Ekstremalny zjazd z lodowca - adrenalina na granicy ryzyka
Krystian Horodyski zabiera widzów w świat, w którym rower przestaje być tylko środkiem transportu, a staje się narzędziem wyścigu z naturą. Zjazd z wysokości 3300 metrów nad poziomem morza prowadzi przez lodowiec, kamienie i techniczne, nieprzewidywalne fragmenty trasy.
Warunki, których nie da się przewidzieć ani "przećwiczyć"
Jak podkreśla bohater, na takiej trasie nie ma miejsca na rutynę. Rzadkie powietrze, zmienny teren i ryzyko nagłych upadków sprawiają, że każdy metr to pełne skupienie i walka o utrzymanie kontroli nad rowerem.
3000 uczestników i jedna zasada: dojechać na dół
W wydarzeniu bierze udział nawet 3000 osób, ale każdy jedzie własną walkę. Dla jednych to sport, dla innych test granic, a dla wszystkich - doświadczenie, które zostaje w pamięci na długo.


