To ciasto było hitem w PRL. Przepis na metrowiec krążył po domowych zeszytach
Jak to zwykle z dawnymi przepisami bywa, trudno zgadnąć kto go wymyślił, ani gdzie zrobiono go po raz pierwszy, wiadomo za to, że ciasta podobne do metrowca znane były na Węgrzech jako "méteres kalács", a w Czechach i na Słowacji jako "metrový koláč". Łączy je dokładnie ten sam pomysł: jasne i kakaowe ciasto, krem, czekoladowa lub kakaowa polewa oraz obowiązkowe składanie plastrów na przemian.
W Polsce metrowiec szczególnie mocno kojarzy się z kuchnią czasów PRL, a pasował do niej idealnie. Nie wymagał trudno dostępnych składników ani cukierniczych umiejętności, po pokrojeniu wyglądał bardzo efektownie i smakował tak, że nawet metrowy znikał w mgnieniu oka - warto tutaj dodać, że nazwa metrowiec odnosi się po prostu do rozmiarów ciasta, które otrzymamy wykorzystując keksówkę o długości 50 cm.
Cały fenomen metrowca opiera się na prostym triku. Pieczemy jasną, a potem ciemną babkę i kroimy je na równe kromki. Przekładamy na przemian, łączymy kremem, a potem oblewamy polewą. Mocno schładzamy i kroimy po skosie - ot i cała filozofia.
Proste składniki, łatwe przygotowanie, efekt wow i domowy smak - metrowiec znów wraca, bo ma wszystko to, za czym dzisiaj coraz więcej osób tęskni.

Klasyczny przepis na metrowiec z kremem budyniowym i polewą kakaową
Składniki na ciasto jasne:
- 4 jajka
- 1/2 szklanki cukru
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 8 łyżek oleju
- 8 łyżek letniej wody
- saszetka cukru waniliowego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
Składniki na ciasto ciemne:
- 4 jajka
- 1/2 szklanki cukru
- 1 szklanka mąki pszennej
- 3 łyżki kakao
- 8 łyżek oleju
- 8 łyżek letniej wody
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
Krem budyniowo-maślany:
- 750 ml mleka
- 1/2 szklanki cukru
- 3 łyżki mąki pszennej
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 250 g miękkiego masła
- sok z około 1/2 cytryny
Polewa kakaowa:
- 150 g masła (lub margaryny, tak jak w PRL)
- około 180 g cukru pudru
- 3-4 łyżki kakao
- 5-6 łyżek mleka
Opcjonalnie do dekoracji: wiórki kokosowe, kolorowa lub kakaowa posypka.
Przygotowanie:
Zacznij od jasnego ciasta. Oddziel białka od żółtek. Żółtka utrzyj z cukrem na jasną, puszystą masę. Stopniowo dodawaj olej i wodę. Następnie wsyp mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Białka ubij ze szczyptą soli na sztywną pianę i delikatnie wmieszaj do ciasta.
Masę przełóż do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz około 40-45 minut w 175-180°C, do suchego patyczka.
W taki sam sposób przygotuj ciasto kakaowe, dodając kakao razem z mąką. Upiecz i oba ciasta pozostaw do całkowitego wystudzenia.
W tym czasie przygotuj krem. Dwie szklanki mleka zagotuj z cukrem. W pozostałym mleku dokładnie rozmieszaj mąkę pszenną i ziemniaczaną. Wlej mieszankę do gorącego mleka i gotuj, cały czas mieszając, aż powstanie bardzo gęsty budyń. Odstaw do całkowitego wystudzenia.
Miękkie masło utrzyj na puszystą masę. Nie przerywając ucierania, dodawaj po łyżce zimnego budyniu. Na końcu dodaj sok z cytryny - nie powinien zdominować kremu, ma jedynie przełamać jego maślaną słodycz.
Wystudzone jasne i kakaowe ciasto pokrój na kromki o grubości około 1-1,5 cm. Teraz zaczyna się najważniejsza część. Każdą kromkę smaruj kremem i dokładaj kolejną, zmieniając kolor: jasna - krem - kakaowa - krem - jasna. Powstaną jeden bardzo długi lub dwa krótsze metrowce. Na koniec warto pozostałym kremem posmarować ciasto dookoła, wtedy lepiej się sklei w lodówce.
Masło na polewę rozpuść na małym ogniu, dodaj cukier puder, kakao oraz mleko i mieszaj tylko do uzyskania gładkiej, jednolitej polewy. Lekko ją przestudź i oblej całe ciasto. Jeśli lubisz wersję szczególnie mocno kojarzącą się z dawnymi domowymi wypiekami, wierzch możesz oprószyć wiórkami kokosowymi.
Metrowiec schładzaj przez kilka godzin, a najlepiej przez noc. Podawaj pokrojony zdecydowanie po skosie - jeden kawałek powinien przeciąć kilka sklejonych ze sobą kromek. Dopiero wtedy pojawia się słynny pasiasty wzór.
Ciasto jak u babci. Dlaczego metrowiec znowu robi wrażenie?
To, że dzisiaj w 2026 roku wracamy do przepisu, który robił furorę w latach 80. to nie przypadek. Po długiej erze zachwytu coraz to bardziej wymyślnymi deserami i inspiracjami z zachowu coraz chętniej wracamy do tego, co najlepiej nam się kojarzy. Dlatego właśnie teraz klasyki z "kuchni zeszytowej" przeżywają swój renesans.
Metrowiec ma jeszcze taką zaletę, że łączy w sobie same najprostsze składniki, a jest bardzo efektowny. Przy okazji z jednego gotowania wychodzi porcja dla naprawdę wielu gości.
Przygotowując to klasyczne ciasto trzeba jednak pamiętać o tym, że potrzebuje czasu. Bydyń musi całkowicie wystygnąć, podobnie jak obydwie babki. Niezbędne dla końcowego wyglądu są też godziny spędzone w lodówce, a na koniec krojenie mocno po skosie.
Zobacz też:
Z ekranu telewizora do zeszytu z przepisami. Ciasto "z serialu" wraca i znów robi furorę







