W nowym domu Mileny Krawczyńskiej. Siostry ADiHD zdradzają kilka sekretów swojej relacji i jeden z planu nowej "Farmy"
"Mieszkamy tu niecałe pół roku", mówiła Milena Krawczyńska oprowadzając naszą reporterkę po swoim nowym domu. Trzeba przyznać, że starsza siostra ADiHD przepięknie się urządziła. Wystrój jej nowego miejsca na ziemi robi ogromne wrażenie, podobnie jak relacja, jaką mają słynne siostry. Przy okazji wizyty Anny Rubaj Milena i Ilona szczerze opowiedziały o tym, że nie zawsze się dogadują. Mogliśmy też poznać "brakujące ogniwo" tego charakterystycznego duetu oraz dowiedzieć się wyjątkowo zaskakującego faktu o uczestnikach piątej edycji "Farmy". "Jeszcze o tym nie mówiłyśmy!", zdradziła Ilona.

Milena Krawczyńska pokazała swój nowy dom. Wystrój robi wrażenie
"halo tu polsat" było pierwszą telewizyjną redakcją, która odwiedziła nowy dom Mileny Krawczyńskiej, a naszą wysłanniczką była Anna Rubaj. "Szykowałam się jak na święta", wyznała Milena, a jej siostra Ilona potwierdziła, że przed wizytą kamer cały dom został dokładnie wysprzątany.

"Mieszkamy tu niecałe pół roku, jakoś we wrześniu się przeprowadziliśmy", mówiła gospodyni, a my mogliśmy zobaczyć, że w tym krótkim czasie udało jej się urządzić wszystkie pomieszczenia i to w najdrobniejszych szczegółach. Wrażenie robią eleganckie sztukaterie i ciemna boazeria na ścianach, stylowe meble w korespondujących kolorach, idealnie dobrane oświetlenie i dekoracje - od tekstyliów po bukiety kwiatów. W oczy rzucają się elementy w kolorze złota, z odrobiną luksusu, ale całość daje bardzo ciepłe, naprawdę domowe wrażenie.

"Klasycznie, na dole mamy taką przestrzeń wspólną, na górze są pokoje chłopaków, czyli tam się dzieje wszystko", opowiadała Milena Krawczyńska oprowadzając Annę Rubaj po swoim domu.

Przed przeprowadzką, po raz kolejny, siostra okazała się dla niej wielkim wsparciem. "Wprowadziliśmy się do Ilonki", wyznała Milena. "Było super... Tak było fajnie...", wtrąciła z ironią siostra. "Ilona była tak zmęczona, że wyjechała za granicę i zostawiła nam mieszkanie!", dodała gospodyni domu. "Ja sobie wyjechałam do Włoch. Zrobiłam sobie samotny trip motocyklowy dookoła jezior włoskich, czytałam książkę, jadłam tiramisu i miałam takie - jak wrócę, to może ich już nie będzie", opowiadała ze śmiechem młodsza Krawczyńska.

