucie oraz niezwykłej relacji ojca i syna
Decyzja o wspólnym występie na żywo wcale nie należała do najłatwiejszych. Antoni przyznał wprost, że boryka się z mizofonią - dużą nadwrażliwością na głośne dźwięki. Perspektywa przebywania w tętniącym życiem studiu, cyklicznie wypełnianym muzyką i oklaskami, początkowo skutecznie go zniechęcała. Ostatecznie pomogła zachęta ze strony ojca i obietnica... zwolnienia ze szkolnych zajęć.
Szybko okazało się, że Nożyński junior ma świetną pamięć ruchową. Na sali treningowej sprawnie przyswajał kolejne kroki, a z czasem zdarzało mu się nawet przejmować stery.
"Antek szybciej zapamiętywał rzeczy i czasami poprawiał mnie zamiast Izy", opowiadał Kamil.
Co więcej, Antoni aktywnie włączył się w tworzenie choreografii - to on wymyślił efektowny element, w którym podnosi taneczną partnerkę ojca, Izabelę Skierską. Mimo że podczas występu na żywo pojawił się nieoczekiwany poślizg, debiutant zachował pełen profesjonalizm i płynnie dokończył układ, napawając ojca ogromną dumą.
Zaufanie, które pokazali w tańcu, to zresztą efekt bardzo silnej więzi. Kamil nie ukrywa przy tym ogromnych emocji związanych z synem, wprost nazywając tę relację "miłością od pierwszego uderzenia serca".
"To jest wyjątkowe". Kamil Nożyński o kulisach treningów i relacji z partnerką
Udział w popularnym show wiąże się jednak nie tylko z blichtrem, ale przede wszystkim z ogromnym obciążeniem fizycznym. Kamil Nożyński zdradził, że przygotowania do kolejnych odcinków oznaczają spędzanie na sali treningowej nawet siedmiu i pół godziny każdego dnia, a taki tryb życia redukuje codzienność do krótkich chwil odpoczynku i nieustannych powrotów na parkiet. Naturalnym efektem tego rygoru jest nawiązywanie bliskich, wyjątkowych relacji ze swoimi tanecznymi partnerami i partnerkami.
Kiedy podczas programu padło więc dosłowne pytanie od jednej z widzek o relację Nożyńskiego z Izabelą Skierską, aktor nie krył ogromnej sympatii do swojej partnerki.
"Bardzo się lubimy, dogadujemy się na sali. Myślę, że poza nią też", wyznał.
Jak sam zauważył, tak intensywne, codzienne przebywanie ze sobą naturalnie skraca dystans.
"Bardzo podobają mi się słowa Izy, które wypowiedziała podczas któregoś wywiadu, że to, co jest między nami, jest wyjątkowe", dodał.
Aktor bardzo trzeźwo podchodzi nie tylko do relacji na parkiecie, ale również do ocen jurorskich, traktując je jako cenną lekcję, a nie powód do frustracji. Szczególnie ceni merytoryczne uwagi dotyczące techniki tańca, dzięki którym dokładnie wie, co musi poprawić w kolejnych tygodniach. Ta umiejętność przyjmowania krytyki z dystansem to cecha, która pozwala mu z sukcesem radzić sobie ze stresem podczas cotygodniowych występów na żywo.
Kamil udowadnia tym samym, że za telewizyjnym wizerunkiem kryje się opanowany artysta, który potrafi wyciągać wnioski z każdej lekcji. Chłodna głowa z pewnością przyda mu się zaś w nadchodzącym tygodniu, kiedy to wspólnie z Izabelą zmierzą się na parkiecie w stresującej dogrywce.
Zobacz też:
Kamil Nożyński o udziale w "Tańcu z Gwiazdami". "Lubię robić rzeczy, których się boję"







