Metarmofoza widzki w "halo tu polsat"
Urszula Janik ma 68 lat i, jak sama mówi, całe życie szuka siebie. Wcześnie została wdową, sama wychowała trzech synów i przyznaje - nie było łatwo. W pewnym momencie, żeby utrzymać rodzinę, wyjechała do Wielkiej Brytanii dosłownie tylko z plecakiem i śpiworem. Po 15 latach wróciła i postanowiła zrobić coś dla siebie. Obejrzała "halo tu polsat", spontanicznie wysłała zgłoszenie, a telefon z zaproszeniem do programu odebrała ze łzami w oczach.
Bohaterka metamorfozy do naszego studia przyjechała z najstarszym synem, szwagierką i wnukiem. Za jej przemianę odpowiedzialny był mistrz fryzjerstwa Maciej Maniewski, stylistka Karolina Wolska i makijażysta Mateusz Przybylski.
Fryzurą Urszuli zajął się Maciej Maniewski. Spadło dużo włosów
Po chwili mogliśmy już zobaczyć Urszulę na fotelu fryzjerskim, a Maciej Maniewski zajmował się jej włosami.
"Ścinamy bardzo dużo włosów", przyznał i wyjaśnił, że przy włosach tak gęstych, jak u naszej widzki, nie ma innego wyjścia. "Dawno tak gęstych włosów nie dotykałem", mówił fryzjer.
Specjalista zastosował na włosach Urszuli kaszmirową keratynę i polecał ten zabieg wszystkim paniom, których fryzura ma tendencję do puszenia się. W tym samym czasie powstawał też makijaż. Mateusz Przybylski zastosował płatki pod oczy, aby twarz naszej bohaterki była bardziej wypoczęta i pełna blasku.
"Czuję się fantastycznie zaopiekowana! [...] Prawie na rękach mnie tutaj noszą!", mówiła zadowolona Urszula.

Zobacz też: "Jeszcze ładniejsza teraz!". Wzruszający finał metamorfozy 76-letniej widzki "halo tu polsat"
"Zupełnie inna osoba!". Wielki finał metamorfozy widzki "halo tu polsat"
"Zobaczymy, jak mamę wystroili", mówił podekscytowany syn Urszuli w chwili, w której miała już pojawić się w studiu w nowej odsłonie. Przez cały program ona sama też nie mogła zobaczyć efektów pracy ekspertów.
Gdy nasza bohaterka ukazała się oczom widzów, rozległ się szmer zaskoczenia, a po chwili gromkie brawa.
"Zupełnie inna osoba! [...] Jestem pod wrażeniem", mówiła szwagierka Urszuli.
"Kompletnie inaczej. Nie tego się spodziewałem na pewno", przyznał wnuczek bohaterki.
"Nie poznałem!", powiedział jej syn.
W końcu nasi prowadzący zdjęli zasłonę z lustra i 68-latka mogła na siebie spojrzeć. Była wprost zachwycona.
"Zupełnie inaczej! Ale fryzura! Panie Maćku, ukłony! Makijaż piękny! No rewelacja!", mówiła, przeglądając się z uśmiechem w lustrze.
Eksperci przyznali, że mieli na Urszulę inny plan. "Miało być grzeczniej", mówił Maciej Maniewski, ale zarówno on, jak i makijażysta i stylistka postanowili jednak dopasować wygląd do charakteru naszej bohaterki. Fryzura dostała więc konkrertny pazur, makijaż podkreślił naturalne piękno, a stylizacja odzwierciedliła pewność siebie.

Zobacz też: Babcia miała rację. Płukanka z czarnej herbaty może przyciemnić siwe włosy - nauka wyjaśnia, jak to działa







