"Ja odwiedzę mojego tatusia w ciągu roku często. Często o nim myślę, często z nim rozmawiam. A dzisiaj nie jadę w tym tłumie" - przyznał Dariusz Kordek w studiu "halo tu polsat". Aktor wyjaśnił, że 1 listopada jest dla niego przede wszystkim czasem odpoczynku i refleksji. Choć docenia piękno tradycji i widok rozświetlonych zniczami cmentarzy, nie czuje potrzeby, by właśnie tego dnia odwiedzać groby bliskich. Jego podejście stało się pretekstem do rozmowy o presji, którą niekiedy sami na siebie nakładamy, oraz o tym, czy rezygnacja z wizyty na cmentarzu może być odbierana jako brak pamięci.
"Pierwszy listopada nie jest takim dniem, w którym zdajemy egzamin na okazywanie miłości czy pamięci naszym bliskim" - podkreśliła psycholożka Jessica Kmieć. Ekspertka zwróciła uwagę, że warto odróżniać własną potrzebę odwiedzenia grobów od działania wynikającego z obawy przed oceną rodziny. Z kolei Kamila Midak przypomniała o wielowiekowej tradycji wspominania zmarłych i różnicach pokoleniowych w podejściu do Wszystkich Świętych. Jak zaznaczyła, choć zwyczaje mogą się zmieniać, ich najważniejszym zadaniem pozostaje łączenie pokoleń. Goście programu rozmawiali również o tym, jak zakomunikować bliskim, że chcemy spędzić ten dzień inaczej, nie umniejszając znaczenia rodzinnych tradycji.






