Robert Górski to aktor, satyryk i autor tekstów, współtwórca Kabaretu Moralnego Niepokoju oraz twórca popularnych projektów telewizyjnych. Choć publiczność kojarzy go przede wszystkim ze sceny, sam podkreśla, że najbliższe jest mu pisanie. - "Jestem tutaj jako aktor, ale także, przede wszystkim, może nawet myślę o sobie jako człowiek piszący" - przyznał w rozmowie z Olkiem Sikorą.
Robert Górski żartobliwie o Sopocie: "Najgorszy jest wiatr"
Sopot to dla niego miejsce szczególne, chociaż - jak żartował - nie zawsze łatwe. - "Najgorszy jest wiatr, to mi się kojarzy z Sopotem" - mówił z uśmiechem, dodając, że mimo wszystko nadmorska atmosfera sprzyja obserwacjom, które później trafiają do jego skeczy.
A inspiracji nie brakuje. Górski przyznał, że największą kopalnią pomysłów są ludzie. - "Ludzie są fantastyczni. Fantastyczni w sensie ciekawi. Nie wszyscy są fantastyczni, ale ludzie są >>od sasa do lasa<<" - opowiadał, przywołując zabawną historię z hotelowej windy, gdzie spotkanie zupełnie różnych osób stworzyło niemal gotowy scenariusz kabaretowy.
Nie zabrakło też refleksji o drodze zawodowej. Artysta przyznał, że już w szkole był bliżej słowa niż obrazu. - "Pani mnie nie doceniła z plastyki, dlatego nie zająłem się plastyką" - żartował. - "Natomiast zawsze miałem fajnego nauczyciela od polskiego i to mnie jakoś popchnęło w tę stronę".
Górski o stresie podczas występów: "Piosenki są najgorsze"
Choć scena kabaretowa daje mu ogromny komfort, Górski nie ukrywa, że są elementy występów, które budzą większy stres. - "Piosenki są najgorsze. Trzeba pamiętać tekst, leci muzyka, jak zapomnisz, to po tobie. A tutaj, jak zapomnę, to popatrzę się gdzieś na bok i udam, że to specjalnie" - tłumaczył z charakterystycznym dystansem.
Zapytany o granice żartu, odpowiedział w swoim stylu: - "Żartujemy ze wszystkiego. To jest tylko kwestia narzędzi i tego, jak sprawnie się nimi posługujemy". Jednocześnie dodał, że dziś stawia raczej na lżejsze tematy i obserwacje codzienności.
Robert Górski wystąpi na scenie Sopockiego Hitu Kabaretowego
W rozmowie pojawił się też wątek jego scenicznego doświadczenia - artysta w Operze Leśnej występował już wielokrotnie. - "Mam wrażenie, że jestem od początku" - śmiał się, przywołując wspomnienia pierwszych wizyt i koncertów, które oglądał jako młody widz.
Na koniec nie zabrakło zaproszenia na wieczorny występ. Górski zapowiedział swój skecz w Sopockim Hicie Kabaretowym, żartując przy tym z formy: - "Będziemy grać przodem do publiczności. Zobaczymy, czy to się uda".


