Wszyscy go znają, ale nikt do końca. Ryan Gosling skrywa wiele tajemnic, a to najciekawsze z nich
Ryan Gosling jest bardzo popularnym aktorem i mogłoby się wydawać, że fani i fanki wiedzą już o nim wszystko. To, że ma 45 lat, zachwyca urodą, pochodzi z Kanady, jest związany z Evą Mendes, ma dwie córki, grał w "Pamiętniku", "Blade Runnerze", dostał Złoty Glob za "La La Land" i zachwycił w "Barbie", należy raczej do powszechnej wiedzy. Ale mało kto słyszał o tym, jak zaczynał swoją karierę oraz jaki jego sekret przypadkiem zdradziła partnerka. Okazuje się, że ta śliczna twarz kryje jeszcze wiele tajemnic.

Wszyscy znają Ryana Goslinga, ale aktor wciąż skrywa wiele sekretów
Ryan Gosling urodził się w bardzo tradycyjnej mormońskiej rodzinie, ale jego rodzice, chociaż byli religijni, swojemu synowi dali wybór. Aktor wielokrotnie mówił o tym, z jakiego środowiska się wywodzi, ale zawsze podkreślał, że on sam nigdy nie identyfikował się z tym wyznaniem.
W młodości dał się za to poznać z niezbyt grzecznej strony - jak podaje "The Guardian", w szkole miał przydomek "Trouble", czyli "Kłopot". Podobno miał słabość do potyczek na szkolnych korytarzach, a w pierwszej klasie został nawet zawieszony po tym, jak, zafascynowany hitowym filmem, przyniósł do placówki... sztućce do steków - w celach niekoniecznie gastronomicznych.

Mało kto wie, jak zaczynał Ryan Gosling
Kilka lat później rodzice Ryana się rozwiedli, a jego mama zadecydowała, że syn naukę kontynuował będzie w domu i to ona była odpowiedzialna za jego domową edukację. Kobiety w ogóle miały znaczący wpływ na Goslinga, do czego wiele razy się przyznawał. W wywiadzie dla "The Independent" mówił nawet, że wychowały go matka i siostra, a ta druga była dla niego zawsze wielkim autorytetem.
I to właśnie z siostrą Ryan Gosling rozpoczął karierę, początkowo dość daleką od srebrnego ekranu. Razem z Mandi młody Ryan występował na... lokalnych weselach. "Śpiewaliśmy tuż przed ceremonią podwiązki" - zdradził w wywiadzie dla "The Interview". - "Kiedy panna młoda siedziała na krześle, klękałem i śpiewałem piosenkę, a potem moja siostra śpiewała kolejną". Do ich popisowych numerów należały hity takie jak "When a Man Loves a Woman", "Old Time Rock & Roll" i "Runaround Sue".
Pierwszy raz w telewizji wystąpił u boku przyszłych gwiazd popu
Pierwszy raz na małym ekranie Ryan Gosling pojawił się w programie "Klub Myszki Miki", emitowanym w latach 1989-1994 na Disney Channel. I nie był jedynym, który zaczynał tam, a skończył jako gwiazda światowego formatu. W "Klubie" Ryan występował bowiem razem z Britney Spears, Christiną Aguilerą i Justinem Timberlake’em, a w rozmowie z "The Guardian" przyznał, że na młodą obsadę miał zdecydowanie zły wpływ...
Biorąc pod uwagę, jak wielkie muzyczne kariery zrobili koledzy z planu, można zakładać że Ryan na scenie również by się odnalazł. A właściwie nie trzeba snuć przypuszczeń, bo to całkiem pewne. Gosling jest utalentowanym muzykiem - w 2007 roku założył zespół Dead Man’s Bones, grający muzykę rockową z elementami gotyckimi i darkwave, w którym gra na gitarze, śpiewa i pisze teksty.
Jak Ryan Gosling przygotowywał się do kultowych ról? Nie wszyscy zdają sobie sprawę
Film "La La Land" z 2016 roku przyniósł Ryanowi Goslingowi statuetkę Złotego Globu, ale nie wszyscy wiedzą, jak "serio" aktor do pracy na planie się przygotowywał. Przez 4 miesiące intensywnie uczył się gry na fortepianie, aby móc samodzielnie zagrać wszystkie, nawet skomplikowane, sceny. I udało się - nie było konieczne zatrudnianie dublera dla aktora, co oficjalnie potwierdzili twórcy filmu.
12 lat wcześniej jeszcze więcej pracy Gosling włożył w przygotowania do filmu "Pamiętnik". Na 2 miesiące przed rozpoczęciem zdjęć przeprowadził się do Charleston i zaczął pływać łódką po rzece Ashley oraz... wytwarzać meble na praktykach u miejscowego stolarza, a jego dzieła stały się rekwizytami w filmie. Opowiedział o tym w magazynie "People": "Zrobiliśmy wszystkie krzesła przed domem. Często w nich siedzieliśmy". Spod ręki Ryana wyszedł też jadalniany stół, na którym główni bohaterowie konsumują swój związek w ikonicznej scenie.

Partnerka Ryana Goslinga wyjawiła jeden z jego sekretów. Fani nie mieli pojęcia
Ryan Gosling od 2011 roku jest związany z aktorką i modelką Evą Mendes. Wspólnie wychowują dwie córki, a prywatność rodziny cenią sobie ponad wszystko. Jednak od czasu do czasu zdarza im się uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić co nieco z domowego życia. Tak właśnie zupełnie przypadkiem zrobiła Eva, gdy jednemu z komentujących pewien post na Instagramie odpisała, że: "Ryan jest niesamowitym szefem kuchni i piekarzem".
Jeżeli ona tak mówi, nikt nie śmie zaprzeczać, a pewnym potwierdzeniem zamiłowania Ryana Goslinga do kuchni jest fakt, że jest jednym ze współzałożycieli restauracji Tagine w Beverly Hills razem z Abdessamadem "Benem" Benameurem, który w wywiadzie dla "The Moroccan News" zdradził, że aktor "włożył" w lokal 50 tysięcy dolarów.
Ale - jak mówiła Emma Stone - największą słabością Ryana Goslinga nie są dania kuchni marokańskiej, tylko... Twizzlers, czyli słynne amerykańskie żelki w formie skręconych wstążek o owocowo-lukrecjowym smaku. W "Vanity Fair" wspomniała kiedyś, że na planie "La La Land": "Trzymał je w kieszeni płaszcza, rozdawał i sam jadł. Ryan potrafi zjeść więcej Twizzlers niż ktokolwiek kiedykolwiek".
Wcale nie chcieliśmy przyczyniać się do jeszcze większej popularności przystojniaka z Hollywood, ale cóż - chyba po tej serii sekretów i sekrecików nie da się nie polubić go jeszcze bardziej.






