Sargis - Ormianin, który zachwycił Polaków
Sargis Davtyan, występujący jako Sargis, to wokalista, autor tekstów, kompozytor i muzyk ormiańskiego pochodzenia, który od lat buduje swoją artystyczną drogę w Polsce. Urodził się w Armenii, ale bardzo wcześnie przyjechał z rodziną do Polski i dorastał na Górnym Śląsku. Mieszkał między innymi w Jaworznie, Zabrzu, Gliwicach, Imielinie, Katowicach i Chorzowie, a muzyczne wykształcenie zdobył na Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach.
Największy sukces, który można już nazwać przełomem w jego karierze, Sargis odniósł na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu w 2026 roku. Zdobył tam zarówno Nagrodę Jury, jak i Nagrodę Publiczności, co zdarza się wyjątkowo rzadko.
Zwycięski utwór "Ziemia" ma dla Sargisa szczególne znaczenie. To osobista opowieść o życiu między dwiema kulturami, o tożsamości i o tym, że można kochać dwa kraje jednocześnie. W "halo tu polsat" artysta również podkreślił, że ma dwie ojczyzny: Armenię i Polskę.

Skąd pochodzi Sargis? Jego rodzina od lat jest związana z Polską
"Wychowałem się w polskiej kulturze, ale w ormiańskim domu", mówił Sargis w rozmowie z Tomaszem Wolnym. Chociaż dorastał w Polsce, w jego rodzinie od zawsze obecne były ormiańskie tradycje. Rozmawiano po ormiańsku i pielęgnowano pamięć o kraju pochodzenia.
"Przyjechaliśmy za chlebem i odnaleźliśmy swój dom", opowiadał w naszym studiu. Historia jego rodziny w Polsce zaczęła się od dziadków od strony mamy. Później dołączyła do nich jego mama, a następnie ojciec. Rodzice poznali się w Przemyślu, potem wrócili do Armenii, założyli rodzinę i ponownie przyjechali do Polski - już z pociechami.
Ta droga sprawiła, że Sargis od zawsze żył między dwoma światami - polskim i ormiańskim. Właśnie ta szczególna, podwójna perspektywa stała się jednym z najważniejszych tematów jego twórczości.
"Jest mi tu bardzo dobrze, czuję, że to jest mój dom i o tym też piszę, o tej mojej miłości do dwóch ojczyzn: do Polski i do Armenii", mówił artysta.
"Dużo nas łączy. Historia Ormian w Polsce ma setki lat, od Kazimierza Wielkiego po dziś dzień. Mamy wielu wybitnych Polaków ormiańskiego pochodzenia", przypomniał w naszym studiu i dodał, że czuje się wyróżniony przez fakt, iż właściwie ma dwie ojczyzny.
"Czuję się w domu i tam i tu. Cieszę się z tego przywileju, że ma mam dostęp do obydwu tych kultur", przyznał.
Tomasz Wolny wspomniał, że tekst tego najsłynniejszego utworu, który przyniósł Sargisowi dwie statuetki w Opolu bardzo dobrze trafia w serca i umysły Polaków.
"Myślę, że kluczem jest prawda, po prostu. Autentyczność. [...] Pokazałem się takim, jaki jestem", odpowiedział nasz gość.
Zobacz też: "Jestem bardzo szczęśliwy". Rafał Brzozowski o życiowych zmianach i Krakowie, do którego lubi wracać
Na koncertach słyszy: "Jesteś nasz!". Sargis w "halo tu polsat"
Muzyka była dla Sargisa marzeniem od zawsze - nigdy nie planował innej drogi zawodowej. Jednym z jego pierwszych sukcesów było zwycięstwo w konkursie piosenki śląskiej - co już wtedy budziło ciekawość, bo młody artysta ormiańskiego pochodzenia śpiewał po śląsku.
Jeszcze przed studiami występował między innymi z Natalią Kukulską i Edytą Górniak. Przełomowym miejscem na jego muzycznej mapie okazało się jednak Opole. W 2019 roku zdobył tam Nagrodę Jury za utwór "Powiedz", a w 2026 roku wrócił na i odniósł jeszcze wiekszy sukces.
"Myślę, że najważniejszą rzeczą w tym wszystkim jest to, że ja lubię być wśród ludzi i lubię być dla ludzi, więc to jest dla mnie fajna szansa, żeby być z nimi", wyznał i dodał, że na koncertach publiczność daje mu wyraźny sygnał, że jest uważany za jednego z nich - bez względu na to, czy na trybunach zasiadają Polacy, Ormianie czy jedni i drudzy:
"Często słyszę na koncertach: Jesteś nasz!".
Na zakończenie programu Sargis wykonał piosenkę "Mamy jeszcze czas" ze swojej debiutanckiej płyty.
Zobacz też: Maria Prokop nową gwiazdą Polsatu. "Jestem bardzo podekscytowana"







