Wytrzymała flora na zimne noce. Jakie rośliny przetrwają wiosenne spadki temperatur?
Kluczem do sukcesu we wczesnowiosennej aranżacji balkonu jest postawienie na gatunki, którym niestraszne są nocne spadki termometrowych słupków. Jak zauważała Kasia Joda, lista odpornych roślin jest długa i pozwala na tworzenie naprawdę spektakularnych, wielobarwnych kompozycji.
Niekwestionowanym królem wczesnej wiosny pozostaje bratek - to niezwykle wytrzymała roślina, która bez szwanku znosi temperatury sięgające nawet minus pięciu stopni Celsjusza. Towarzyszyć mogą mu prymulki, zachwycające intensywnymi, nasyconymi barwami, a także pachnące hiacynty. W przypadku tych ostatnich, ewentualny przymrozek może nieznacznie przebarwić ich liście, jednak sam kwiat wciąż będzie rozwijał się bez zakłóceń. Warto zwrócić też uwagę na zjawiskowe jaskry oraz eleganckie anemony, które jako rośliny wielosezonowe mogą stanowić ozdobę balkonu przez długie lata.
Gdy pojawią się zapowiadane przymrozki, Kasia radzi zastosować proste, domowe metody ochrony. Wystarczy przenieść donice bliżej ściany budynku, gdzie naturalnie gromadzi się więcej ciepła, lub okryć kwitnące okazy na noc kawałkiem agrowłókniny, a w awaryjnych sytuacjach - nawet starą tkaniną.
Sekrety udanej kompozycji. Od wyboru donicy po zabiegi pielęgnacyjne
Samo sadzenie kwiatów nie wymaga specjalistycznej wiedzy, jednak przestrzeganie kilku fundamentalnych zasad gwarantuje znacznie lepsze efekty. Absolutną podstawą jest odpowiedni drenaż. Wybierając donicę, należy upewnić się, że posiada ona otwory odpływowe; w przeciwnym razie zalegająca na dnie woda doprowadzi do gnicia korzeni. Jeżeli do dyspozycji pozostaje zaś osłonka bez dziurek, a wiercenie w niej nie wchodzi w grę, ratunkiem okazuje się solidna warstwa keramzytu. Te niepozorne kamyczki skutecznie odseparują nadmiar wilgoci od systemu korzeniowego.
Do wczesnowiosennych kompozycji w zupełności wystarczy uniwersalna ziemia ogrodowa lub balkonowa. Kluczowym etapem okazuje się samo sadzenie; Joda przypominała o prostym, lecz niezwykle ważnym zabiegu, polegającym na delikatnym spulchnieniu zbitej bryły korzeniowej jeszcze przed włożeniem rośliny do ziemi. Dzięki temu kwiaty znacznie szybciej i pewniej zadomowią się w nowym miejscu. Po zasypaniu rośliny ziemią, warto ją lekko docisnąć, pozbywając się w ten sposób niepotrzebnych pustych przestrzeni.
Sama aranżacja to już kwestia indywidualnego gustu - wiosna kocha odważne, krzykliwe miksy kolorystyczne, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by stworzyć też eleganckie, monochromatyczne zestawienia, na przykład w odcieniach głębokiego fioletu. Warto pamiętać przy tym o budowaniu głębi - wyższe rośliny (jak anemony czy narcyzy) sadzić należy z tyłu kompozycji, natomiast niższe i drobniejsze (bratki albo prymulki) eksponować na pierwszym planie.
Pielęgnacja tak przygotowanego zakątka ogranicza się do regularnego podlewania oraz bieżącego usuwania przekwitłych i suchych kwiatostanów; sprawia to, że rośliny nie marnują energii na utrzymanie martwych części, lecz przekierowują ją na tworzenie kolejnych, pięknych pąków. Wykreowanie imponującej, wiosennej kompozycji zajmuje więc zaledwie kilka chwil, a nagrodą jest cudowny widok i możliwość delektowania się poranną kawą w otoczeniu budzącej się do życia natury.
Zobacz też:
Kwiatowa "lemoniada" i ukośne cięcie. Niezawodne sposoby na świeży bukiet w wazonie







