Dziś w "halo tu polsat" gościłyśmy Julię Lisiecką - twórczynię internetową pracującą w TikToku w Stanach Zjednoczonych - oraz aktorkę Emilię Dankwę. Choć na pierwszy rzut oka ich światy wydają się bardzo różne, połączyło je coś niezwykle współczesnego - jedno kliknięcie w mediach społecznościowych. Jak same przyznały, od pierwszej wiadomości minęły już dwa lata, a ich relacja rozwija się mimo dzielącej je odległości.
Historia tej znajomości zaczęła się od obserwowania się na Instagramie i TikToku. Szybko jednak przeniosła się do świata offline - najpierw spotkanie w Warszawie, a potem wspólny czas w Nowym Jorku. Dziewczyny podkreślają, że od początku towarzyszyło im poczucie "kliknięcia" i naturalności, które pozwoliło zbudować zaufanie. Dużą rolę odegrało też to, że wcześniej znały się z internetu i miały o sobie pewne wyobrażenie.
Julia opowiedziała również o swojej drodze do życia w USA. Od marzeń o studiach za oceanem, przez edukację w Londynie i wymianę w Michigan, aż po pracę w TikToku - jej historia to przykład determinacji. Jak zdradziła, aplikowała do firmy aż 55 razy, zanim udało jej się osiągnąć cel. Dziś mieszka w Nowym Jorku i regularnie wraca do Polski, za którą - jak mówi - bardzo tęskni, szczególnie za bliskimi i jedzeniem.
Mimo sześciogodzinnej różnicy czasu ich przyjaźń kwitnie. Dziewczyny pozostają w stałym kontakcie dzięki wiadomościom głosowym, rozmowom i mediom społecznościowym, które - jak przyznają - pomagają im być na bieżąco ze swoim życiem. Podkreślają, że kluczem do utrzymania relacji jest zaangażowanie, regularny kontakt i spotkania na żywo, kiedy tylko jest to możliwe. A jak spędzają Wielkanoc? Przede wszystkim rodzinnie - nie brakuje też tradycji, takich jak szukanie czekoladowych jajek czy śmigus-dyngus.
