To jeden z najbardziej dyskusyjnych trendów ostatnich miesięcy. Dla jednych gumowe sandały są sentymentalnym powrotem do dzieciństwa i praktycznym wyborem na lato. Inni uważają, że niezależnie od tego, co pokazują projektanci, nadal wyglądają jak buty przeznaczone wyłącznie na plażę.
Te buty przez lata uchodziły za niemodne. Projektanci dali im drugie życie
Jelly shoes zyskały ogromną popularność w latach 80. i 90., stając się symbolem letnich wyjazdów. Przez kolejne lata niemal zniknęły z ulic, aż do niedawna.
Jednym z przełomowych momentów był pokaz The Row, marki założonej przez Mary-Kate i Ashley Olsen. To właśnie po prezentacji minimalistycznych gumowych sandałów modowe magazyny zaczęły mówić o wielkim powrocie tego fasonu.

Trend szybko podchwyciły kolejne marki. W swoich kolekcjach i ofertach modele inspirowane jelly shoes zaprezentowały m.in. Chloé, Ancient Greek Sandals oraz brazylijska marka Melissa, która od lat specjalizuje się w obuwiu z tworzywa.
Zobacz też: Najmodniejszy manicure na urlop. Pięknie podkreśla opaleniznę i odmładza dłonie
W tych butach pokazały się już znane gwiazdy
Na powrót gumowych sandałów zwróciły uwagę również celebrytki.
Ellen Pompeo, gwiazda serialu "Grey's Anatomy", została niedawno sfotografowana w czarnych jelly shoes. Aktorka postawiła na prosty, wygodny model, który świetnie wpisuje się w aktualne modowe inspiracje.

Kate Hudson opublikowała zdjęcia z wakacji w Grecji, na których miała przezroczyste gumowe baleriny. Stylizacja szybko trafiła do mediów jako przykład jednego z najgorętszych trendów sezonu.
Kilka dni później Millie Bobby Brown została sfotografowana w Nowym Jorku w żelowych japonkach na niewielkim koturnie. Magazyn Glamour uznał, że aktorka połączyła w jednej stylizacji aż trzy modne trendy - jelly shoes, japonki i kitten heels.
Co sprawiło, że znów zrobiło się o nich głośno?
Eksperci modowi wskazują przede wszystkim na powrót estetyki lat 90. i początku XXI wieku. Nostalgia od kilku sezonów mocno wpływa na kolekcje największych domów mody.
Dzisiejsze jelly shoes różnią się jednak od modeli sprzed lat. Zamiast intensywnych kolorów dominują przezroczyste tworzywa, stonowane odcienie oraz minimalistyczne fasony. Na wybiegach można było zobaczyć je w zestawieniu z prostymi sukienkami, lnianymi kompletami czy szerokimi spodniami. To pokazuje, że projektanci przestali traktować je wyłącznie jako obuwie na plażę.

Zobacz też:
Wielki powrót gorsetów. Zobacz, jak noszą je gwiazdy







