Święta bez presji i perfekcji
Podczas rozmowy w studiu Eliza Gwiazda podkreślała, że w jej domu nie ma miejsca na przedświąteczne napięcie i perfekcjonizm. Zamiast wielkich przygotowań stawia na regularne porządki i spokój.
"Myję okna, jak są brudne, i w ogóle staram się w domu tak funkcjonować, że na bieżąco wszystko ogarniam z mniejszym, większym skutkiem. Więc u nas nie ma takich mega przygotowań, że musi być na święta porządek", przyznała.
Jak dodała, dla niej i jej bliskich to przede wszystkim czas zatrzymania po intensywnych miesiącach:
"Cały rok biegam, cały rok jest ogień u nas w domu, więc święta my się kompletnie zatrzymujemy".
Aktorka nie ukrywa też, że coraz częściej wybiera wygodę i odpoczynek zamiast wielogodzinnego stania w kuchni. "Wyjeżdżamy na przykład na święta, na gotowe, jedziemy do hotelu, tam jest wszystko przygotowane, spędzamy czas razem", opowiadała.
Na tegoroczną Wielkanoc również postawiła na prostsze rozwiązania:
"Wszystko zamawiamy z restauracji, tak też można, drogie panie".
Celebrujmy codzienność, nie tylko święta
Podczas rozmowy z prowadzącymi Eliza Gwiazda podkreślała, że z czasem zmieniła swoje podejście do świąt i dziś nie traktuje ich już jako jedynego wyjątkowego momentu w roku:
"Ja się zawsze śmieję, że ja żyję… celebruję każdy dzień. Nie oczekuję tych świąt, tak jak kiedyś było, że człowiek czekał, żeby Bóg wie co się wydarzyło. One są dla mnie codziennie".
Aktorka wspominała, że kiedyś każde święta wiązały się dla niej z ogromnym stresem i ciągłym przemieszczaniem się między domami.
"Pamiętam Wigilię, którą spędzałam w siedmiu domach. Trzeba było być tu, tu i tu. I było tylko szybciej, szybciej. To było traumatyczne", opowiadała.
Dziś świadomie odchodzi od takich schematów i stawia na balans i spokój.
Nowe podejście do tradycji
Choć Eliza Gwiazda podkreśla wagę kultywowania tradycji, uważa, że warto podchodzić do nich z większą elastycznością.
"Tradycja, jest bardzo ważna, żeby dzisiaj pójść z tą święconką. Myślę, że to jest dla nas Polaków bardzo ważne. Żyjemy w takiej tradycji. Ta tradycja musi być zachowana, ale pójdźmy trochę na kompromis. Wypijmy jutro kawę na balkonie. Pogadajmy, poplotkujmy", zachęcała aktorka.
Jej zdaniem najważniejsze jest bycie razem i uważność na siebie nawzajem:
"Poświęćmy ten czas na to, żeby być z tą drugą osobą. Żeby z nią pogadać".
Prowadzący postanowili zapytać również obecną w studiu Milę, młodszą córkę Elizy, co sądzi o spędzaniu świąt bez wielkich przygotowań.
Dziewczyna przyznała, że taki model świętowania bardzo jej odpowiada.
"Na luzie. To też mi bardzo odpowiada, takie święta", powiedziała.
Rodzina patchworkowa i święta bez konfliktów
Eliza Gwiazda odniosła się także do tematu świąt w rodzinach patchworkowych. Sama jest po rozwodzie i przyznała, że po rozstaniu ich organizacja może wyglądać różnie. Podkreśliła, że kluczowe są rozmowy i dobro najbliższych
"Trzeba do tego dorosnąć, żeby patrzeć na dobro pociechy. Moja córka chciała święta spędzić w Hiszpanii, ja nie widzę w ogóle problemu. Wręcz zachęcałam", zdradziła aktorka.
Jak dodała, presja i narzucanie schematów nie mają sensu:
"Myślę, że trzeba rozmawiać, patrzeć na dobro pociech, nie na swoje. One zaraz wyjdą w świat i będziemy oglądać tylko zdjęcia. Taka jest prawda, bo dzieci żyją nie dla nas, tylko dla świata, więc myślę, że nie można sobie robić ciśnienia".
Zobacz też:
Egzotyczny ogród i piękne wnętrza - tak mieszka w Los Angeles Katarzyna Śmiechowicz
Wyjątkowy duet matki i córki. Alżbeta Lenska i Zosia Cieszyńska zagrały razem w filmie







