Dworzec, który stał się spełnieniem dziecięcych marzeń
Historia tej niezwykłej pasji zaczęła się na niewielkiej stacji Łąg w powiecie chojnickim. To właśnie tam bohater materiału spędzał dzieciństwo u swoich dziadków związanych z koleją. Babcia pracowała jako kasjerka biletowa i dróżniczka przejazdowa, a dziadek zajmował się infrastrukturą kolejową. Codzienny widok pociągów sprawił, że fascynacja koleją została z nim na całe życie.
Jak sam przyznaje, już jako chłopiec zbierał bilety kolejowe, bawił się kolejkami i pomagał babci przy wydawaniu kartonikowych biletów. To właśnie wspomnienia z tamtych lat stały się fundamentem późniejszego projektu.
Stary budynek dostał nowe życie
W 2015 roku zdecydował się kupić dawny dworzec w Nojewie. Budynek był wtedy w bardzo złym stanie - miał dziurę w dachu, zniszczone okna i praktycznie nie posiadał wyposażenia. Mimo to dostrzegł w nim ogromny potencjał.
Zależało mu nie tylko na uratowaniu historycznego miejsca, ale również na stworzeniu przestrzeni edukacyjnej i turystycznej. Dworzec zachował wiele oryginalnych elementów infrastruktury - między innymi wieżę ciśnień, tory oraz magazyn towarowy. Dzięki temu można było odtworzyć klimat dawnych stacji kolejowych.
Dziś odwiedzający mogą zobaczyć działającą kasę biletową, historyczne urządzenia kolejowe czy wagon socjalny wyposażony w przedmioty z lat 70. i 80. Szczególne zainteresowanie wzbudzają eksponaty związane z codzienną pracą kolejarzy.
Tu historii można dotknąć
Twórca muzeum podkreśla, że od początku zależało mu na miejscu, w którym historia będzie "żywa". Dlatego goście nie tylko oglądają eksponaty, ale mogą także samodzielnie sprawdzić działanie zwrotnic czy wykolejnic.
Dużą atrakcją są również przejazdy drezyną po dawnej linii kolejowej Szamotuły-Międzychód. Trasa zachwyca krajobrazami i pozwala spojrzeć na okolicę z zupełnie innej perspektywy. Jak podkreśla właściciel obiektu, dla wielu osób to nie tylko turystyczna przygoda, ale także sentymentalna podróż do czasów dzieciństwa.
Pasja do kolei łączy się u niego także z pracą zawodową. Na co dzień jest doktorem chemii, wykładowcą akademickim i funkcjonariuszem Państwowej Straży Pożarnej. Mimo wielu obowiązków stale rozwija swoją kolekcję i wierzy, że w przyszłości na odnowionej trasie znów pojawią się pociągi z parowozem.
Jak sam mówi, emocje i wspomnienia z dzieciństwa zostają z człowiekiem na zawsze. I właśnie te emocje stara się dziś przekazywać kolejnym pokoleniom odwiedzającym jego niezwykłe muzeum kolei.


