Legendarne przeboje drugiego dnia Polsat Hit Festiwal 2026
Zmierzenie się z utworami, które stanowią istotną część historii polskiej muzyki, to zadanie wymagające odpowiedniego warsztatu. Julia Wieniawa wzięła na siebie ciężar wykonania piosenek dwóch charyzmatycznych artystek - na scenie zaprezentuje bowiem repertuar Kaliny Jędrusik oraz Danuty Rinn (zdradziła także, że sopocka publiczność usłyszy kultowe "Bo we mnie jest seks" oraz "Gdzie ci mężczyźni", co sama określiła mianem "swojego małego manifestu"). Wokalistka dowiedziała się o tym wyzwaniu już na przełomie lutego i marca, co pozwoliło jej na rzetelne przygotowania pod okiem trenerki wokalnej. Zaznaczyła, że zależy jej na odpowiednim zaprezentowaniu tych ponadczasowych kompozycji, filtrując je przez własną wrażliwość; jej celem nie jest idealne naśladowanie oryginału, ale odnalezienie w nim własnego stylu, by uniknąć efektu kopiowania cudzego wizerunku.
Piotr Rogucki zmierzy się natomiast z twórczością Grzegorza Ciechowskiego, a także zaśpiewa utwór z repertuaru Kory. Muzyk zauważył, że choć kompozycje lidera Republiki są powszechnie znanymi przebojami, kryją w sobie wiele wokalnych zakrętów, na których bardzo łatwo się potknąć. Przygotowania wymagają więc zaprzyjaźnienia się z tekstem oraz muzyką, a także potraktowania oryginału z należytym szacunkiem.
Koncert upamiętniający nieobecne już legendy to także naturalny pretekst do wspomnień. Piotr Rogucki miał okazję współpracować z Korą przez cztery sezony podczas nagrań do programu muzycznego "Must Be The Music"; artysta wspomniał więc przy okazji o wielkiej sympatii oraz przyjaźni, która ich łączyła, a także o bardzo podobnym punkcie widzenia na różne sprawy. Relacja ta nie była jednak pozbawiona starć; zderzenie dwóch silnych osobowości nierzadko potrafiło iskrzyć. Kora umiejętnie kierowała emocjami na planie zdjęciowym, potrafiąc dotknąć czułych punktów tak, by wykreować energię, która autentycznie zachwycała publiczność.
Olek Sikora zwrócił przy tym uwagę na bardzo istotny aspekt nadchodzącego wydarzenia; choć koncert opiera się na pamięci o nieobecnych już twórcach i twórczyniach, z założenia nie ma być wydarzeniem przygnębiającym. Jego nadrzędnym celem jest wywołanie pozytywnych wspomnień i skłonienie publiczności do osobistych powrotów w przeszłość - do chwil, w których muzyka ta towarzyszyła im w życiu.
Piotr Rogucki zapewnił, że świetny skład wokalny to gwarancja najwyższej jakości, a sam wieczór stanowi doskonałą okazję do afirmacji wybitnych kompozycji. W Operze Leśnej pojawią się także inni utalentowani wykonawcy i wykonawczynie, tacy jak Ania Karwan czy Wiktor Waligóra.
