Są historie, w których wielkie słowa okazują się mniej ważne niż konkretne działanie. Tak jest w przypadku Jana Baranika, znanego jako "Dziadek Olinka". 65-latek od kilku lat podejmuje kolejne sportowe wyzwania, by zwracać uwagę na zbiórkę dla swojego 10-letniego wnuka.
Dziadek Olinka przeszedł 500 kilometrów, by zebrać pieniądze dla wnuka
Olinek, czyli Aleksander Jóźwicki, ma dziś 10 lat. Od pierwszych lat życia wymaga stałej opieki, rehabilitacji i specjalistycznych terapii. Dziś chodzi do szkoły, mówi, bawi się z rówieśnikami, ale porusza się na wózku, a dalsze leczenie i rehabilitacja wiążą się z dużymi kosztami. Jak mówi jego dziadek, pieniędzy nie potrafi "wyczarować", ale może je dla wnuka "wydeptać". Ostatnio ponownie udowodnił, że traktuje te słowa dosłownie - przeszedł około 500 kilometrów Głównym Szlakiem Beskidzkim, z Wołosatego do Ustronia.
Piotr Kędzierski zaangażował się w pomoc Olinkowi
Historia dziadka, który kolejne kilometry zamienia w realną pomoc dla wnuka, poruszyła także Piotra Kędzierskiego. Prezenter nie ograniczył się jednak do nagłośnienia sprawy. Wykorzystał swoje zasięgi w mediach społecznościowych, pozostaje w kontakcie z rodziną Olinka, a podczas 18. edycji "Tańca z Gwiazdami" zwrócił się z prośbą, aby dochód z SMS-ów oddanych przez widzów na jego występy został przekazany na rzecz Fundacji Polsat, której Olinek jest podopiecznym. W ten sposób do inicjatywy, która zaczęła się od determinacji dziadka, dołączyły kolejne osoby.
Dziś Piotr Kędzierski pojawi się w studiu "halo tu polsat", by opowiedzieć o Olinku i jego dziadku oraz o tym, dlaczego właśnie ta historia skłoniła go do działania. Na kanapie usiadł w towarzystwie Magdaleny Tarnowskiej, z którą tańczył w "TzG".

Opowieść o wsparciu dla Olinka Kędzierski zaczął od podziękowań.
"Jesteśmy bardzo wdzięczni Fundacji Polsat, że będzie się opiekować Olinem, bo to jest naprawdę wyjątkowa historia, wyjątkowego dzieciaka, któremu lekarze dawali zerowe szanse na przeżycie. No i okazało się, że udało się go uratować" - mówił nasz gość.
"Teraz wszyscy walczymy o to, żeby Olin mógł normalnie funkcjonować. Ma bardzo wiele schorzeń, które się na ciebie nakładają, ale ma też wspaniałych ludzi, którzy są wokół niego. Rodziców, dziadka" - wyliczał Piotr.
"Olin ma wspaniałą relację z dziadkiem, a dziadek też robi, co może, mimo swoich przygód, bo miał dwa razy chorobę nowotworową, miał poważną operację kręgosłupa i co roku udaje się w podróż po polskich górach - zrobił 500 kilometrów w tym roku na piechotę, żeby zebrać środki na leczenie i rehabilitację wnuczka" - opowiadał Piotr Kędzierski.
Magda Tarnowska, która również poznała Olinka dzięki Piotrkowi Kędzierskiemu, nie ukrywała, że jest szczęśliwa, iż w "Tańcu z Gwiazdami" wystąpiła właśnie u jego boku.
"Jestem bardzo szczęśliwa, że właśnie z Piotrem mnie sparowano, bo on szerzy wspaniałe wartości" - podkreśliła.
Olinek wymaga stałej rehabilitacji. "To są 24 godziny na dobę"
Krzysztof Ibisz dopytywał Piotra, jak wygląda zwyczajny dzień Olina. Nasz gość podkreślił, że przez cały czas są z nim rodzice.
"Za każdym razem jak dzwonię do Kuby albo do Agnieszki [rodziców Olina - przyp. red.], to oni są w otoczeniu swojego syna. To są 24 godziny na dobę poświęcenia dla tego dzieciaka" - mówił Kędzierski.
"I myślę, że często nie zdajemy sobie sprawy, ile wymaga od rodziców, ale też nie tylko, od otoczenia całego, opieka nad takim dzieckiem. I warto takie osoby wspierać. I słuchajcie, jest to bardzo ważne, żeby też pomyśleć czasem o tych rodzicach" - dodał.
Fundacja Polsat wspiera Olinka i jego rodzinę
Piotr wspomniał, że wsparcie dla Olina i jego rodziców można nieść za pośrednictwem fundacji.
"Bardzo was zapraszamy na stronę Fundacji Polsat. Tam jest zakładka poświęcona Olinkowi, to po pierwsze. Po drugie, jeżeli pytacie się, czego potrzebuje Olinek, to jest chłopak, który ma czterokończynowe czterokończynowe porażenie. Miał problemy z nerkami. Ma ADHD, ma autyzm, więc to spektrum jest bardzo szerokie. Od terapii fizycznej przez terapię psychologiczną. Uczy się. Uczy się i chodzi do szkoły, ma kumpli. Wiem, że dzisiaj po tym programie udaje się na kinderball do znajomego" - wspomniał nasz gość, pozdrawiając przy okazji Olina.
"Olin potrzebuje ciągłej rehabilitacji i zajęć. I to jest właśnie bardzo ważne i to jest kosztowne. I na to zbieramy pieniądze, bo rzeczywiście jest to, brzydko mówiąc, studnia bez dna - środki na codzienną egzystencję. Potrzebne są pieniądze, które są bardzo duże. Nieadekwatne często do zarobków rodziców" - dodał Piotr.
Kończąc rozmowę Krzysztof, Agnieszka i nasi goście podziękowali wszystkim widzom wspierającym Fundację Polsat.
"Dzięki Waszym otwartym sercom możemy pomagać, serdecznie państwu za to dziękujemy. Wielki szacunek. Bardzo dziękujemy" - padło na zakończenie rozmowy.