Siostry ADiHD szczerze o swojej relacji. "Potrafimy sobie powiedzieć: daj mi trochę przestrzeni"
Milena i Ilona Krawczyńskie to jeden z najbardziej znanych duetów w Polsce, a na pewno najbardziej znany siostrzany zespół. Razem pracują w telewizji, razem prowadzą biznes, razem podróżują. "Nam naprawdę babcia zawsze wpajała, że siostry muszą być razem", wspominała Ilona.
Siostry ADiHD mieszkają w Łodzi od lat i tutaj mieści się też nowy dom Mileny. Starsza Krawczyńska przeprowadziła się do tego miasta jako pierwsza, a młodsza dołączyła do niej jakiś czas później. "Kochamy Łódź, rzeczywiście rozwinęłyśmy tutaj skrzydła, ale trzeba przyznać, że kiedy ja się przeprowadzałam do Łodzi, to zrobiłam to tylko ze względu na to, że moja siostra już tutaj była", mówiła Ilona.
"U nas często jest taki opanowany chaos", mówiła Milena o siostrzanej relacji. "W chaosie się najlepiej odnajdujemy. Chaos jest naszym sprzymierzeńcem. Od zawsze byłyśmy tymi siostrami co mają nie dużo energii, a za dużo energii", dodała Ilona.
W "Farmie" i w innych programach, gdy widzimy je razem, zawsze są idealnie zgrane, świetnie się dogadują. Czy poza kamerami czasem mają siebie zwyczajnie dość?
"Mamy czasami", przyznała Milena i zwróciła się do siostry z przymrużeniem oka: "Dzisiaj jeszcze możesz zostać chwilę. Plus jest taki, gdy w tym biznesie jesteśmy rodzeństwem, że szybciej i łatwiej rozwiązujemy konflikty. To znaczy, jeżeli mi coś nie pasuje - a często mi coś nie pasuje, wystarczy spojrzeć - po prostu mówimy sobie to od razu".
"Ale my też bardzo szybko po sobie poznajemy kiedy ten moment kulminacyjny nadchodzi. Też potrafimy sobie szczerze powiedzieć - posłuchaj, odejdź, daj mi trochę przestrzeni. Dlatego też jesteśmy w stanie pracować razem, podróżować razem", dodała Ilona Krawczyńska.
Jacek Rydlewki, partner Mileny, czyli "brakujące ogniwo" w słynnym siostrzanym duecie
Siostry zabrały Annę Rubaj na piętro domu, a tam czekał już na nich partner Mileny Krawczyńskiej, Jacek Rydlewki. "Brakujące ogniwo, w końcu go poznaliście", mówiła Milena, a nasza reporterka chciała wiedzieć, jak się pracuje z dwiema takimi wyjątkowymi kobietami - Rydlewki bierze bowiem udział w projektach sióstr ADiHD, odpowiada m.in. za zdjęcia.
"Zdecydowanie najlepsze modelki z jakimi pracowałem", odpowiedział Jacek, co Ilona skwitowała krótkim: "No, masz szczęście".
Ania Rubaj także i jego zapytała o sekret współpracy w tak wyjątkowym towarzystwie. "My odnaleźliśmy spokój w tym chaosie i realizujemy się pracując w takim naszym trybie", odpowiedział.
"Jacek tworzy bardzo zgrany duet z Mileną. Nie oszukujmy się, Milena nawet nagrywając program »Farma« wyjeżdża na bardzo długo, a Jacek jest super ojcem, więc wtedy przejmuje te obowiązki", chwaliła "szwagra" Ilona Krawczyńska. "Ja nie jestem mamą, która się martwi, czy chłopaki jadły dzisiaj chipsy, czy oglądały tylko telewizję. Nie. Właśnie mają bardzo fajny czas, bardzo aktywny, są pilnowane, są ramy, jest dobrze", przyznała jej starsza siostra, a adresat komplementów przyznał, że czuje się nimi nieco onieśmielony.
"Przemierzaliśmy całą Europę". Wyjątkowa pasja sióstr ADiHD zaczęła się od partnera Mileny
W domu Mileny Krawczyńskiej można zauważyć bardzo dużo rodzinnych zdjęć. "Mamy taką tradycję, że zawsze drukujemy zdjęcia. Uwielbiamy drukować zdjęcia, myślę, że to jest najlepsza pamiątka", mówiła gospodyni. Wiele z tych fotografii pokazuje kadry z podróży, które są ogromną pasją sióstr ADiHD, zaś pomysł zwiedzania świata kamperem przyszedł od partnera starszej z nich.
"Jacek nas zaraził podróżami kamperem. To było w 2018. Jak to było?", zapytała Jacka Milena, a on przytaknął i dodał: "Pierwszy raz uciekliśmy wtedy od polskiej jesieni. Przemierzaliśmy całą Europę, na południe, szukając słońca. I skończyło się w Maroko, w Afryce. I cały czas eksplorujemy, cały czas coś nowego się pojawia na horyzoncie... Plany są ambitne".
W podróży doświadczać wielu rzeczy i na wiele sposobów, ale dla tego trio najważniejszy jest jeden punkt każdej wycieczki.
"Najważniejszy punkt zwiedzania - jedzenie. Wszędzie gdzie jesteśmy, staramy się znaleźć jak najwięcej takich typowo lokalnych miejsc", zdradziła Ilona, a Jacek dodał: "Bardzo dużo osób kojarzy miejsca z obrazkami, z jakimiś wspomnieniami takimi typowo emocjonalnymi, a my bardzo często utożsamiamy to ze smakami", po czym wszyscy zaczęli wymieniać ich najukochańsze dania z całego świata.
Po takiej rozmowie trudno się dziwić Annie Rubaj, że zgłodniała i zapytała o śniadanie, które, oczywiście było już gotowe.
Ilona Krawczyńska wygadała się o uczestnikach "Farmy". Piąta edycja startuje już w poniedziałek 16 lutego
Siostry zaprowadziły Annę Rubaj do kuchni znajdującej się na parterze domu Mileny Krawczyńskiej, a tam przy wspólnym śniadaniu przypomniały o tym, że już jutro, 16 lutego 2026 w telewizji Polsat startuje piąta edycja programu "Farma". "Od poniedziałku do czwartku o 20:30, a w piątki o 19:55", przypomniała Ilona Krawczyńska.
"Nie można ominąć żadnego odcinka. Dzieje się w tym sezonie bardzo dużo", dodała. Nasza reporterka chciała dowiedzieć się czegoś więcej o nowym sezonie i zapytała, czy wśród uczestników znów będzie jakiś wyjątkowy duet - byli juz znajomi, rodzina, bliźniaki... Ilona wahała się, czy może zdradzić tę informację, ale jak mówiła Milena, nie mogły już się doczekać.
"Oj, mamy bardzo ciekawy przypadek... Teraz mamy kolegów z kryminału! Nigdzie jeszcze o tym nie mówiłyśmy!", wyznała Ilona.
Na koniec siostry podzieliły się jeszcze z nami refleksją nad tym, co wspólne prowadzenie programu nauczyło je o ich relacji. "Farma nam pokazała, że bardzo się uzupełniamy. Super jest to, że my jako siostry, ramię w ramię, zawsze dążymy do tego samego", przyznała Ilona, a Milena dodała: "Tak, pomyślimy o tym samym, zareagujemy tak samo, to samo nas rozbawi, to samo nas zdenerwuje. To nie jest tak, że będą różne reakcje od dwóch prowadzących, które widzą dokładnie tę samą sytuację".
"Rozumiecie się bez słów", podsumowała Anna Rubaj. "Tak, nawet lepiej jak nie gadasz", rzuciła żartobliwie Milena do Ilony.





