Małgorzata Lewińska to polska aktorka teatralna i telewizyjna, którą widzowie świetnie zapamiętali dzięki rolom w najpopularniejszych serialach. W 2007 roku wzięła udział w pierwszej edycji muzycznego show Polsatu "Jak oni śpiewają", prezentując się publiczności również od strony wokalnej. Dziś nadal pozostaje aktywna zawodowo, łącząc działalność aktorską z występami medialnymi. Oprócz tego jest mamą i babcią - o tych najważniejszych rolach, które w jej przypadku nie są tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać, opowiedziała w "halo tu polsat".
Małgorzata Lewińska w "halo tu polsat"
Maciej Kurzajewski przypomniał że niedawno Małgorzata Lewińska przywitała na świecie pierwszego wnuka, a 5 tygodni później także i wnuczkę. W krótkim czasie została więc podwójną babcią, a ledwie 12 lat wcześniej urodziła bliźniaki.
"Jesteśmy pod wrażeniem. Jak godzisz te wszystkie role?", pytała Kasia Cichopek na początku rozmowy.
"Bardzo fajnie się odnajduje. Ja jeszcze tak niedawno byłam mamą małych chłopców,[...] że jak jestem z wnukami, to jakby to były moje dzieci trochę. Ale jednak czuję, że to jest inna relacja", odpowiedziała gościni.
Czym te relacje się różnią? "Mogę wziąć i odstawić", odpowiedziała Małgorzata Lewińska ze śmiechem i przyznała, że opieka nad synami jest nieustanna, a nad wnukami może skupiać się tylko na tych najprzyjemniejszych momentach. Dokładnie tak, jak było przy okazji festiwalu, przy którym jej córki pracują - pojechała tam zajmować się wnukami, ale nie musiała z nimi mieszkać. "Zabierałam, jechałam sobie na Hel na cały dzień na plażę i wieczorem odstawiałam", opowiadała ze śmiechem.

"Jestem starą matką i młodą babcią". Znana aktorka szczerze o życiu rodzinnym
Maciej Kurzajewski był ciekaw, czy Małgorzata Lewińska odczuwa jakieś negatywne emocje, gdy słyszy, że ktoś mówi o niej "młoda babcia".
"Nie, w ogóle nie ma to dla mnie znaczenia, młoda czy stara. Ja uważam, że to jest normalne. To jest całkowicie normalny wiek, 55 lat, na bycie babcią", odpowiedziała i wyjaśniła, że w jej przypadku niecodzienne jest co innego - jest babcią, a jednocześnie matką 12-letnich synów:
"To jest takie zaburzenie tego drzewka genealogicznego. Jestem jednocześnie starą matką i młodą babcią. I młodą matką, bo byłam młodą matką mojej starszej córki. Wszystko jest pomieszane".
Zobacz też: Barbra Streisand prawdziwą miłość znalazła dopiero po "50". Jej historia jest jak gotowy scenariusz na film
Małgorzata Lewińska o życiu po "50". "Ten wiek jest w głowie"
Rola mamy i rola babci to nie wszystkie w jej życiu - chociaż te z pewnością są dla niej najważniejsze. Małgorzata Lewińska gra w spektaklu "Tygrysice". "Pokazujesz tam, że życie dla kobiety po 50-tce dopiero się zaczyna", mówiła Kasia Cichopek.
"W spektaklu »Tygrysice« realizuję się w aspektach, w których na co dzień nie mogę się realizować", przyznała aktorka. Wyjaśniła, że mimo iż jest po "50" nadal ma bardzo aktywne rodzinne życie i dom pełen pociech. Scena jest więc dla niej oderwaniem się od tej cudownej, acz wymagającej, rzeczywistości.
Maciej Kurzajewski wyznał, że dla niego przekroczenie progu 50. urodzin nie było wielkim wydarzeniem. A jak to wyglądało u Małgorzaty Lewińskiej?
"Wiesz, u kobiet to troszkę chyba jest inaczej, ale nie, ja też tego nie poczułam. Poza tym czas tak szybko zasuwa, że ja nawet się nie mogę przyzwyczaić, ile ja mam lat", odpowiedziała.
"Ja się mentalnie czuję bardzo młodo. Ten wiek jest w głowie. [...] Ja tak czuję, że ja mam, nie wiem, dwadzieścia? Tak się cały czas czuję", dodała.







