Międzypokoleniowa przygoda na planie
Alżbeta Lenska i jej córka Zosia Cieszyńska zagrały razem matkę i córkę w filmie "Jutro o tej samej porze". Obecność córki na planie dawała aktorce poczucie bezpieczeństwa:
"Zostałyśmy zaproszone do filmu, gdzie gramy matkę i córkę. Bardzo ciężki temat, ale Zosia podjęła się tego. Ja się czułam bezpieczniej, że Zosia jest przy mnie na planie, że mogę jej pomóc. Czasami troszkę pomagałam, ale nie wtrącałam się", wyznała Lenska.
Zosia podkreślała wsparcie mamy i radość z pierwszego doświadczenia na planie:
"Bardzo mi się podobała praca na planie z mamą i miałam z tego też frajdę, chociaż czasami było ciężko, ale tak, to było super. Na minus powtarzanie scen, na plus przemiła ekipa", zdradziła dziewczyna.

Mama młodej aktorki podkreśliła, że cieszy się, iż córka zrozumiała, że praca na planie wymaga cierpliwości i wysiłku:
"Zosia nauczyła się, że granie w serialu to jest czekanie, czekanie i jeszcze raz czekanie na planie. Zobaczyła, że to nie jest tak, jak na zewnątrz się wydaje, że grasz szybko i od razu gotowe. To jest też ciężka praca", powiedziała Lenska.
Zosia o swoich pasjach i zainteresowaniach
Podczas rozmowy Zosia zdradziła, że aktorstwo to tylko jedna z jej pasji, a równolegle uprawia sport i rozwija inne zainteresowania:
"Nie wiem jeszcze do końca, co chcę robić w przyszłości, ale na pewno coś, co kocham i co będzie mi sprawiało przyjemność. Myślę też o rozwijaniu moich hobby i sporcie, nie tylko o aktorstwie, ale sprawia mi to przyjemność na pewno", powiedziała dziewczyna.
Młoda aktorka uprawia m.in. jeździectwo, akrobatykę i wakeboarding, a mama często jej w tym towarzyszy. Cała rodzina wspólnie jeździ też na snowboardzie.
Święta i rodzinne tradycje
W dalszej części rozmowy Alżbeta Lenska i Zosia Cieszyńska opowiedziały, jak wyglądają święta w ich rodzinie i jakie tradycje szczególnie pielęgnują.
"W końcu jedziemy do mojej rodziny do Katowic, bo nie zawsze jest czas. Przez to, że niestety gramy spektakle, czasem nawet w drugi dzień świąt, ale w tym roku się udało. Jest pusto, więc możemy pojechać wszyscy", mówiła Alżbeta i zdradziła, że większość świątecznych przysmaków przygotowuje samodzielnie.
"Robię na Wielkanoc mazurek, chrzan i wszystko sama, nawet majonez. Więc zrobimy, to, co się da i przewieziemy", dodała.
Mama i córka podkreślały również wyjątkowość regionalnych różnic, które nadają świętom niepowtarzalny charakter:
"Zauważyłam, że zając inaczej przynosi prezenty. U nas w Warszawie zając kica i zostawia prezenty w butach, a w Katowicach za jajeczkami. Rano się wstaje i te jajeczka pokazują trasę, gdzie schował podarki. Więc ja nie wiem, ma dwie metody ten zajączek", opowiadała żartobliwie Alżbeta.

Nie zabrakło też kulinarnych przepisów i trików na świąteczne potrawy:
"Jaka jest tajemnica mojego chrzanu świątecznego? Musi być przetartych parę żółtek, żółtek ugotowanych. Trzeba to zetrzeć żeby wymieszać. W oryginalnym przepisie mojej babci była śmietana, ja używam jogurtu naturalnego i trochę ksylitolu. Jak to wymieszasz, to wszyscy czekają na ten chrzan. Nakładają go tyle, żeby do kiełbasek, czy do czegoś zjeść. Każdy u nas kocha ten chrzan", zdradziła aktorka.
Alżbeta podzieliła się również tradycyjnymi wielkanocnymi wypiekami ze Śląska:
"Zawsze był u nas tzw. cwibak, czyli taka podłużna babka z bakaliami w środku. Taki keks trochę", dodała.
Na koniec mama i córka podkreśliły, że mimo tradycji dbają o zdrową kuchnię, dostosowując klasyczne przepisy do współczesnych potrzeb:
"My mamy bardzo fit kuchnię, ponieważ Rafał, mój mąż, od 20 lat nauczył mnie, że nie można jeść tłustych rzeczy, cukru i innych tego typu produktów, więc musiałam bardzo zmienić kuchnię śląską. U nas są białe kiełbaski, ale z indyka. Nie ma cukru, tylko jest ksylitol, erytrytol. No po prostu wszystko zmieniamy. Nie ma też mąki białej, tylko mamy mąkę orkiszową. No niestety, wszystko jest na zdrowsze", zdradziła Lenska.
Zobacz też:
Egzotyczny ogród i piękne wnętrza - tak mieszka w Los Angeles Katarzyna Śmiechowicz
Sławomir i Kajra o małżeństwie i pracy razem: "Wzajemnie się chronimy"
Katarzyna Maciąg o międzynarodowych rolach i pracy w obcym języku







