Od lodowiska do świata mody. Historia, która mogła potoczyć się zupełnie inaczej
Zanim Vera Wang stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych projektantek na świecie, jej życie kręciło się wokół sportu. Od dziecka trenowała łyżwiarstwo figurowe i naprawdę poważnie myślała o karierze w tym kierunku. Startowała w mistrzostwach Stanów Zjednoczonych i przez lata przygotowywała się do tego, żeby wystąpić na igrzyskach olimpijskich.
Moment przełomowy przyszedł w 1968 roku, kiedy nie udało jej się zakwalifikować do olimpijskiej kadry. To była ogromna porażka, która zmusiła ją do całkowitej zmiany planów. Zamiast sportu wybrała modę i jak się później okazało, była to decyzja, która całkowicie odmieniła jej życie.
Najmłodsza redaktorka w "Vogue". Tak zaczęła się jej droga w branży
Po studiach Vera Wang rozpoczęła pracę w słynnym magazynie "Vogue", gdzie bardzo szybko została jedną z najmłodszych redaktorek w historii. Miała zaledwie 23 lata i przez kolejne lata uczyła się branży od najlepszych.
To był czas, kiedy poznawała modę od środka. Spędziła w "Vogue" ponad dekadę, budując doświadczenie i wyczucie stylu, które w późniejszym czasie okazały się bezcenne w budowaniu własnego biznesu.
Później pracowała także dla domu mody Ralph Lauren, ale mimo ogromnego doświadczenia wciąż nie miała własnej marki. Na to przyszlo jeszcze poczekać.
Kariera, która zaczęła się po czterdziestce i zmieniła wszystko
Przełom w jej życiu przyszedł w najmniej oczywistym momencie. Kiedy planowała własny ślub, nie mogła znaleźć sukni, która spełniałaby jej oczekiwania. Zamiast iść na kompromis, postanowiła zaprojektować ją sama.
To właśnie ten moment zapoczątkował jej karierę projektantki. Miała wtedy prawie 40 lat, co w świecie mody uchodzi za bardzo późny start. Rok później otworzyła swój pierwszy butik w Nowym Jorku i zaczęła projektować suknie ślubne.
Z czasem jej projekty zaczęły zdobywać ogromną popularność, a jej nazwisko stało się synonimem elegancji i nowoczesnego podejścia do mody.

Historia Very Wang może być inspiracją dla wielu kobiet, które wierzą, że nigdy nie jest za późno, aby zacząć od nowa.
Dziś jej suknie noszą gwiazdy na całym świecie
Projekty Very Wang szybko trafiły do świata celebrytów. Jej suknie wybierały największe gwiazdy, a każda kolejna kolekcja tylko umacniała jej pozycję w branży. W jej kreacjach pojawiały się między innymi Kim Kardashian, Victoria Beckham, Ariana Grande czy Mariah Carey. Lista gwiazd, które zaufały jej projektom, z roku na rok tylko się wydłuża.
To właśnie ona zmieniła sposób myślenia o modzie ślubnej. Wprowadziła nowoczesność, odwagę i świeże podejście do klasyki. Dziś jej nazwisko to marka sama w sobie, a jej suknie (nie tylko ślubne) są marzeniem wielu kobiet na całym świecie.
Sekret młodego wyglądu Very Wang
Choć jej kariera robi wrażenie, w mediach równie często mówi się o jej wyglądzie. Vera Wang ma dziś prawie 77 lat, a mimo to wiele osób nie dowierza, widząc jej zdjęcia - w sieci regularnie pojawiają się komentarze, że wygląda na niecałe 50, a czasem nawet młodziej. Vera Wang od lat zaskakuje formą i sylwetką, która wydaje się niemal niezmienna.
Co ciekawe, sama projektantka podchodzi do tego z dużym dystansem i wielokrotnie podkreślała w wywiadach, że nie ma żadnego "magicznego sekretu". W rozmowie z magazynem People powiedziała wprost:
"Nie ma żadnej wielkiej tajemnicy. To po prostu praca którą lubię, sen, odrobina przyjemności i unikanie słońca".
Projektantka zwraca szczególną uwagę na odpoczynek. W wywiadach przyznawała, że stara się spać nawet 8-9 godzin dziennie, bo to właśnie regeneracja ma największy wpływ na wygląd i samopoczucie. Podkreślała również, jak ważne jest unikanie nadmiernej ekspozycji na słońce, które przyspiesza starzenie się skóry. To jedna z najprostszych, ale najczęściej powtarzanych zasad, której sama konsekwentnie się trzyma.
Co może być dla niektórych zaskakujące, Wang nie ukrywa też swojej słabości do prostych przyjemności. W wywiadach wspominała, że zdarza jej się sięgać po hamburgera czy frytki, a jedzenie traktuje raczej jako element codzienności niż coś, co trzeba kontrolować na każdym kroku.
Jednocześnie nie skupia się obsesyjnie na wieku. Jak sama daje do zrozumienia - ważniejsze jest dla niej to, jak się czuje i czy jest spełniona na co dzień, niż liczba w metryce.

Zobacz też:
Katarzyna Maciąg o międzynarodowych rolach i pracy w obcym języku







