Łozo stawia na vintage. W szafie ma nawet kożuch po tacie
Wojtek Łozo Łozowski przyznał, że coraz częściej zagląda do sklepów z odzieżą vintage, gdzie szuka wyjątkowych rzeczy. Jedną z perełek, które pokazał podczas rozmowy, była charakterystyczna kurtka. W jego szafie znalazło się jednak także ubranie z dużo bardziej osobistą historią - kożuch należący niegdyś do jego taty.
"Tu mam też kożuch mojego taty, sprzed wielu, wielu lat. (...) Kożuch pozostaje na lata. Jest klasa. To są takie ubrania, które się ma i nic się nie dzieje. Porządne te ciuchy stare są" - mówił artysta.

Wokalista zwrócił też uwagę na drugą stronę mody - nadmierną konsumpcję. Jego zdaniem warto częściej korzystać z second handów i dawać ubraniom drugie życie.
"Za dużo jest ciuchów na świecie i wszyscy powinniśmy więcej używać second handów" - stwierdził.
Łozo lubi bawić się modą, ale nie zamierza też rezygnować z wygody. Jak przyznał, nie ma problemu z tym, żeby wyjść z domu w rozciągniętej bluzie, dresach czy klapkach.
Ubrania pomagają mu tworzyć muzyczne alter ego
Styl Wojtka od lat jest charakterystyczny i mocno związany z jego artystycznym wizerunkiem. Wokalista przyznał, że odpowiednio dobrane ubrania mogą być czymś więcej niż tylko elementem stylizacji. Pomagają mu również budować postać i określony klimat wokół muzyki.
"Przy występowaniu publicznym, czy właśnie przy tworzeniu jakichś teledysków, czy występów na scenie, ten ciuch jest taką dużą częścią identyfikacji twojej i tego, kim pokazujesz się, że jesteś dla ludzi" - wyjaśnił "Łozo".
Jak podkreślił, dzięki ubraniom artysta może wejść w pewnego rodzaju alter ego i pozwolić sobie na cechy, których na co dzień nie pokazuje.
"Możesz sobie pozwolić nagle na takie cechy osobowości, których na co dzień w sumie nie pokazujesz aż tak. I myślę, że masa artystów to robi i to daje ci takie lekkie uwolnienie".
W dalszej części rozmowy Łozo przyznał, że w przypadku stylizacji nie zawsze od początku wie, jaki będzie efekt. Lubi eksperymentować, łączyć różne elementy i sprawdzać, co z tego wyniknie.
W szafie Łoza nie brakuje sportowych pamiątek
Wokalista jest wielkim fanem sportu, co również znalazło odzwierciedlenie w jego garderobie. Szczególne miejsce zajmują w niej sportowe pamiątki.
Łozo opowiedział między innymi o koszulce FC Barcelony, którą kupił po transferze Roberta Lewandowskiego. Jak przyznał, wcześniej nie śledził szczególnie tego klubu, ale po przejściu polskiego piłkarza zaczął oglądać jego mecze.
W jego kolekcji znajduje się także koszulka Marcina Gortata. Koszykarz podarował mu ją podczas jednego ze spotkań NBA, na które zaprosił Łoza.
"Marcin zaprosił mnie na parę meczów, więc byłem w Waszyngtonie na jego meczu. Dał mi tę koszulkę. Ja mam metr dziewięćdziesiąt wzrostu, a i tak to wygląda na mnie jak sukienka" - żartował.
"Teraz jak jestem starszy..." - Łozo o swoim stylu
Łozo przyznał, że jego styl przez lata ewoluował. Choć nadal lubi luźne, charakterystyczne ubrania, dziś coraz częściej sięga po elementy street elegancji.
"Mój styl się zmienia. Teraz jak jestem starszy, już trochę to tak... staram się dokręcić więcej takiej street elegancji. Ale zawsze lubię ten luźny ciuch. Nie lubię takiego sztywnego kroju" - podsumował.
Zobacz też:
Joanna Jabłczyńska o życiu na wsi i aferze wokół "Nigdy w życiu". "Jest mi przykro"
Karolina Pisarek-Salla pokazała pokój córki. "Królestwo naszej księżniczki"







